Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Dotykiem czytane - czyli wszystko o książkach brajlowskich

14.11.2005

Kiedy w 2005 r. w Wielkiej Brytanii zaprezentowana została kolejna część przygód nastoletniego czarodzieja Harry'ego Pottera, w księgarniach pojawiły się dwie wersje książki - drukiem oraz w brajlu. Postanowiłam sprawdzić, czy także w Polsce niewidomy czytelnik ma dostęp do nowości wydawniczych.

Odpowiedzi na moje pytanie zaczęłam szukać w Bibliotece Polskiego Związku Niewidomych (PZN) w Warszawie. Okazało się, że biblioteka dysponuje wszystkimi częściami opowieści o Harrym Potterze, które do tej pory ukazały się na polskim rynku. Oprócz tej pozycji można tam znaleźć wiele równie ciekawych tytułów. W bibliotece dowiedziałam się również, na czym dokładnie polega pismo brajla.

Pismo brajla

Zanim zostało opracowane pismo brajla, osoby niewidome posługiwały się zwykłym alfabetem, a książki dla nich tym różniły się od książek przeznaczonych dla osób widzących, że były drukowane wypukłą czcionką. Był to jednak system niewygodny i mało wydajny, gdyż litery musiały być na tyle duże, by można je było odczytać.

Nowy sposób zapisu liter dla osób niewidomych opracował w XIX w. Francuz Ludwik Braille, który stracił wzrok w wieku trzech lat. Będąc nastoletnim wychowankiem zakładu dla ociemniałych w Paryżu zetknął się z oficerem wojskowym opracowującym szyfr, który umożliwiałby żołnierzom w okopach porozumiewanie się w ciemności. System opierał się na kombinacji 8 punktów tworzących poszczególne symbole. Ostatecznie szyfr nie został wykorzystany do celów wojskowych, posłużył jednak Braille'owi do stworzenia pisma dla osób niewidomych.

Podstawą systemu stał się szcściopunkt w kształcie prostokąta, w ramach którego dzięki różnej konfiguracji zmiennej liczby punktów uzyskuje się 63 znaki. Alfabet Braille'a jest alfabetem uniwersalnym - posługują się nim osoby niewidome na całym świecie. Występujące w różnych językach litery ze znakami diakrytycznymi, takie jak polskie ę, ą czy ś, zostały ustalone oddzielnie dla każdego języka.

Znajomość alfabetu Braille'a zapewnia większą niezależność. Niewidomi mogą nie tylko samodzielnie czytać, ale i pisać.

W alfabecie Braille'a nie ma oddzielnych symboli dla oznaczenia cyfr - cyfra "1" wygląda identycznie jak litera "a", cyfra "2" jak "b" itd. Odróżnienie cyfr od liter umożliwia specjalny znak sygnalizujący, że znak po nim następujący należy odczytać jako liczbę, a nie słowo. Analogiczne rozwiązanie zastosowano dla oznaczenia wielkich liter.
Do niedawna, wydawanie książek w brajlu było bardzo czasochłonne. Zanim upowszechniło się składanie tekstu z wykorzystaniem technik komputerowych jedynym sposobem przygotowania tekstu w brajlu było dyktowanie go osobie, która zapisywała tekst na maszynie brajlowskiej. Następnie przygotowywana była specjalna matryca, na podstawie której można było drukować go na papierze. Obecnie proces przygotowania do druku książki brajlowskiej wyraźnie się skrócił. Książka wydana w czarnym druku jest skanowana, następnie na komputerze przeprowadzana jest korekta, już w brajlu. Po zakończeniu korekty, książka drukowana jest na drukarce brajlowskiej, podłączonej do komputera lub na specjalnych maszynach, w zależności od nakładu.

Niektóre książki brajlowskie, zwłaszcza podręczniki oraz literatura dziecięca, wzbogacone są ilustracjami. Zazwyczaj przybierają postać wypukłych konturów, czasem także, zwłaszcza w książkach produkowanych w krajach europejskich, stosuje się materiały o zróżnicowanej fakturze, z których układa się swego rodzaju collage (technika twórcza kompozycji plastycznych polegająca na wykorzystaniu różnych materiałów naklejanych, np. na płótnie, łączonych z rysunkiem i malarstwem).

Wadą książek wydawanych w brajlu jest ich duża objętość. Pomimo że kartki zadrukowane są dość gęsto i w dodatku dwustronnie, to zazwyczaj jeden tytuł mieści się w kilku lub kilkunastu tomach brajlowskich, które są o wiele większe od książek wydawanych w czarnym druku. Przykładem może być chociażby Harty Potter - pierwsza część jego przygód zmieściła się w 4 tomach (ok. 250 stron w czarnym druku), druga w 5, a trzecia w 9 tomach.

