Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Konwencja dobrych rozwiązań

02.08.2012
Autor: Beata Rędziak
Źródło: Integracja 2/2012

„Obietnica początku nowej ery” – tak o Konwencji Organizacji Narodów Zjednoczonych o Prawach Osób Niepełnosprawnych powiedział w dniu jej uchwalenia, 13 grudnia 2006 r., Kofi Annan, sekretarz generalny ONZ. To pierwszy w historii traktat o prawach człowieka formalnie ratyfikowany przez wspólnotę Unii Europejskiej.

Międzynarodowy traktat o prawach osób niepełnosprawnych został wypracowany na forum ONZ przez Międzynarodową Grupę Niepełnosprawnych, koalicję 70 organizacji działających na rzecz osób z niepełnosprawnością, oraz państwa członkowskie ONZ.

Uroczystość otwarcia Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych (KPON) do podpisu odbyła się 30 marca 2007 r. Do tej pory dokument ten sygnowały wszystkie z 27 państw członkowskich UE (19 z nich ratyfikowało) oraz 120 państw spoza wspólnoty. Polska reprezentowana była przez Annę Kalatę, ówczesnego ministra pracy i polityki społecznej.

Tego samego dnia został otwarty do podpisu Protokół fakultatywny do KPON. Daje on osobom indywidualnym lub grupie osób możliwość odwołania się do Komitetu Praw Osób Niepełnosprawnych w sytuacji naruszenia praw po wyczerpaniu ścieżki legislacyjnej w danym kraju. Polska nie przystąpiła do podpisania Protokołu.

Ratyfikacja przez UE

UE ratyfikowała Konwencję w styczniu 2011 r. – Konwencja ONZ promuje i chroni prawa człowieka oraz podstawowe swobody osób niepełnosprawnych.(…) Wzywam państwa członkowskie, które nie ratyfikowały jeszcze Konwencji, do szybkiej ratyfikacji tego aktu. Naszą wspólną odpowiedzialnością jest zapewnienie, aby osoby niepełnosprawne nie musiały pokonywać dodatkowych barier w życiu codziennym – powiedziała podczas uroczystości ratyfikacji wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Viviane Reding, komisarz UE ds. sprawiedliwości.

Ratyfikacja KPON w UE jest jednym z priorytetów „Europejskiej strategii w sprawie niepełnosprawności 2010-2020: Odnowione zobowiązanie do budowania Europy bez barier”.

Po co Konwencja?

Konwencja ONZ o Prawach Osób Niepełnosprawnych podchodzi w sposób podmiotowy do osób z niepełnosprawnością, dając im pełną możliwość korzystania ze wszystkich praw i obowiązków, przysługujących innym obywatelom. Czyni je także pełnoprawnymi uczestnikami życia społecznego w każdym jego obszarze. Osoba z niepełnosprawnością ma prawo do wolności i bezpieczeństwa, niezależnego życia, zdrowia, pracy, edukacji, swobodnego poruszania się oraz udziału w życiu politycznym i kulturalnym.

KPON nie proklamuje nowych praw człowieka, ale podkreśla konieczność tworzenia wspólnych standardów stosowania tych praw wobec osób z niepełnosprawnością; Konwencja jest umową międzynarodową. Samo podpisanie traktatu jest zobowiązaniem, że dane państwo w swojej polityce będzie się kierowało jego zapisami, w pełni wiążąca jest jednak ratyfikacja dokumentu.

Rodzice osób z niepełnosprawnością podczas protestu ws. wysokości świadczeń
Fot.: Piotr Stanisławski

Zgodnie z polską konstytucją, przed ratyfikacją KPON wymagane jest uzyskanie od parlamentu zgody – w postaci ustawy. W praktyce oznacza to, że zapisy traktatu będzie można stosować bezpośrednio, czyli podczas dochodzenia swoich praw, powołując się na przepisy Konwencji. – KPON nie wniesie niczego nowego, ale dzięki niej będziemy mogli stanowczo oczekiwać pewnych działań. Konwencja nie jest prawem, które wnosi gotowe rozwiązania, ale niepełnosprawność przestanie być w Polsce sprawą prywatną. Konwencji trzeba używać, trzeba się na nią powoływać, pokazywać standardy, do których możemy dążyć w naszych lokalnych środowiskach. Konwencja nie działa autonomicznie, ale pozwala odsłaniać wstyd; to bardzo ważny jej wymiar. Każda osoba z niepełnosprawnością będzie mogła w uprawniony sposób zapytać swojego burmistrza czy prezydenta: dlaczego nowa fontanna, a nie np. podjazd do biblioteki? – mówi Marek Plura, poseł na Sejm. Konwencja po ratyfikacji umożliwi skuteczniejsze dochodzenie swoich praw.

Polska – po 5 latach od podpisania KPON – ratyfikowała ten dokument 26 lipca br. Ratyfikacja traktatu wiązała się z koniecznością wielu zmian legislacyjnych. Nasz kraj ratyfikował go z zastrzeżeniami – dotyczącymi przerywania ciąży, małżeństw osób z niepełnosprawnością oraz ubezwłasnowolnienia. Nie podpisaliśmy także Protokołu fakultatywnego. – Chcielibyśmy, by tych zastrzeżeń nie było, ale na razie zaufajmy, że obrana ścieżka jest właściwa. Przez te 5 lat bardzo dokładnie badaliśmy zapisy Konwencji w odniesieniu do polskiego prawa, ale brak ratyfikacji nie wstrzymał wielu działań na rzecz osób z niepełnosprawnością – mówi Jarosław Duda, pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych.

Droga do ratyfikacji

Jednym z warunków koniecznych do spełnienia przed ratyfikacją KPON było wprowadzenie ustawy o języku migowym i innych środkach komunikowania się, która weszła w życie 1 kwietnia br. Jako jedyna na świecie obejmuje ona osoby głuchoniewidome.

Jolanta Kramarz z Fundacji Vis Maior docenia wprowadzone zmiany, wskazuje jednak na konieczność dalszych działań w tym zakresie. – Ustawa o psie przewodniku była przełomowym momentem dla środowiska osób niewidomych, ale w Polsce jest tylko 100 takich psów. Dla porównania, w Anglii jest ich ok. 8 000 – podkreśla.

– Art. 24 Konwencji mówi o tym, że państwo zapewnia osobom niepełnosprawnym równy dostęp do włączającego, czyli ogólnodostępnego, systemu edukacji. W ostatnich kilku latach nastąpiły istotne zmiany w dostępie do szkolnictwa wyższego i to jest wynik zmiany świadomości ludzi głównie na uczelniach wyższych, którzy starali się o zmiany ustawowe. Ustawa o szkolnictwie wyższym w pełni respektuje prawa osób z niepełnosprawnością i liczba studentów niepełnosprawnych rośnie z roku na rok – mówi Paweł Wdówik, kierownik biura ds. osób niepełnosprawnych na Uniwersytecie Warszawskim.

1 sierpnia ubiegłego roku weszła w życie nowelizacja kodeksu wyborczego, która sprawiła, że wybory stały się dostępne dla większości osób niepełnosprawnych. – Nakładkę do głosowania w brajlu trzymam pod ręką w szufladzie, bo ona jest dla mnie symbolem, że jestem obywatelem – mówi Jacek Zadrożny z Fundacji Instytut Rozwoju Regionalnego. – Ale może być jeszcze lepiej, bo po co dzwonić do urzędu po tę nakładkę, skoro ona kosztuje złotówkę? Dlaczego wszystkie lokale nie miałyby być dostosowane architektonicznie? – pyta Zadrożny, sugerując dalsze działania.

– Ten czas miał nas zbliżyć do prawdziwej i odpowiedzialnej ratyfikacji, która nie będzie tylko pustym gestem. Przez 5 lat wprowadziliśmy wiele rozwiązań, które przybliżały nas do standardu stworzonego przez Konwencję. To przede wszystkim dostosowanie wyborów do potrzeb osób niepełnosprawnych – ci, którzy przy tym pracowali, wiedzą, jak unikatowe mamy rozwiązania. To także ustawa o psie asystującym i psie przewodniku, ustawa o zatrudnieniu osób niepełnosprawnych w służbie cywilnej, ustawa o języku migowym i Sejm bez barier. W moim przekonaniu, te 5 lat to nie jest czas stracony – mówi Sławomir Piechota, poseł na Sejm.

Po ratyfikacji

Piechota twierdzi, że ratyfikacja KPON ma uruchomić nowe impulsy i dalsze działania w usuwaniu barier, na który napotykają osoby z niepełnosprawnością; tych dotykalnych i mierzalnych i tych, których nie widać, a niejednokrotnie są bardziej dokuczliwe. – Konwencja ma promować dobre rozwiązania i praktyki, ma być potwierdzeniem pewnego kanonu cywilizacyjnego, który nie podlega już dyskusji. Potrzebna nam jest całościowa deklaracja praw człowieka w odniesieniu do osób niepełnosprawnych, do której zawsze możemy się odwołać w razie wątpliwości. Uważam, że ratyfikacja będzie miała bardzo konkretne znaczenie dla polskiej rzeczywistości – mówi poseł.

Poseł przestrzega przed momentem ratyfikacji i traktowaniem go jako rewolucji oraz gruntownego uzdrowienia rzeczywistości. Ratyfikacja jest – w jego przekonaniu – ważnym drogowskazem do dalszych działań.

Trudno ocenić zmiany w krajach, które dokonały już ratyfikacji, z powodu dużych różnic w ich funkcjonowaniu i podejściu do osób z niepełnosprawnością. – Mam wrażenie, że niektóre kraje dokonały ratyfikacji „dla wiwatu”, a być może wyrazili oni w ten sposób swoją tęsknotę za spełnieniem tych wymogów. Jeśli porównać Holandię, Norwegię czy Irlandię, które nie ratyfikowały traktatu, z Mongolią, Nigerią czy Jemenem, które tego dokonały, to trudno mi sobie wyobrazić, że te ostatnie lepiej realizują prawa obywatelskie. Prawdopodobnie w każdym kraju zadecydowały specyficzne procesy i doświadczenia, że zdecydowano się na ratyfikację lub nie – mówi Piechota.

Niewątpliwie dobrym przykładem dla Polski i wzorcem po ratyfikacji Konwencji może być Wielka Brytania. – Brytyjczycy mają dużo pragmatycznych rozwiązań, np. szczegółowy raport po wyborach, gdzie na zlecenie rządu analizuje się przebieg wyborów, by sprawdzić, czy wszystkie osoby niepełnosprawne, które chciały głosować, mogły to zrobić i czy nie napotkały na bariery. Raport stanowi podstawę do ewentualnych zmian przed kolejnymi wyborami. Bardzo korzystna jest też brytyjska formuła racjonalnego dostosowania budynków. Zgodnie z nią, nie każdy obiekt musi być dostosowany w pełni; analizują funkcje, które on spełnia, tzn. na ile odwiedzany jest przez klientów z zewnątrz, a na ile służy np. tylko pracownikom – mówi poseł.

Komentarz

  • niepełnosprawność jest tylko dla polityków
    sabina
    31.05.2013, 05:54
    jestem opiekunem osoby niepełnosprawnej,niezdolnej do samodzielnej egzystencji mieszkanie mam z TBS i nie mogę doprosić się o miejsce postojowe dla osoby niepełnosprawnej,wyznaczono pod innym blokiem gdzie parkują znajomi z TBS,a mi każą chodzić i sprawdzać czy mają uprawnienia,poseł niepełnosprawny obwiesza odznaczeniami polityków a oni mają składaków gdzieś w poważaniu

Dodaj odpowiedź na komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin
Prawy panel

Wspierają nas