Czy przedszkolaki z niepełnosprawnością ucierpią na skutek zmiany programowej? Mamy odpowiedź MEN

Autor: Mateusz Różański, fot. Freeimages.com
Źródło: TokFM.pl, inf. własna

Jak podaje Radio Tok FM, w nowej podstawie programowej dla przedszkoli, która ma obowiązywać od września 2017 r., praktycznie nie ma mowy o potrzebach dzieci z niepełnosprawnością, posługujących się alternatywnymi metodami komunikacji. Informacja ta wywołała popłoch w środowisku rodziców. Do sprawy odniosło się Ministerstwo Edukacji Narodowej.

Komunikacja wspomagająca i alternatywna (AAC) to działania służące porozumiewaniu się osobom niemówiącym lub posługującym się mową w ograniczonym stopniu. Zamiast wypowiadanych słów i zdań mogą one używać znaków graficznych (np. piktogramów, obrazków, symboli), gestów lub przedmiotów. Dzięki temu mogą dokonywać wyborów, podejmować decyzje, pytać, opowiadać, wyrażać myśli i uczucia.

Czy Krzyś będzie mógł używać Mówika?

Rodzice dzieci korzystających z AAC boją się, że od września tego roku, gdy zacznie obowiązywać nowa podstawa programowa, ich pociechy stracą możliwość korzystania z AAC w przedszkolu.

- Chodzi o to, że do tej pory był tam zapis o dostosowaniu podejścia nauczyciela do możliwości ucznia, w tym o tak zwanej komunikacji alternatywnej. Wydawało mi się, że to już jest coś, nad czym w ogóle nie ma dyskusji. A teraz okazało się, że jest inaczej – tłumaczy w rozmowie z Tok FM psycholog Beata Poleszak z Przedszkola Specjalnego nr 11 w Lublinie.

W dramatycznej sytuacji, zdaniem dziennikarzy Tok FM, mogą znaleźć m.in. przedszkolaki posługujące się piktogramami, symbolami Blissa czy tablicą lub Mówikiem – aplikacją, za pomocą której osoby niemówiące mogą przesyłać komunikaty głosowe. Korzysta z niej m.in. siedmioletni Krzyś, syn Elżbiety Dawidek.

- Wszystkie niepełnosprawności tak naprawdę zniknęły z systemu – mówi w rozmowie z dziennikarzami Tok FM Elżbieta Dawidek. – Może to oznaczać, że wykluczona zostanie możliwość korzystania z Mówika. Można powiedzieć, że nowa podstawa programowa, która wchodzi od września, wyklucza orzeczenie o kształceniu specjalnym aż do I klasy szkoły podstawowej.

MEN: brak frazy „komunikacja alternatywna” nic nie znaczy

Na prośbę naszej redakcji, w ekspresowym tempie do sprawy ustosunkowało się Ministerstwo Edukacji Narodowej (MEN).

- Zapewniamy, że podstawa programowa uwzględnia również potrzeby i możliwości psychofizyczne dzieci posiadających orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego – tłumaczy Justyna Sadlak z biura prasowego MEN. – W dokumencie nie ma frazy „komunikacją alternatywna”, co nie oznacza, że podstawa programowa będzie niedostosowana do pracy z dzieckiem ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi.

Przedstawicielka ministerstwa zwraca uwagę, że w podstawie programowej jest wprost napisane, że celem wychowania przedszkolnego jest wsparcie całościowego rozwoju dziecka. Nauczyciel ma obowiązek pracować z dziećmi tak, by uwzględniać jego potrzeby edukacyjne oraz możliwości.

- Nauczyciele nadal mogą korzystać z alternatywnych metod komunikacji z dzieckiem – podkreśla Justyna Sadlak. – Nic nie zmieniamy w tym względzie. Nauczyciele mają prawny wymóg dostosowania treści, metod i organizacji nauczania do możliwości psychofizycznych uczniów, zapewnienia specjalnych form pracy dydaktycznej, opieki nad dziećmi niepełnosprawnymi przez umożliwianie im realizowania zindywidualizowanego procesu kształcenia, form i programów nauczania oraz zajęć rewalidacyjnych.

Justyna Sadlak wskazuje, że w przygotowanym przez resort edukacji dokumencie wskazano, iż dziecko po zakończeniu edukacji przedszkolnej komunikuje się z dziećmi i osobami dorosłymi, wykorzystując komunikaty werbalne i pozawerbalne, wyraża swoje oczekiwania społeczne wobec innego dziecka, grupy. Sposób komunikacji może odbywać się również poprzez wspomagające lub alternatywne metody.

- Warto mieć na uwadze, że w skierowanym dzisiaj do uzgodnień międzyresortowych i konsultacji społecznych projekcie rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej w sprawie warunków organizowania kształcenia, wychowania i opieki dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnych, niedostosowanych społecznie i zagrożonych niedostosowaniem społecznym, uwzględniono w ramach zajęć rewalidacyjnych naukę wspomagających lub alternatywnych metod komunikacji, zgodnie z opracowywanym dla dziecka indywidualnym program edukacyjno-terapeutycznym – podsumowuje przedstawicielka resortu edukacji.