Harry Potter w wersji brajlowskiej zajmuje aż 11 tomów!

Drugą wadą tych książek jest ich wysoka cena - średnio jeden tom kosztuje ok. 200 zł. Przyczyną takiego stanu rzeczy są wysokie koszty druku oraz bardzo niskie nakłady.
Wysokie ceny książek brajlowskich są zmorą nie tylko przeciętnego czytelnika, ale także instytucji. Ze względu na ograniczone fundusze biblioteka PZN stawia obecnie na liczbę tytułów, a nie egzemplarzy, co oznacza, że zamawia zazwyczaj jeden, ewentualnie dwa egzemplarze danego tytułu. W związku z tym do wypożyczenia co poczytniejszych książek czytelnicy muszą ustawiać się w kolejce.

Ze względu na objętość książek i ich wysoką cenę osoby niewidome zazwyczaj nie tworzą własnych zbiorów, tylko korzystają z bibliotek.

Biblioteka PZN

W zbiorach biblioteki PZN zgromadzono ok. 5,6 tys. tytułów w brajlu oraz 5,8 tys. tytułów nagranych na kasetach (ok. 800 tys. kaset), a obecnie uzupełniane są one także o publikacje w wersji cyfrowej. Biblioteka dysponuje również materiałami tyflologicznymi, skierowanymi do studentów i pedagogów. Czytelnicy mogą wypożyczać książki osobiście w siedzibie biblioteki albo złożyć zamówienie listownie, telefonicznie lub przez internet, a zamówione książki zostaną przesłane do nich nieodpłatnie. Zamówione pozycje pakowane są w worki po 4 tomy w jednym.

Do każdego worka dołączana jest przywieszka z adresem zwrotnym biblioteki tak, aby czytelnik w prosty i wygodny sposób mógł odesłać książki do biblioteki. Książki rozsyłane są nie tylko na terenie kraju, ale wędrują czasami także za granicę, nawet do tak odległych krajów, jak Japonia.

W bibliotece PZN można wypożyczać książki osobiście, ale także telefonicznie i przez internet

Ponadto na terenie całej Polski znajdują się punkty biblioteczne będące oddziałami biblioteki warszawskiej. W zdecydowanej większości nie mają one własnych księgozbiorów, ale korzystają, na zasadach rotacji, z zasobów biblioteki przy ul. Konwiktorskiej.

Z biblioteki mogą korzystać osoby niewidome i słabowidzące, posiadające orzeczenie o niepełnosprawności lub legitymację P2N, a także dyslektycy, u których stwierdzono poważne problemy z czytaniem i którzy mają zaświadczenie z poradni psychologlczno-pedagogicznej.

Biblioterapia
Biblioteka to nie tylko magazyn z książkami. To także miejsce spotkań, czasami swego rodzaju grupa wsparcia. Do budynku przy ul. Konwiktorskiej trafiają rodzice niewidomych dzieci oraz osoby, które od niedawna są niepełnosprawne, a wizyta w bibliotece, dla niektórych jest pierwszym spotkaniem z innymi osobami niepełnosprawnymi. Mają tu okazję przekonać się, że osoby niewidome i niedowidzące, a do tej grupy zalicza się znaczna część pracowników biblioteki, doskonale funkcjonują i realizują się w życiu zawodowym i prywatnym. Zdarzają się też przypadki, że niepełnosprawny czytelnik właśnie od pracownika biblioteki po raz pierwszy dowiaduje się o przysługujących mu uprawnieniach i ulgach.

Jeśli nie brajl, to co?
Alternatywą dla książek brajlowskich są coraz dostępniejsze i coraz bardziej popularne wśród osób niewidomych książki mówione.

Ubocznym skutkiem tego zjawiska jest zmniejszająca się liczba osób, które sprawnie posługują się alfabetem Braille'a. Umiejętność ta jest cały czas obecna wśród starszego i średniego pokolenia osób niewidomych, natomiast osoby młodsze posługują się nim gorzej, tym bardziej że na konieczność nauki pisma brajla kładzie się coraz mniejszy nacisk.

- Kiedy ja uczyłam się w Laskach, był wymóg, aby codziennie pól godziny przed odrabianiem lekcji czytać brajlem. Oczywiście, jeśli ktoś miał ochotę, mógł czytać dodatkowo, ale to pól godziny było obowiązkowe. Pamiętam, że potem czytałyśmy sobie także wieczorami, pod kołdrą, chociaż książek nie wolno było wnosić do sypialni. Ale z koleżankami przynosiłyśmy sobie książki wcześniej, chowałyśmy je pod kołdrę, a kiedy wychowawczyni gasiła światło, brałyśmy się za czytanie. Rano wychowawczynie zbierały książki spod łóżek - wspomina Teresa Dederko, dyrektor Biblioteki PZN w Warszawie.

Zdecydowana większość książek mówionych, będąca w zasobach Biblioteki PZN, dostępna jest na kasetach. Coraz częściej jednak pojawiają się książki w wersji cyfrowej: na płytach oraz w plikach cyfrowych, które można odtwarzać w urządzeniu o nazwie Czytak. Osoba korzystająca z Czytaka może przyjść ze swoimi kartami pamięci do biblioteki i skopiować na nie wybrane pozycje.

Koniec przygód Harryego...?
Postęp technologiczny znajduje zastosowanie w różnych dziedzinach gospodarki, także w branży wydawniczej, dlatego coraz większe znaczenie w popularyzacji książek ma internet, druk pojedynczych egzemplarzy na życzenie klienta, książka w wersji elektronicznej czy właśnie książka mówiona.

Wkrótce może się okazać, że najnowsza część przygód Harry'ego Pottera nie ukaże się w brajlu. A wszystko dlatego, że czytelnicy mogą być bardziej zainteresowani książką w wersji mówionej...

Tekst: Dorota Landsberger

***

NATIONAL LIBRARY FOR THE BLIND
Z angielskiej Narodowej Biblioteki dla Niewidomych może korzystać każdy niewidomy - jedynym warunkiem jest znajomość języka angielskiego. Wszelkie informacje o tym, jak wygląda procedura rejestracji, dostępne są na stronie www.nlb-online.org. Formularz rejestracyjny można otrzymać pocztą elektroniczną lub w postaci tradycyjnej przesyłki. Dokument ten może być zapisany w brajlu, w postaci normalnego lub powiększonego druku, albo nagrany na kasetę magnetofonową lub dyskietkę. Po wypełnieniu formularza należy odesłać go na adres, który otrzymamy wraz z formularzem. Bardzo ważne, aby w formularzu wpisać listę książek, które chcemy przeczytać - przynajmniej 10 pozycji - ponieważ do każdego tytułu jest kolejka chętnych.
W tym celu wchodzimy na stronę www.nlb-online.org, a następnie klikamy na link do katalogu. Książki można zamawiać telefonicznie, e-mailem lub listownie. Czas oczekiwania na przesyłkę to w przybliżeniu dwa tygodnie. Strona internetowa biblioteki jest napisana tak, aby każdy niewidomy użytkownik komputera mógł z niej bez trudu skorzystać.

Usługi biblioteki są bezpłatne i co więcej, nie trzeba legitymować się żadnym dokumentem poświadczającym naszą niepełnosprawność. Biblioteka, o której mowa, ma zbiór ponad 32 tysięcy książek dostępnych w różnych, przeznaczonych dla niewidomych i słabo widzących, formatach. Są to zatem książki pisane zwykłym pismem brajla, skrótami brajlowskimi (format podstawowy), książki w druku powiększonym, teksty zapisywane w uproszczonym formacie brajlowskim przeznaczonym np.: dla osób niedawno ociemniałych, materiały do nauki brajla oraz kolekcja około 14 tysięcy utworów muzycznych (od Bacha do Beatlesów) zapisanych w brajlowskim formacie nutowym.

Na stronie National Library for the Blind znajdziemy ponadto link do bardzo interesującej, zawierającej ponad 100 tysięcy pozycji, bazy danych www.revealweb.org.uk. Jest tam bogaty katalog książek i pozycji multimedialnych przygotowanych dla niewidomego odbiorcy wraz z informacją o postaci, w jakiej pozycja jest dostępna
i sposobie wypożyczenia lub zakupu książki. Niezorientowanym zwracam w tym miejscu uwagę, że informacja o formacie jest bardzo istotna. Może się bowiem okazać, że upragniona przez nas książka da się wysłuchać tylko na specjalnym magnetofonie kasetowym przystosowanym do odtwarzania nagrań czterościeżkowych (tzw. LOC 4 track format), powszechnie stosowanym przy wydawaniu książek mówionych, np.: w USA, lub w specjalnie stworzonym dla potrzeb niewidomych użytkowników cyfrowym formacie zapisu dźwięku, do którego potrzebny jest dekodujący program komputerowy albo specjalny odtwarzacz.
Damian Przybyła

KOCHAM KSIĄŻKI
Od zawsze kochałam książki. Dzięki nim poznawałam świat. To one skłaniały mnie do refleksji i zadawania licznych pytań. Rodzice czytali mi dużo, zwłaszcza przed zaśnięciem. Największą karą było nieprzeczytanie bajki na dobranoc. Wtedy z płaczem prosiłam: "Zbijcie mnie, ale mi poczytajcie!". Gdy miałam pięć lat, poszłam do przedszkola dla niewidomych w podwarszawskich Laskach. Wychowawczynie też nam sporo czytały. Nie mogłam się doczekać, kiedy pójdę do szkoły i nauczę się czytać. Szkolne tempo wydawało mi się zbyt powolne i zastanawiałam się, dlaczego marnujemy tyle czasu na ćwiczenie poszczególnych liter. Dzięki pomocy starszych koleżanek naukę czytania kontynuowałam popołudniami w internacie. Moją pierwszą, samodzielnie przeczytaną książką były "Leśne rachuneczki" Lucyny Krzemienieckiej. Sprawiło mi to wielką radość. Coraz częściej odwiedzałam bibliotekę. Intensywnie przeżywałam losy bohaterów, dowiadywałam się wielu interesujących rzeczy. Czytając, zapominałam, że jestem daleko od domu.

Przed rozpoczęciem nauki w pobliskim liceum dla widzących, zapisałam się do brajlowskiej, warszawskiej biblioteki. Na początku każdego roku szkolnego dostawałam paczki z podręcznikami. Doskwierał mi jednak brak podręcznika do francuskiego, którego dopiero zaczynałam się uczyć. Podczas studiów w sekcji francuskiej Nauczycielskiego Kolegium Języków Obcych zapisałam się również do brajlowskich  bibliotek w Brukseli, Genewie i  Paryżu. Książki dostaję pocztą. Dobrze, że brajlowskie przesyłki są bezpłatne.

Książek mówionych, czyli nagranych na kasety, słucham rzadko. Wolę czytać sama, gdyż znacznie więcej zapamiętuję. Poza tym lubię spisywać ciekawe cytaty. Robiąc to z kasety, nie odtwarzam wiernie interpunkcji. Nie mogę także zapisać numeru strony. Tego typu cytatów nie da się więc wykorzystać np. w pracy magisterskiej. Starałam się przekonać Zakład Nagrań i Wydawnictw Polskiego Związku Niewidomych, by na każdej stronie brajlowskich książek umieszczać też  numer czarnodrukowego oryginału. Robi się tak m.in. w Szwajcarii. Jest to duże ułatwienie, zwłaszcza dla magistrantów i doktorantów.

Część niewidomych twierdzi, że skoro można posłuchać książki z kasety lub używając syntezatora mowy, w XXI wieku nie warto uczyć się brajla, który jest tylko reliktem przeszłości. Uważam, że osoby te są w wielkim błędzie. Nic nie zastąpi kontaktu z "prawdziwą", papierową książką, którą można zabrać do autobusu czy parku i po którą sięgamy w bezsenną noc. Poza tym znajomość brajla pozwala nie tylko czytać, ale również pisać. Stajemy się więc bardziej niezależni. Słuchając książek, nie mamy kontaktu z ortografią. Z przykrością muszę stwierdzić, że wielu niewidomych kwestię poprawnego pisania traktuje jak coś mało istotnego. Na naszych internetowych listach dyskusyjnych można więc znaleźć mnóstwo błędów ortograficznych.
Hanna Pasterny

PODRĘCZNIK
Osobny problem stanowią podręczniki dla niewidomych uczniów. Na rynku dostępne są pojedyncze tytuły przeznaczone dla każdego poziomu nauczania, podczas gdy dla uczniów widzących wybór podręczników jest bardzo duży. Jest to problem przede wszystkim dla niepełnosprawnych dzieci uczęszczających do szkół masowych, w których nauczyciele wybierają podręczniki według własnego uznania.

Tekst: Dorota Landsberger
Zdjęcia: Piotr Stanisławski
Źródło: Integracja6/2005

Dodaj komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin

Komentarze

  • książka
    Chrup
    23.01.2019, 13:15
    witam posiadam książkę z 1901roku pisaną braille'a jest to 10 cześć jakieś Ewangelii i niestety nie wiem gdzie ją wycenić. czy ktoś wie gdzie? antykwariaty niestety na temat braille'a nic nie wiedzą
    odpowiedz na komentarz
  • Linijka brajlowska
    Asystent
    24.08.2018, 16:22
    Dobrym rozwiązaniem jest tez linijka brajlowska. Można samemu przeczytać książkę jednak nie musi być ona wcale w wersji papierowej. :)
    odpowiedz na komentarz
  • fajne
    fajne
    15.01.2017, 17:04
    fajne
    odpowiedz na komentarz
Prawy panel

Sonda

Czy osoby z niepełnosprawnością wraz z opiekunami powinny być jedną z grup priorytetowych do szczepień przeciwko COVID-19?

Biuletyn

Wspierają nas