Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Ulgi we wpłatach na PFRON zagrożone?

27.03.2015
Autor: Beata Rędziak, na zdj. konferencja prasowa przed zgromadzeniem
Źródło: inf. własna, IAR
konferencja na Stadionie Narodowym

Platforma Integracji Osób Niepełnosprawnych (PION) 26 marca 2015 r. zorganizowała na Stadionie Narodowym w Warszawie zgromadzenie społeczne „W obronie miejsc pracy najciężej poszkodowanych osób niepełnosprawnych”. Dyskusja dotyczyła art. 22 Ustawy o rehabilitacji, mimo iż plany jego zmiany są na razie tylko w sferze rozważań.

Artykuł ten mówi o tym, że pracodawca, który osiąga 30-procentowy wskaźnik zatrudnienia osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności oraz z umiarkowanym z tzw. schorzeniami specjalnymi (osoby niewidome, chorujące psychicznie, z niepełnosprawnością intelektualną, całościowymi zaburzeniami rozwojowymi, z epilepsją) może udzielać ulg we wpłatach na PFRON swoim kontrahentom przy zakupie produkcji i usług. Kontrahenci, którzy sami nie spełniają wymogu zatrudnienia 6 proc. osób z niepełnosprawnością, jeśli zatrudniają powyżej 25 pracowników, mogą wtedy część „kary” należnej PFRON z tego tytułu rozliczyć ulgami.

Obecnie przedsiębiorca, który kupuje usługi od firmy spełniającej wskaźniki z art. 22 Ustawy o rehabilitacji, obowiązkowo musi wpłacić do PFRON 20 proc. „kary”, zaś 80 proc. może rozliczyć ulgami. Wysokość ulg zależy od wielkości zakupu, przychodu firmy, liczby zatrudnionych osób z niepełnosprawnością oraz sumy ich wynagrodzeń. Ustawa o rehabilitacji określa algorytm, który dokładnie wylicza wartość ulgi, którą może otrzymać dany kontrahent. Nie może być ona wyższa niż wskaźnik wynagrodzeń osób ze znacznym i z umiarkowanym stopniem ze schorzeniami specjalnymi, zatrudnionymi na etatach w firmie udzielającej ulgi.

- Firm uprawnionych do udzielania ulg jest 740 tys. – informował dr Marek Łukomski, prezes Zarządu PION. – W praktyce udziela ich ok. 460 tys. firm, w tym 81 dużych zakładów. Zatrudniają one 88 tys. osób z niepełnosprawnością, w tym 31 tys. ze schorzeniami specjalnymi. 6200 firm korzysta z ulg.

280 mln zł kontra koszty społeczne

Od pewnego czasu toczy się cicha dyskusja o art. 22 Ustawy o rehabilitacji. Kilka dni temu w internecie pojawił się również nieoficjalny projekt zmian tego zapisu. Mówi on o tym, że kontrahent kupujący usługi od firm mogących udzielać ulg, będzie musiał obowiązkowo wpłacić do PFRON 70 proc. (a nie 20 proc., jak teraz) kary, a tylko 30 proc. będzie mógł rozliczyć ulgami (a nie 80 proc., jak teraz).

- W praktyce oznacza to, dana usługa będzie dla kontrahenta droższa, mniej opłacalna, a firma, która ją świadczy, mniej atrakcyjna – tłumaczył dr Marek Łukomski.

Jego zdaniem taka sytuacja może doprowadzić do redukcji zatrudnienia osób ze znacznym stopniem oraz z umiarkowanym ze schorzeniami specjalnymi. W opinii PION, jeśli taka zmiana miałaby być wprowadzona, zagrozi to ok. 30 tys. miejsc pracy tych osób.

- Z szacunków PFRON wynika, że ograniczenie rynku ulg pozwoli zwiększyć wpływy do Funduszu o ok. 280 mln rocznie. Jednak nie mówi się o aspekcie społecznym tych zmian, ani o ich koszcie oraz ile miejsc pracy stracą najciężej poszkodowane osoby niepełnosprawne – mówi prezes PION.

Projekt nie istnieje

Teresa Hernik, prezes PFRON, zaznaczyła podczas zgromadzenia społecznego, że Fundusz nie tworzy prawa, a jedynie je realizuje.

- Misją Funduszu jest gospodarne zarządzanie pieniędzmi, które w nim są – podkreśliła. – PFRON na nikogo nie napada, nie chce nic wymusić ani zaszkodzić, ale na pewno każdy grosz oglądany jest siedem razy, nim zostanie wydany. Prawo tworzy się w Parlamencie, obecnie żadnego projektu zmian w lasce marszałkowskiej nie ma, a jeśli będzie, to będzie także czas na uwagi do niego i dyskusje.

- W tej chwili rząd nie pracuje nad zmianą Ustawy o rehabilitacji w zakresie art. 22 – poinformował zebranych Krzysztof Kosiński, dyrektor Biura Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych. – Jeśli pojawi się projekt podmiotu uprawnionego, będziemy mogli zająć stanowisko i również Pełnomocnik Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych niewątpliwie zostanie poproszony o stanowisko do takiego projektu. Będziemy mogli wtedy brać także udział w pracach parlamentarnych nad konkretną, zmaterializowaną postacią druku sejmowego.

Ostatnia nowelizacja art. 22 w 2011 r. znacznie wpłynęła na wzrost zatrudnienia (o 29 tys.) osób ze znacznym stopniem oraz z umiarkowanym ze schorzeniami specjalnymi.

