Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Czym się różni windykator od komornika? Jakie są ich uprawnienia? Tłumaczymy

30.09.2020
Autor: Beata Dązbłaż, fot. pixabay.com
ręka uderza kołatką w kształcie anioła w drzwi wejściowe

Jaka jest różnica między komornikiem a windykatorem? O czym warto wiedzieć, gdy będziemy zadłużeni lub ktoś jest naszym dłużnikiem? Wyjaśniamy.

Wierzyciel, czyli osoba, która domaga się spłaty długu od dłużnika, może to robić na dwa sposoby: na drodze sądowej i pozasądowej. Postępowanie pozasądowe nazywamy windykacją (czyli dochodzeniem roszczeń), której celem jest doprowadzenie do spłaty zobowiązań dłużnika.

- Działania firmy windykacyjnej dzielą się na windykację polubowną i sądową – wyjaśnia Marek Grzelak, rzecznik prasowy Izby Komorniczej w Poznaniu. – Ta pierwsza ma na celu zmotywowanie dłużnika do spłaty należności, zaś druga sprowadza się do uzyskania sądowego wyroku lub nakazu zapłaty. Dopiero po uzyskaniu klauzuli wykonalności, czyli potwierdzenia przez sąd, że komornik może egzekwować dane orzeczenie, jest on podstawą do wszczęcia postępowania egzekucyjnego.

Zatem rolą firmy windykacyjnej jest doprowadzenie do ugody z dłużnikiem, a głównym zadaniem windykatora jest zmobilizowanie dłużnika do spłaty długu, działa on w imieniu wierzyciela.

- Firma windykacyjna może jedynie próbować nakłonić dłużnika do podjęcia spłaty, względnie negocjować z nim termin spłaty długu i ewentualne rozłożenie go na raty, nie ma natomiast żadnych specjalnych uprawnień, ani w zakresie kontaktowania się z dłużnikiem, ani tym bardziej stosowania jakichkolwiek środków przymusu – podkreśla Marek Grzelak.

„Pamiętajmy, powinniśmy jak najszybciej podjąć negocjacje i rozmowy co do polubownego rozwiązania naszego problemu ze spłatą. Często zdarza się jednak, że dłużnicy nie odbierają telefonów, bądź nie otwierają korespondencji ze strachu, lub myślą, że instytucja finansowa zapomni o swoim długu” – radzi Krajowa Rada Komornicza na swojej stronie internetowej.

Czego windykator nie może robić?

Windykator nie ma uprawnień, aby:

  • zajmować lub spisywać majątek dłużnika,
  • wejść do mieszkania dłużnika bez jego zgody,
  • rozmawiać o zadłużeniu dłużnika z innymi osobami, np. z sąsiadami,
  • wywieszać informacje o zadłużeniu dłużnika w miejscach publicznych, np. na klatce schodowej,
  • przekazywać informacje o długu w miejscu pracy dłużnika,
  • naruszać dobra osobiste i godność osobistą dłużnika, np. zastraszać, grozić, nękać, używać siły,
  • przekazywać nieprawdziwe informacje co do konsekwencji niespłacenia długu, np. dotyczących pozbawienia wolności.

- Pracownik firmy windykacyjnej nie uprawnień, aby wejść do mieszkania dłużnika, może to zrobić wyłącznie za jego zgodą – zaznacza Marek Grzelak.

Pamiętaj: roszczenia mogą ulec przedawnieniu

Z usług firm windykacyjnych mogą korzystać instytucje finansowe, np. banki. Niekiedy firmy windykacyjne kupują od nich długi np. kredytobiorców i odzyskują je na własny rachunek, rozkładając np. dług na raty.

„Ważne jest, aby zwrócić uwagę, czy roszczenia firmy windykacyjnej nie uległy przedawnieniu. Może się zdarzyć, że nierzetelne firmy windykacyjne wykorzystują niewiedzę dłużników dotycząca przedawnienia roszczeń, chcąc uzyskać spłatę długu przeterminowanego. Pamiętajmy, że kredyty jako świadczenie okresowe przedawniają się po 3 latach, jeśli jednak uznamy dług, okres przedawnienia wydłuża się do lat 10” – przestrzega Krajowa Rada Komornicza.

Co może komornik?

Jeśli działania windykatora nie przyniosą oczekiwanego efektu, czyli odzyskania należności, następnym etapem może być egzekucja komornicza. Przeprowadza ją komornik sądowy.

Komornikowi przysługują szersze kompetencje i uprawnienia niż windykatorowi.

- Komornik sądowy prowadzący postępowanie egzekucyjne posiada ściśle określone uprawnienia, co oznacza możliwość zajmowania majątku dłużnika, w tym m.in. wynagrodzenia za pracę oraz rachunków bankowych czy wierzytelności – mówi Marek Grzelak.

