Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Wózkiem przez świat: ECS w Gdańsku

12.08.2015
Autor: Łukasz Hećman
mapa Europy z rozpadu bloku wschodniego w Stoczni Gdańskiej

„Wózkiem przez świat” to cykl artykułów, w których zapraszam Was w podróż po atrakcjach turystycznych Polski, ale także całego naszego kontynentu. Opisując m.in. muzea, wystawy, oceanaria czy areny sportowe, postaram się wskazać miejsca godne uwagi i jednocześnie najlepiej przystosowane do zwiedzania dla osób z niepełnosprawnością. Zaczynajmy!

Spędzający tegoroczny urlop w Trójmieście nie mogą powiedzieć, że pogoda ich rozpieszcza. Na szczęście ta nadmorska metropolia to coś więcej niż tylko plaża i słońce. Gdańsk, Gdynia i Sopot mają dla swoich turystów wiele ciekawych propozycji spędzania wolnego czasu. Jedną z nich jest Europejskie Centrum Solidarności – ECS. To kawał najnowszej historii Polski, ale tak naprawdę także i Europy. Atrakcja, która przy okazji miło spędzonego czasu, uczy o tym, jak wyglądał świat pod komunistycznym reżimem. Dodatkowym atutem muzeum jest jego całkowite przystosowanie do potrzeb osób z niepełnosprawnością.

wejście i budynek Stoczni Gdańskiej

Europejskie Centrum Solidarności położone jest na terenach postoczniowych, przy placu Trzech Krzyży w Gdańsku Głównym. Niestety, samo dojście do ECS może być dość niekomfortowe, gdyż odbywa się po tzw. „kocich łbach”. Sam budynek muzeum jest kwadratową, ciężką i zbitą bryłą, pokrytą rdzą. Jedni mówią, że to „potworek”, na którego nie da się patrzeć, inni natomiast, że ładnie komponuje się z krajobrazem gdańskiej stoczni i faktycznie nawiązuje do budowanych tam statków.

Choć faktycznie sama budowla może budzić skrajne emocje, to już zagospodarowanie obiektu w środku nie powinno wywoływać takich rozbieżności w odbiorze. Całość budynku jest zbudowana „na płasko”, bez progów i z działającymi windami. Przestronne łazienki są natomiast przystosowane według dobrych standardów. Bilet dla osoby z niepełnosprawnością to bilet ulgowy (obecnie 13 zł), a gdy jest to osoba z niepełnosprawnością w stopniu znacznym, cena ta obejmuje również wejście asystenta.

W cenę biletu do sal wystawowych wliczony jest audioprzewodnik. Dopełnia on całość wystawy (choć można nad nim jeszcze trochę popracować) i warto go zabrać ze sobą. Są w nim dostępne, prócz opisów oglądanych ekspozycji, również wywiady czy krótkie filmy z czasów walki z komunizmem.

maszyny używane w czasach PRL-u

Główną atrakcją ECS jest wystawa stała, dedykowana historii Solidarności. Eksponatów obrazujących okres rodzenia się ruchu pracowniczego i następnie jego walki z komunistycznym reżimem jest bez liku. Od pamiątek osobistych (np. zegarków czy zapałek) poprzez suwnicę, na której pracowała Anna Walentynowicz, dokumenty, fotografie i wycinki z gazet, aż po multimedialne ekspozycje. Dzięki tym ostatnim możemy np. wysłuchać wspomnień opozycjonistów z tamtego okresu. W salach ekspozycyjnych istnieje także możliwość rozgoszczenia się w pokoju typowej polskiej rodziny z czasów PRL, rozejrzenia się przez wizjer po celi uwięzionych opozycjonistów, pokoju przesłuchań czy drukarni „bibuły”, czyli nielegalnych książek i ulotek.

Ekspozycje są ustawione w ten sposób, iż bez problemu można poruszać się między nimi wózkiem. Nawet jeden z wizjerów do celi umieszczony jest nieco niżej – tak, aby mogła z niego skorzystać osoba o niskim wzroście lub wózkersi, którzy mogą nieco wesprzeć się na rękach. Osoby sprawne ruchowo mają możliwość także wejść do wnętrza milicyjnego wozu.

W Europejskim Centrum Solidarności odbywają się również wystawy czasowe, często bezpłatne lub wliczone w cenę biletu na ekspozycję stałą. Obecnie lub w niedługiej perspektywie czasowej do zobaczenia są m.in. wystawy zdjęć Zenona Miroty „Kocham tę stocznię” czy Jacka Awankumowskiego „Wolny rynek”, a także „’45. Koniec wojny w 45 eksponatach”, czyli ekspozycja wielu bardzo osobistych i przejmujących przedmiotów, ilustrujących doświadczenia II wojny światowej.

plakat z napisem Solidarność i idącym kowbojem

Obejście wszystkich wystaw trwa około dwóch godzin i zdecydowanie nie jest to czas stracony. Pamięć o okrucieństwach i wynaturzeniach ówczesnego systemu, a także o osobach, dzięki którym żyjemy w wolnym kraju musi być pielęgnowana. Upadek komunizmu zaczął się w Gdańsku i warto przypominać o tym w każdy możliwy sposób.

Sprawdźcie to miejsce. Warto!


Łukasz Hećman – prawnik, doktorant, fascynat sportu i podróżowania, twórca strony internetowej NiepelnosprawnyTurysta.pl i profilu Niepelnosprawny w serwisie społecznościowym Facebook.

Dodaj komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin

Komentarze

  • ECS - tak.
    on
    25.08.2015, 20:03
    Byłem na wózku. Potwierdzam i polecam to miejsce. Od początku do końca obiekt przystosowany a obsługa pierwsza liga. To muzeum trzeba zobaczyć. Do tej pory najciekawszy tego typu obiekt w jakim byłem. Ps. odradzam Akwarium Gdyńskie. Obsługa szalenie niesympatyczna i burkliwa. Samo akwarium jeden poziom ciekawy i dość nowoczesny. Reszta wywodzi sie z prl-u. Koszty biletów bardzo wysokie. Najgorzej wydane pieniądze na tygodniowej wycieczce po Trójmieście to właśnie akwarium w Gdyni...
    odpowiedz na komentarz
  • SPACER PO ECS
    J
    15.08.2015, 13:58
    Dziękuję za wspaniały artykuł i czekam na następny. Pozdrawiam Jarek J.
    odpowiedz na komentarz
  • Z Gdańska
    Drużyna ECS
    13.08.2015, 10:04
    Dzień dobry. Dziękujemy za odwiedziny w Europejskim Centrum Solidarności. Cieszymy się, że nie tylko tematyka Centrum oraz wystawy stałej znalazły pana uznanie, ale także pozytywnie ocenia pan rozwiązania architektoniczne budynku i dostosowanie jego elementów do potrzeb osób poruszających się na wózkach. Pozwolimy sobie sprostować jedną ważną rzecz -- ECS mieści się przy placu Solidarności, a choć rzeczywiście na placu stoją fizycznie trzy krzyże, to cały zespół architektoniczny nosi nazwę pomnika Poległych Stoczniowców 1970.
    odpowiedz na komentarz
Prawy panel

Sonda

Czy popierasz przyznanie świadczenia 500 zł osobom z niepełnosprawnością?

Biuletyn

Wspierają nas