- To właśnie zapis dotyczący zatrudnienia osób ze znacznym i z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności w wysokości co najmniej 30 proc. stał się przyczynkiem do uznania reformy z 2011 r. jako kluczowego elementu budowania rynku pracy dla najciężej poszkodowanych osób niepełnosprawnych. Zaledwie w ciągu 45 miesięcy od ich wprowadzenia zatrudnienie w tej grupie wzrosło o 29 158 osób – mówił dr Łukomski.

Za liczbami stoją ludzie

Dla Marty Jabłońskiej, przewodniczącej Zarządu Stowarzyszenia Niepełnosprawni dla Środowiska EKON, zmiany art. 22 są kuriozalne.

- Przede wszystkim nastąpi zachwianie bezpieczeństwa osób z niepełnosprawnością, często z zaburzeniami psychicznymi – mówiła. – Jeśli PFRON chce przeznaczać pieniądze np. na aktywizację osób, które przed chwilą zostały zwolnione wskutek zmian w art. 22, to nie ma sensu. Dla mnie za liczbami stoją konkretni ludzie.

EKON zatrudnia 1100 osób, z czego 30 proc. z zaburzeniami psychicznymi. Przychód EKON czerpie z 30 proc. z PFRON, a w 70 proc. z ulg.

- Jeśli zmiany przejdą w tym kształcie, EKON zamkniemy – alarmował dr Łukomski.

PION rozpoczął także akcję „Daj mi głos”, w ramach której do najważniejszych kandydatów na prezydenta RP o nie wprowadzanie zmian apelują same osoby z niepełnosprawnością.

Uszczelnianie systemu

Teresa Hernik, prezes PFRON, wyjaśniła nam, że kontrole art. 22, które wynikają z rutynowych działań Funduszu wykonywanych regularnie, wzbudzają pytania dotyczące działania tego artykułu.

- Kontrole są ogromne istotne, chociażby właśnie dlatego, żeby z pełną mocą móc powiedzieć, że środki zostały wydatkowane w sposób należyty – podkreśliła. – Nieprawidłowości są po stronie i tych, którzy udzielają ulg, ale i także po stronie tych, którzy te ulgi przyjmują. W związku z powyższym prawie 90 proc. skontrolowanych zakładów musiała nanosić korekty. To też spowodowało, że ocena niesfinalizowania wpłat na PFRON jest konsekwencją braku pieniędzy na inne zadania, które Fundusz ma.

Prezes PFRON podkreśliła, że przecież Ustawa o rehabilitacji mówi, iż głównym i obowiązkowym zadaniem Funduszu są dofinansowania do wynagrodzeń. Jest też jednak algorytm, w ramach którego pieniądze przekazywane są samorządom. Jest w końcu cała część konkursów i programów Rady Nadzorczej, które organizowane są dla organizacji pozarządowych.

- Nie możemy o nich powiedzieć, że są mniej ważne; są równie ważne, ponieważ przygotowują w dużej mierze do wejścia na rynek pracy – czy to chroniony, czy otwarty – wyjaśniała prezes Funduszu. Zaznaczyła, że podsumowanie ulg to rocznie ok. 600 mln. – To są duże pieniądze i nikt nie może nam zarzucić, że kontrole wydatkowania tych środków i uszczelnianie systemu nie ma sensu. Zadaniem Funduszu jest pokazywanie zachowań, trendów i zjawisk, legislacją zaś zajmują się posłowie czy BON.

Pożar i chaos

Na zgromadzeniu społecznym na Stadionie Narodowym obecnych było kilkaset osób, w większości niepełnosprawnych pracowników zagrożonych przedsiębiorstw. Podczas wydarzenia miała miejsce nieprzyjemna sytuacja. W pewnym momencie ogłoszono alarm i ewakuację z powodu pożaru, jaki wybuchł w pomieszczeniu gastronomicznym.

Wiele osób, zwłaszcza tych poruszających się na wózkach, nie mogło wydostać się ze stadionu, ponieważ zablokowano schody i windy. Zdaniem uczestników spotkania, podczas ewakuacji panował chaos, nie było też nikogo, kto pomógłby im dotrzeć do wyjść ewakuacyjnych.

Na szczęście pożar okazał się niegroźny. Mikołaj Piotrowski, rzecznik prasowy Stadionu Narodowego, zapowiedział w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową, że nieudana akcja ewakuacyjna będzie analizowana, a procedury zostaną sprawdzone.

Komentarz

  • Nie likwidujcie ulg
    Edek
    30.03.2015, 12:44
    Może lepszym rozwiązaniem okazałoby się zwiększenie wskaźnika zatrudnienia z 6% do 7%? Wpłaty do funduszu z tym związane ponieśli by równo wszyscy pracodawcy, a nie tylko zpchry, które zatrudniają "specjalistów" i funkcjonują tylko dlatego, że komuś zależy na ich ulgach. Artykuł nie podaje prostej zależności - dasz wyższą ulgę pod warunkiem, że będziesz zatrudniał większą ilość osób, przy zachowaniu proporcji 30% "specjalistów" i będziesz wystawiał odpowiednio mało faktur. Chcesz wystawiać dużo faktur, zwiększasz produkcję i zatrudnienie, zwiększasz zatrudnienie, zwiększasz możliwości odpisowe, ale z każdą nową FVAT możliwości odpisowe się zmniejszają. Dzięki takiemu mechanizmowi nikt nie może robić przekrętów na niepełnosprawnych, co oczywiście PFRON i Urząd Skarbowy skrupulatnie sprawdzają

Dodaj odpowiedź na komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin
Prawy panel

Wspierają nas