Jestem osobą z umiarkowanym stopniem niepełnosprawnosci i po 55 r. życia.
Idealnie wpasowuję sie więc w grupę uprzywilejowana, gdyby nie...symbol
przyczyny niepełnosprawności O2-P. Nikt nie chce zatrudniać "psychicznych".
Przebiła się już niepełnosprawność ruchowa, osoby niewidzace i niesłyszące ale
nienormalni nie. Ja mam zaburzenia dwubiegunowe, więc bywają okresy remisji i
gdybym wtedy miała spokojną, niestresującą pracę pewnie dobrze by mi robiła.
Niestety. Raz nawet rozpoczęłam pracę ale w takich warunkach, ze nawet zdrowy
by się zestresował. Wytrzymałam tylko kilka tygodni i znalazłam sie w
szpitalu. Tak więc dotacje dotacjami, priorytety priorytetami a życie sobie.
Trzeba docierać do indywidualnych chorych, potrzebujących i pod nich tworzyć
programy a nie najpierw tworzyć oderwane od zycia programy a potem szukać
ludzi do nich pasujacych i dziwić się, że są tak niewdzieczni i nie korzystają
ze wspaniałych ofert.
Komentarz