Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Bezpieczeństwo czy poniżanie?

08.01.2015
Autor: Angela Greniuk, fot. sxc.hu
Źródło: dailymail.co.uk, huffingtonpost.com
Startujący samolot

Do ostrej wymiany zdań na temat bezpieczeństwa dziewczynki z mózgowym porażeniem dziecięcym doszło między matką dziecka a stewardessą amerykańskich linii lotniczych, United Airlines. Efekt? Nerwy, opóźniony lot, ale i przeprosiny. Czy słuszne?

Rodzina Kirschenbaum wraz z czwórką dzieci wracała samolotem w pierwszej klasie z urlopu na Dominikanie do domu w New Jersey. Jedna z córek, trzyletnia Ivy, ma mózgowe porażenie dziecięce. Z powodu ruchów spastycznych, dziewczynka nie jest w stanie samodzielnie siedzieć, dlatego podróże zawsze spędza na kolanach swoich rodziców.

Tym razem jednak stewardessa zwróciła uwagę Elit, matce dziecka, na obowiązujące pokładowe przepisy. Otóż zgodnie z nimi każdy pasażer powyżej 2 lat jest zobligowany do zajmowania własnego fotela zarówno podczas startu, jak i lądowania samolotu. Elit odmówiła, tłumacząc, że w przypadku jej dziecka jest to niemożliwe.

Pracownica linii lotniczych nie dała się przekonać. W efekcie dyskusji lot został opóźniony około godziny, a sprawa zakończyła się interwencją pilota. Ostatecznie dziewczynka została przypięta w fotelu na czas startu i lądowania samolotu, a podczas lotu leżała na kolanach ojca.

Elit Kirschenbaum określiła zachowanie personelu jako „poniżające dla dziecka ze specjalnymi potrzebami” i postanowiła nagłośnić sprawę pod hasłem kampanii #UnitedWithIvy przez Twittera. W odpowiedzi linie lotnicze United Airlines wystosowały pismo, w którym można znaleźć informację, że każdy pracownik linii lotniczych jest zobowiązany przestrzegać prawa dotyczącego bezpieczeństwa na pokładzie samolotu, dbać o nie i - gdy trzeba - upominać pasażerów.

Mimo to, jak podaje The Huffington Post, przedstawiciel linii lotniczych United Airlines skontaktował się z poszkodowaną rodziną i telefonicznie złożył przeprosiny.

Dodaj komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin

Komentarze

  • pracownicy mieli rację
    migdał
    08.01.2015, 15:28
    Pracownicy linii lotniczych mieli rację. Jak widać dało się zorganizować przelot dziecka z zachowaniem wymaganych przepisów. Zatem wcześniejsze opory rodziców nie wynikały z faktycznego braku możliwości posadzenia dziecka na czas startu i lądowania. Przykro mi, ale ludzie często nie zdaja sobie sprawy z zagrożeń jakie mogą się pojawić. Walka teraz o specjalne przywileje z pewnością do bezpieczeństwa pasażerów się nie przyczyni. Za chwilę będziemy mieć wysyp zwykłych fanaberii, żądania specjalnego traktowania itp. Właśnie dlatego później osoby sprawne unikają niepełnosprawnych jak ognia.
    odpowiedz na komentarz
Prawy panel

Sonda

Czy przeszkadza Ci smog?

Biuletyn

Wspierają nas