piątek, 3 września 2010 r.
Praca

Strona główna >> Praca >> Twoja kariera >> Dopasuj zawód do swojej osobowości
SONDA
Jaką sprawą dotyczącą osób z niepełnosprawnością nowa Rzecznik Praw Obywatelskich powinna się zająć w pierwszej kolejności?



 
NASZ BIULETYN
Wpisz swoj e-mail:
Dopasuj zawód do swojej osobowości
Autor: Paweł Gnatek, Fot. Bill Birdsall/Eastnews, Źródło: inf. własna

Wszyscy mamy jakąś osobowość. Z jednej strony wyjątkową, z drugiej jednak – niektóre osoby są pod pewnymi względami do siebie podobne (mają ten sam typ osobowości). Po co mówić o osobowości? Nie tylko dlatego, że jest to chyba najważniejsze pojęcie w całej psychologii. Przede wszystkim dlatego, że pracowanie w zawodzie zgodnym z cechami naszej osobowości jest niemalże gwarancją powodzenia. Właściwe  dopasowanie osoby do zawodu łączy się z poziomem odczuwanej satysfakcji z pracy. Więcej – niektóre badania naukowe dowodzą nawet, że wpływa  ono na wysokość zarobków.

Osobowość można rozumieć na kilka sposobów. Jako zbiór popędów, kierujących człowiekiem, i zespół mechanizmów obronnych, służących ujarzmianiu tychże popędów. Jako wrodzony temperament albo nabyty charakter. Jako zbiór potrzeb, przekonań lub celów. My jednak potraktujemy ją jako strukturę złożoną z cech, co jest zgodne z dominującym obecnie poglądem w psychologii. Najpopularniejsza z teorii opartych na tym założeniu, teoria Costy i McCrae, głosi, iż osobowość jest złożona z pięciu cech. Badania potwierdzają ich silny związek z predyspozycjami zawodowymi.

Ekstrawersja vs. introwersja

Ekstrawersja jest podstawową cechą osobowości. Ekstrawertyk to osoba kierująca swą energię życiową na zewnątrz: ku innym. Jest też aktywna i pełna energii, impulsywna i zmienna. Bywa powierzchowna. Niektórzy ekstrawertycy mają wielu znajomych, ale często są to bardzo kontakty pozbawione głębszej więzi emocjonalnej.

Na zdjęciu: mężczyzna z niepełnosprawnością podczas pracy w biurze. Fot. Bill Birdsall/Eastnews
Mężczyzna z niepełnosprawnością podczas pracy w biurze. Fot. Bill Birdsall/Eastnews

Ich przeciwieństwem są introwertycy. Introwersja polega na tym, że człowiek czerpie energię i kieruje ją ku sobie, ku swemu wnętrzu. Nie jest to syndrom  egoisty, ale raczej samotnika. Introwertyk ostrożnie dobiera towarzystwo. Jeśli nie będzie mu ono odpowiadać, wybierze czytanie książki. Cechuje go mniejszy poziom energii i działania niż ekstrawertyka. Jego królestwo to świat idei, marzeń i – czasami – wspomnień.

Związek z preferencjami zawodowymi jest jasny. Ekstrawertyk lepiej czuje się, kiedy jego zajęcia obejmują kontakt z innymi. Dowiedziono silnego związku ekstrawersji z powodzeniem w zawodzie sprzedawcy. Dotyczy to również: przedstawicieli handlowych, osób obsługujących klientów, PR-owca (osoby odpowiedzialnej za wizerunek firmy), osób zarządzających ludźmi, w pewnym stopniu nauczycieli i szkoleniowców (trenerów). Introwertyk woli zajmować się danymi bądź rzeczami. Jego zawody to bibliotekarz, muzealnik, archiwista, informatyk, pracownik naukowy (o ile jego zajęcia nie wymagają zbyt licznych kontaktów interpersonalnych) oraz twórca.

Neurotyczność

O ile ekstrawersja i introwersja mają swoje wady, ale i zalety, o tyle neurotyczność jest postrzegana wyłącznie negatywnie. Neurotyk to człowiek chwiejny emocjonalnie, raz spokojny lub zadowolony, a za chwilę zdenerwowany lub zalękniony. Synonimem neurotyczności jest negatywna emocjonalność. Osoba taka przeżywa często i silnie (tym częściej i silniej, im bardziej jest neurotyczna) negatywne uczucia, takie jak: gniew, strach, przygnębienie, złość. Przeciwieństwem jest stabilność emocjonalna, odznaczająca się spokojem, dystansem i skutecznym radzeniem sobie ze stresem.

Neurotyk ponosi duże koszty wewnętrzne, gdy jego praca jest stresująca. Wydajność spada, negatywne emocje nasilają się, szwankuje zdrowie. Zatem głównym wskazaniem dla takiej osoby będzie zawód o obniżonej dawce stresu, zmian i kontaktów międzyludzkich. Stabilność, i to zdecydowana, jest wymagana w pracy policjanta, ochroniarza mającego kontakt z bronią, kierowcy długodystansowego (neurotyczny kierowca szybciej się męczy), pracownika elektrowni atomowej, kontrolera ruchu powietrznego, a także ratownika medycznego, pielęgniarek i lekarzy.

