niedziela, 12 lutego 2012 r.
WIADOMOŚCI
Fundacja Integracja - KRS 0000 144 578
Gdzie dziś jest "Pępek Europy"?
Autor: Joanna Dembińska, Fot.: Joanna Dembińska, Źródło: inf. własna

Wkrótce w mediach i na ulicach pojawią się reklamy zachęcające do oddania głosu w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Organizatorzy tej kampanii społecznej będą przekonywać, że „Pępek Europy” może być w twoim mieście lub regionie.

Dziś pępek Europy znajduje się w okolicy Białegostoku. To tam do tej pory najwięcej osób zadeklarowało chęć uczestnictwa w wyborach 7 czerwca. Teraz pępek będzie przesuwał się po mapie Polski, by wreszcie zatrzymać się w tym mieście lub w tej gminie, gdzie będzie najwyższa rzeczywista frekwencja wyborcza.

- Możemy pokazać, że pępek Europy znajduje się u nas, bo mamy ładny las, dobre szkoły, czy w taki lub inny sposób jesteśmy dumni z naszego regionu – mówi Paweł Ciacek z Projektu Polska, jeden z organizatorów kampanii. – Chcemy pokazać, że Europa jest nie gdzieś daleko, ale tu i to my ją tworzymy.

Tomek Bartnik (Saatchi & Saatchi), Paweł Ciacek (Projekt Polska), Kot Przybora (PZL) i Piotr Pawłowski (SPI). Fot.: Joanna Dembińska

Najnowsze badania pokazują, że choć jesteśmy euroentuzjastami, nasze zainteresowanie działaniami Parlamentu Europejskiego, a więc i wyborami eurodeputowanych, spada. W czerwcu 2004 roku głosowało 21 proc. Polaków. Dziś tylko 17 proc. deklaruje, że pójdzie do urn wyborczych. To bardzo niski poziom deklarowanej frekwencji. Znacząco niższy od średniej unijnej, która jest na poziomie 34 proc. Organizatorzy kampanii „Pępek Europy” chcą to zmienić.

- Chcielibyśmy, by ta frekwencja była na takim poziomie, jak u naszych zachodnich sąsiadów w Niemczech, gdzie wynosi ponad 40 proc. - mówi Jarosław Bełdowski z fundacji FOR. Czy te marzenia uda się zrealizować? Przed ostatnimi wyborami do Sejmu i Senatu podobna kampania przyniosła wzrost frekwencji o 10 proc. To dużo.

Kampania „Pępek Europy” jest skierowana przede wszystkim do osób młodych. Ma ich zachęcić nie tylko do tego, by zagłosowali 7 czerwca, ale także przekonać ich do tego, że Unia Europejska to nie odległy, enigmatyczny twór, ale jest tworzona przez nas samych na poziomie lokalnym. Dlatego kampania oprócz ogólnopolskich działań reklamowych obejmie także działania w małych regionach. Do przyłączenia się do akcji zapraszane są małe, lokalne organizacje a także osoby prywatne, które mogą działać w swoim najbliższym otoczeniu. Ich rola może okazać się szczególnie istotna przy pomocy osobom z niepełnosprawnościami, by oddały swój głos.

- Z 6 milionów osób z niepełnosprawnościami w Polsce 4 mln ma prawo głosu – mówi Piotr Pawłowski, prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji, które po raz pierwszy przyłączyło się do kampanii profrekwencyjnej. – Niestety wiele z nich nie może skorzystać z tego konstytucyjnego prawa. Najczęstszy powód to niedostosowane lokale wyborcze. Ale jest też inna sprawa. Osoby z niepełnosprawnościami przez wiele lat były niedoceniane, dyskryminowane i pomijane, co zniechęcało je do jakiejkolwiek aktywności obywatelskiej.

Organizatorzy kampanii „Pępek Europy” zwracają się także do tych osób. Z drugiej strony uświadamiają potrzeby osób z niepełnosprawnościami organizatorom wyborów, namawiając burmistrzów i prezydentów miast, by przenieśli niedostosowane lokale wyborcze w miejsca, do których bez problemu dotrą osoby na wózku czy osoby niewidome i niedowidzące. Piotr Pawłowski przekonuje: - Jest o co walczyć, a przed nami duże wyzwania. Mamy nadzieję, że szukanie rozwiązań na poziomie lokalnym przełoży się na odpowiednie zmiany legislacyjne.

Kampania „Pępek Europy” organizowana jest przez grupę organizacji pozarządowych oraz agencje reklamowe, które stworzyły „Koalicję 7 czerwca”. Więcej o działaniach koalicji na stronie: www.7czerwca.org.pl.

Data opublikowania dokumentu: 2009-04-17, 09.25

Skomentuj na forum Wydrukuj
=

Komentarze

kampania

skąd pieniądze na tą kampanie ,bo dla niepełnosprawnych nie ma .Za nas...

tetrus
12:41 18.04.2009
Partner technologiczny: TeamLab
Copyright by Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji