Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Dziecko chore na cukrzycę nie ma szans na miejsce w przedszkolu

15.04.2008
Autor: Piotr Kamiński
Źródło: CI Gdynia

Jakub Szmyt – 4,5 letni mieszkaniec Gdańska – nie może uczęszczać do przedszkola. Kolejni dyrektorzy placówek w Gdańsku i Sopocie odmawiają mu prawa uczęszczania do nich z powodu cukrzycy, na którą cierpi chłopiec.

Specyfika choroby dziecka wymaga jedynie podania insuliny w sposób bezinwazyjny. Przedszkola odmawiają przyjęcia dziecka pomimo, że nauczyciele zostali do tego przeszkoleni. W/w decyzja w gruncie rzeczy oznacza, że dzieci które mają cukrzycę, epilepsję itp. tzw. „chorobę przewlekłą”, są pozostawione same sobie i nie mogą skorzystać ani z ogólnodostępnych przedszkoli, ani z tzw. kształcenia specjalnego do którego najzwyczajniej w świecie się nie kwalifikują.

Aktualnie w odniesieniu do tej sprawy, mamy dwie różne interpretacje obowiązujących przepisów dotyczących możliwości podawania insuliny w przedszkolach przez nauczycieli, którzy zostali odpowiednio przeszkoleni.

Ministerstwo Edukacji Narodowej – Departament Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego interpretacją DKZU-030-49/07/AU – str. 2 – przyjął, że nauczyciele nie mogą wykonywać nawet najprostszych zabiegów medycznych, bowiem nie mają uprawnień i kwalifikacji do wykonywania zadań przypisanych ustawowo pracowniom resortu zdrowia.

Tymczasem Departament Zdrowia Publicznego Ministerstwa Zdrowia w interpretacji MZ-ZP-D-052-10078-1/WS/08 podkreśla natomiast, że decyzję o przyjęciu dziecka przewlekle chorego do wybranego przez rodziców przedszkola podejmuje każdorazowo dyrektor placówki. Przyjęcie uwarunkowane jest możliwością zapewnienia dziecku, stosownie do rodzaju schorzenia czy niepełnosprawności, właściwych warunków pobytu.

W przypadku dziecka z cukrzycą insulinozależną, konieczne jest wykonywanie specjalistycznych zabiegów (bieżąca kontrola poziomu cukru we krwi za pomocą glukometru oraz podawanie insuliny w formie wstrzyknięć podskórnych lub wlewów przy użyciu pompy insulinowej). Wskazane czynności może wykonywać każda osoba (samo dziecko, rodzic, nauczyciel), która odbyła specjalistyczne przeszkolenie w tym zakresie (posiadanie wykształcenia medycznego nie jest wymogiem koniecznym). Zatem decyzja o przyjęciu i pobycie w przedszkolu dziecka chorego na cukrzycę jest równoznaczna z zagwarantowaniem dziecku opieki, którą będzie sprawował ten pracownik przedszkola (np. wychowawca grupy), który odbył specjalistyczne przeszkolenie oraz z własnej woli wyrazi na to zgodę.

Matka dziecka zwracała się z prośbą o pomoc do szeregu instytucji w tym m. in. do Rzecznika Praw Dziecka, Rzecznika Praw Obywatelskich, Marszałka Województwa Pomorskiego, Prezydenta Miasta Gdańska, NFZ, Ministerstwa Edukacji Narodowej, Ministerstwa Zdrowia, MOPS-u w Gdańsku. W większości przypadków w/w instytucje okazały się bezsilne. O sprawie informowały także ogólnopolskie media.

Problem ten nie jest odosobniony ponieważ w samym Trójmieście jest ponad 250 osób w wieku przedszkolnym z cukrzycą, nie wliczając w to innych tzw. chorób przewlekłych.

Rozwiązaniem problemu prawdopodobnie byłoby zatrudnienie w jednym z przedszkoli w mieście pielęgniarki na pełen etat, w wymiarze czasu kiedy dzieci znajdują się w placówce oświatowej, przy jednoczesnym powiadomieniu przez rodzica dyrektora szkoły i wychowawcę o rodzaju choroby dziecka. Natomiast zgodnie z interpretacją Ministerstwa Zdrowia wystarczy zawrzeć opisywaną umowę cywilnoprawną z nauczycielem odpowiednio przeszkolonym do podawania insuliny.
 
W praktyce szkoły i przedszkola grożą rodzicom, że w przypadku ujawnienia choroby dziecka w formie pisemnej - odmówią przyjęcia dziecka do placówki oświatowej ze względu na w/w interpretację MEN oraz ze względu na fakt, iż placówki te nie posiadają zatrudnionej pielęgniarki na pełen etat.

Dodaj komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin

Komentarze

brak komentarzy

Prawy panel

Sonda

Jak angażujesz się w wybory parlamentarne?

Biuletyn

Wspierają nas