Otwartość na doświadczenie

Otwartość przejawia się w zwiększonej tolerancji na zróżnicowane bodźce płynące ze świata i własnego wnętrza np. wypowiedzi ludzi. Osoba otwarta łatwiej akceptuje pojawiające się u niej (jak i u wszystkich) negatywne, niepożądane myśli i uczucia. Co oczywiście nie znaczy, że im ulegnie, a jedynie, że je zauważy. Ma rozwiniętą wyobraźnię, lepiej dociera do niej sztuka, jest bardziej kreatywna. Osoba zamknięta – przeciwnie – jest praktyczna, nie interesują jej abstrakcyjne rozważania ani zgłębianie samej siebie. Dużą wartość przywiązuje do tradycji i uznanych społecznie, a także sprawdzonych wcześniej przez nią samą, sposobów działania.

Otwarci muszą być ludzie wysłuchujący cudzych zwierzeń: psycholodzy, pedagodzy, terapeuci. A także nowatorzy, czyli osoby poszukujące i wdrażające nowe rozwiązania, czy to w przemyśle, edukacji, czy w nauce. Otwartość sprzyja aktorstwu, sztukom pięknym, krytyce literackiej. Ludzie zamknięci na doświadczenie też są jednak potrzebni. Chodzi o policjantów, którzy troszczą się o poszanowanie ustalonych zasad, księgowych, dbających o to, aby zgadzały się liczby, urzędników twardo obstających przy szczegółowych przepisach (i z definicji nie tolerujący innych rozwiązań niż te określone literą prawa). Wydaje się, że zawodem w jakimś stopniu współgrającym z zamknięciem jest też redaktor językowy, śledzący litera po literze zgodność zapisu z zasadami pisowni. 

Ugodowość

Ludzie o dużym natężeniu tej cechy są życzliwi, uprzejmi, taktowni i pełni ciepła w kontakcie. Dążą do tego, aby ich relacje z ludźmi były przyjazne, aby obie strony czuły się ze sobą dobrze. Czasami bardziej dbają o innych niż o siebie. Jeśli jest to nagminne, świadczy o nadmiernej ugodowości i nie jest korzystne tak naprawdę dla nikogo. Mówimy wówczas o braku asertywności. Osoby nieugodowe sprawiają wrażenie jakby nie zależało im na tym, aby drugi człowiek czuł się z nimi dobrze. Bywają nadmiernie asertywne, zdarza się, że również agresywne. Skrajne nasilenie spotyka się u osobowości narcystycznej i paranoicznej.

Ugodowość sprzyja powodzeniu w zawodach, które wymagają wspierania i obdarzania ciepłem, a także poświęcenia czasu i zwrócenia uwagi na cudze potrzeby. Są to: psychoterapeuta, terapeuta zajęciowy, ksiądz służący poradą duchową, pracownik opiekujący się chorymi i cierpiącymi, położna, opiekunka do dziecka. 
Co ciekawe w jednym z badań stwierdzono, że mężczyźni, którzy jako studenci byli ugodowi, w wieku średnim odnosili większe sukcesy od nieugodowych. Ci ostatni sprawdzają się w zawodach wymagających krytycznego (tzn. m.in. negatywnego) oceniania innych: egzaminatorzy udzielający uprawnień, menedżerowie, specjaliści od zarządzania zasobami ludzkimi, zwłaszcza w dziedzinie oceny pracowników. Nieugodowość, czyli niewielka wrażliwość na to, co powiedzą inni, umożliwia też wcielanie w życie niepopularnych decyzji (szef, przywódca) oraz pracę z osobami silnie manipulującymi otoczeniem – psychopatycznymi (śledczy, pracownik resocjalizacji).

Sumienność

Sumienność przejawia się w dokładności, wytrwałości, koncentracji na realizowaniu celu, punktualności i niezawodności. Skrajne nasilenie tej cechy obserwujemy u pracoholików i perfekcjonistów. A są to wady (przynajmniej z perspektywy zdrowia, rodziny i samorealizacji). Osobom takim potrzeba odrobiny spontaniczności właściwej ludziom niesumiennym. Ci ostatni cenią raczej przyjemności i wygodę. Działanie planowe i celowe nie jest ich mocną stroną. Są niezbyt ambitni, nie zależy im na sukcesie przekładającym się na wysoki status pracy i duże dochody.

Sumienność, inaczej niż wszystkie cechy wcześniejsze, jest potrzebna niemal zawsze i wszędzie. Niezliczone badania potwierdzają, że warunkuje ona sukces (niezależnie od tego, jak się go rozumie i jak mierzy) zarówno w nauce jak i w pracy. W pewnym stopniu – nawet w życiu prywatnym. Chociaż autorzy niniejszej teorii osobowości nie znajdują zawodu, w którym sukces opierałby się na niesumienności, wydaje się, że istnieją zajęcia wymagające znacznej spontaniczności. Jak choćby artysta estradowy (komunikujący się z publicznością), rzadziej teatralny, czy prowadzący audycję radiową, który udziela głosu na antenie słuchaczom.
 

 

... ciąg dalszy na następnej stronie. Strony: 1, 2
Data opublikowania dokumentu: 2008-10-15, 10.15

Skomentuj na forum Wydrukuj

Komentarze

Nie ma żadnych wiadomości. Dodaj komentarz
Copyright by Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji