Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Wózek aktywny

27.10.2004
Autor: Jędrzej Jaxa-Rożen
Jesteś w zasobie archiwalnym naszego portalu. Informacje z tego artykułu mogą być nieaktualne. Polecamy nowsze artykuły na ten temat na naszym portalu. Zachęcamy do skorzystania z naszej wyszukiwarki.

Wózki inwalidzkie mają wiele postaci, bo ich konstrukcja zależy od zadań, jakie mają spełniać. Nie będziemy się tu zajmować wózkami specjalistycznymi, stworzonymi np. do uprawiania konkretnej dyscypliny sportowej, ale skupimy się na tym, co jest dla każdego niepełnosprawnego najważniejsze: na samodzielności.

Rodzaj używanego wózka ma ogromne znaczenie. Na typowym wózku szpitalnym, dużym i ciężkim, służącym z założenia do transportowania niesprawnych osób przez sanitariuszy, trudno byłoby poradzić sobie w codziennym życiu. Takie wózki konstruowane są przez osoby chodzące, nie mające większego pojęcia o życiu na wózku, a biorące pod uwagę głównie potrzeby i wygodę opiekunów, mających ten wózek popychać.

Dlatego - jeśli zależy nam na samodzielności - wybierzmy wózek stworzony przez samych niepełnosprawnych. Chcących, dzięki temu urządzeniu, uczynić życie jak najłatwiejszym. Czyli wózek aktywny.

Wyróżnia go kilka cech, z których najważniejsze krótko opiszemy.

Prostota konstrukcji

Jako sprzęt dla ludzi aktywnych, a nie leniwych, wózek taki jest z zasady pozbawiony wszelkich "ozdób", takich jak zagłówki czy podłokietniki. Z punktu widzenia funkcjonalności wózka stanowią one tylko zbędny ciężar i komplikację konstrukcji. To samo dotyczy również ramy, czyli "istoty" wózka. Powinna ona być jak najtrwalsza i jednocześnie jak najlżejsza, co oznacza użycie nowoczesnych, lekkich materiałów oraz rezygnację z wszelkich form jej składania. Wózek aktywny ma ramę stałą. Jedyną zaletą składanej ramy jest bowiem jej mniejsza objętość po złożeniu, a nie zawsze jest to najważniejsze - samo pochylenie oparcia wystarczy, aby, po wypięciu kół, wózek ze sztywną ramą bez kłopotu zmieścił się do malucha. Składana rama oznacza zaś większą ilość punktów, które trzeba konserwować, a które przez ciągłą "pracę" na krawężnikach i innych nierównościach powodują rosnącą niestabilność wózka i skracają jego żywotność.

Zindywidualizowanie

Wózek inwalidzki to sprzęt, którego używasz bez przerwy - cały czas "masz go na sobie", jak spodnie czy buty. Dlatego nie może to być wózek przypadkowy, musi być do ciebie idealnie dopasowany. Dotyczy to zarówno jego wymiarów (ma być dla ciebie pomocą zdrowotną, a nie komplikacją powodującą powstawanie nowych skrzywień czy skostnień), jak i jego cech trakcyjnych czy nawet koloru. Tak jak garnitur, buty czy okulary wózek musi być TWÓJ WŁASNY.

Z czego z kolei wynika, że twój wózek musi posiadać duże możliwości regulacji. Dotyczą one przede wszystkim położenia środka ciężkości wózka z siedzącym na nim użytkownikiem. W praktyce oznacza to, że musi istnieć możliwość przesuwania osi kół głównych w poziomie (co ciągnie za sobą również zmianę położenia hamulców, a czasem nawet i kół przednich). Zmienny może być także kąt nachylenia koła do podłoża (tzw. camber), jaki widzimy w wózkach sportowych. Im bardziej skośnie ustawione są koła, tym lepszą mamy zwrotność, stabilność na zakrętach i w jeździe po pochyłościach. W niektórych najnowszych modelach ten skos można regulować nawet nie schodząc z wózka, dzięki czemu np. przy wejściu do budynku możemy zamienić dobrą stabilność w jeździe terenowej na możliwość pokonania węższych drzwi.

Koła główne powinny być koniecznie wyposażone w szybkozłącza. Pozwalają one na szybkie i łatwe wypięcie kół, co jest niezbędnym warunkiem np. samodzielnego włożenia wózka do samochodu. Kolejną regulacją jest możliwość zmiany odległości między ciągiem, a felgą koła. Ma ona znaczenie dla jak najefektywniejszego napędzania wózka i każdy musi tu dobrać odpowiednią dla siebie.

Hamulce

Powinny mieć możliwość przeniesienia ich z górnej części ramy na dolną tak, aby, przy dynamicznej jeździe, nie wchodziły boleśnie w paradę dłoniom. Musimy przy tym pamiętać, że wbrew nazwie hamulce służą wyłącznie do parkowania, nie do hamowania w czasie jazdy! Ich konstrukcja, tak jak i wózka, ma być jak najbardziej prosta. Doświadczeni użytkownicy czasem wręcz całkowicie demontują hamulce, uważając je za zbędną ozdobę.

Koła przednie

Praktycznie nie spotkamy w wózkach aktywnych pompowanych kół przednich. Stwarzają one w czasie jazdy dodatkowe opory (a wózek powinien przecież się toczyć jak najlżej) i są po prostu za duże - przy skręcie mogą się blokować o pięty użytkownika. Również oś widelca przedniego koła powinna mieć możliwość regulacji. Musi ona zawsze być ustawiona pionowo wobec podłoża - każde inne ustawienie to znaczne utrudnienie przy manewrowaniu.

Siedzisko

Jest zawsze pochylone do tyłu - w wózkach aktywnych nie ma siedzisk równoległych do ziemi. Wiąże się to również z ustawieniem oparcia. Nie może ono być prostopadłe do siedziska, a powinno raczej tworzyć z nim kąt ostry. Takie rozwiązanie znacznie ułatwia stabilizację tułowia, pogorszoną przecież po urazie. Mówiąc w skrócie, im większe pochylenie siedziska, tym lepsza stabilizacja. Ale oczywiście bez przesady, nie możemy się całkiem "położyć" na kolanach, bo niepotrzebnie zwiększymy nacisk na jamę brzuszną - jak zawsze i tu trzeba znaleźć pewien kompromis.

Bardzo istotna jest również wysokość oparcia. Powinniśmy dążyć do tego, by było ono jak najniższe, stymulujące pracę i rehabilitację mięśni szkieletowych. Błędem jest sugerowanie się wysokością urazu, ponieważ dobre ustabilizowanie odcinka lędźwiowego na ogół wystarcza do zachowania wyprostowanej sylwetki także przy wysokich urazach. Oparcie wysokie, poza ograniczeniem mobilności użytkownika, może stanowić przyczynę wtórnych skrzywień kręgosłupa.

Musi istnieć też możliwość regulacji zagłębienia oparcia - to, czy wolimy oparcie naprężone, czy też obejmujące tułów, to nasze indywidualne odczucie, które zależy od stopnia stabilności tułowia i rodzaju aktywności, jaką akurat chcemy podejmować.

W ogromnym skrócie podaliśmy tu tylko podstawowe informacje na temat wózków. Ponieważ człowiek udający się do sklepu po wózek ma przeważnie na jego temat dość mgliste wyobrażenie, wybór modelu i jego przystosowanie do potrzeb konkretnej osoby, to zadanie sprzedawcy. Niestety w naszej rzeczywistości poziom tej usługi często pozostawia wiele do życzenia, tym bardziej, że, oprócz sprzedawców niekompetentnych, możemy też spotkać wręcz nieuczciwych. Wózek, który ma kolorową naklejkę ACTIVE, wcale jeszcze nie musi być wózkiem aktywnym. W rozwikłaniu takich niejasności (podobnie zresztą jak w wielu innych sprawach) mogą ci pomóc instruktorzy Aktywnej Rehabilitacji.

Początkujący użytkownicy wózków aktywnych często obawiają się ich mobilności, zwrotności czy (zwłaszcza) wywrotności. Pamiętajmy jednak, że jest to tylko kwestia opanowania techniki poruszania się na nim - po odpowiednim treningu mogą go bezpiecznie użytkować także osoby z wysokim uszkodzeniem rdzenia. Zresztą właśnie tetraplegicy stanowią sporą grupę użytkowników wózków aktywnych, dla nich właśnie zwrotność, mała waga i lekkość jazdy mają szczególne znaczenie.

Oczywiście wózki aktywne, jak wszystkie wyspecjalizowane urządzenia, mają swoje minusy. Przede wszystkim nie nadają się dla każdego - w ich opanowanie trzeba włożyć trochę wysiłku. Opłaca się on jednak stokrotnie, pozwalając czekającemu na pomoc, bezradnemu inwalidzie przemienić się w normalnego człowieka, który wybierając się do miasta, nie musi myśleć o krawężnikach.

Nie bójmy się aktywności!


www.far.org.pl

Dodaj komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin

Komentarze

brak komentarzy

Prawy panel

Sonda

Szykowane są zmiany w taryfikatorze mandatów za wykroczenia drogowe. Czy Twoim zdaniem należałoby przy okazji podwyższyć karę za bezprawne parkowanie na „kopercie”?

Biuletyn

Wspierają nas