Jak wyszczególnia Krajowa Rada Komornicza, komornik:

  • w przeciwieństwie do windykatora to funkcjonariusz publiczny przy sądzie rejonowym,
  • zajmuje się wykonywaniem czynności egzekucyjnych w sprawach cywilnych, ale wykonuje także inne czynności przekazane na podstawie odrębnych przepisów,
  • wszczyna egzekucję po uzyskaniu przez wierzyciela tytułu wykonawczego opatrzonego w klauzulę wykonalności np. orzeczenia sądu, bankowego tytułu egzekucyjnego,
  • może prowadzić egzekucję m.in. z dochodu dłużnika (wynagrodzenia za pracę, emerytury, renty...), rachunku bankowego, ruchomości (samochodu, sprzętu RTV, AGD) i nieruchomości (dom, mieszkanie),
  • ma prawo przymusowego otwarcia drzwi mieszkania lub firmy, przeszukania pomieszczeń,
  • ma także prawo zasięgać informacji niezbędnych do prowadzenia egzekucji od m.in. organów administracji publicznej, organów podatkowych, organów rentowych, banków, spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych, przedsiębiorstw, organów spółdzielni mieszkaniowych, zarządów wspólnot mieszkaniowych oraz innych instytucji i osób nieuczestniczących w postępowaniu.

Uprawnienia do stosowania przymusu w egzekucji długu

- Uprawnienia do stosowania przymusu w zakresie egzekwowania zadłużenia posiadają wyłącznie komornicy, w ramach realizacji orzeczenia sądu. Uprawnienie to wynika z faktu, iż wielu dłużników celowo utrudnia czynności egzekucyjne lub ukrywa się przed komornikiem, choćby poprzez nieotwieranie drzwi do mieszkania czy uciekanie z miejsca czynności – wyjaśnia Marek Grzelak.

Zaznacza, że komornik może zarządzić otwarcie drzwi mieszkania, a także innych pomieszczeń należących do dłużnika. Wzywa wtedy ślusarza, który otworzy drzwi, oraz policję, która pomaga w czynnościach. Co ważne, zarówno koszty wezwania ślusarza, jak i policji, w ostateczności, mogą obciążać dłużnika.

- Komornik może też przeszukać rzeczy czy schowki dłużnika, a nawet jego odzież. Taka sytuacja następuje najczęściej, gdy dłużnik celowo oddala się z miejsca czynności lub gdy zachodzi podejrzenie, że chce usunąć spod egzekucji przedmioty, które ma przy sobie, a które są na tyle cenne, że komornik mógłby je spieniężyć, by oddać pieniądze wierzycielowi – mówi rzecznik poznańskiej Izby Komorniczej.

Dodaj komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin

Komentarze

  • Dostępność plus a niepelnosprawni
    Danuta Jedrzejczyk
    30.10.2020, 15:57
    Dostępność plus dla niepełnosprawnych, to kolejne oszustwo obecnego rządu. Przez 8 lat od Ratyfikacji Konwencji ONZ dla osób niepełnosprawnych, nie zdołali przeszkolić, personelu na dworcach PKP. Efekt jest taki, że mimo okazania legitymacji o znacznym stopniu niepełnosprawności i uiszczeniu opłaty, nie chciano mi udostępnić toalety. Tłumaczono to brakiem posiadania wózka inwalidzkiego. Miałam wrażenie, że jestem w kabarecie i że jest to jakieś nieporozumienie. Ponadto polecono skorzystać z toalety ogólnodostępnej. Chciało mi się bardzo siusiu, a przedłużająca się dyskusja spowodowała silny stres. Choruje na miażdżyce, mam chore nogi a nie głowę! Nie muszę mieć na czole napisane, na co choruję. Od tego jest legitymacja inwalidy. Ponieważ zdarzyło się to kilka razy, uważam, że to zwykła podłość, tak lekceważyć niepełnosprawnych. 8 lat temu, nie było pandemii, było dużo czasu, aby takie sprawy uregulować. Ponadto PKP, zatrudnia pracowników, którzy nie mają wyobraźni, empatii itp. Wynika to prawdopodobnie z niewiedzy ( brak szkoleń). Co roku systematycznie, leje się wodę w internecie, jaką pomoc Państwo serwuje ON. Oraz, ile środków przeznacza się na ON. To są ludzie wyzuci z uczuć, bezduszni, bez serca. A okłamywanie chorych, inwalidów to po prostu zwykle świństwo.. Strategie, strategie, strategie..... Żółc się ulewa. Oni się też kiedyś zestarzeją i dobrze by było, żeby doświadczyli tego samego. Przez zwykły Przypadek, nieuwagę, zmęczenie przejechałam stacje, podróżując PKP. Obciążono mnie wysokim mandatem, ponadto straszono komornikiem, gdyż w porę nieuregulowalam.Pozniej zajęto konto bankowe, nie zastanawiając się jak będę żyła. Uważam, że można było ta sprawę załatwić polubownie. Ale oni za mandaty, mają pewnie premię, dlatego nie popuszczać. Mam grupę inw. Wiele lat, i gdyby Konwencja była respektowane, nie dochodziło, by do takich sytuacji. Ponadto miałam 11 Operacji i mam organizm wycienczony i wyczerpany. To Państwo nie kocha ani chorych, niepełnosprawnych ani seniorów,dzieci też. Nie potrafią kochać nawet siebie, dlatego ciągle szukają wrogów.
    odpowiedz na komentarz
Prawy panel
Partnerem działu Finanse i Ubezpieczenia jest

Sonda

Czy chciał(a)byś zaszczepić siebie lub osobę, którą się opiekujesz, gdyby pojawiła się szczepionka przeciw COVID-19?

Biuletyn

Wspierają nas