Naruszanie ciszy wyborczej i nieprawidłowe policzenie głosów to najczęstsze powody składania protestów wyborczych. Jeżeli Sąd Najwyższy uzna stawiane zarzuty za zasadne i wyda opinię, że naruszenie przepisów miało wpływ na wynik wyborów, może dojść nawet do unieważnienia danego głosowania. Jeszcze nigdy w historii RP nie doszło do unieważnienia wyborów. Jednakże wyborcy mają w swoich rękach ważny instrument.
Wybory prezydenckie w październiku 2000 r. Grupa pielgrzymów z niepełnosprawnością chce zagłosować w Ambasadzie Polskiej w Rzymie. Wszystko jest wcześniej zaplanowane. Na listach wyborczych figuruje około 150 osób. Sytuacja zaczyna się komplikować w lokalu wyborczym – jest on niedostosowany do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Na pierwsze piętro, gdzie się mieści, wiodą wąskie, zewnętrzne schody. Nie ma windy. Część osób musi zrezygnować z głosowania, gdyż czekającym przez kilka godzin w kolejce nie umożliwiono korzystania z toalety i nie udostępniono miejsc siedzących. Dodatkowo, jak wynika ze złożonego przez księdza Tadeusza Z. protestu wyborczego, na miejscu panuje bałagan organizacyjny, głosującym podawane są nieprawdziwe informacje. W wyniku zaistniałej sytuacji prawie 70 osób nie oddaje swojego głosu.
Sąd Najwyższy uznał protest księdza Tadeusza Z. za uzasadniony. Została naruszona zasada powszechności wyborów – komisja wyborcza przy Ambasadzie Polskiej w Rzymie nie umożliwiła udziału w głosowaniu wszystkim wyborcom, którzy przyszli głosować w wyznaczonym ustawowo miejscu i czasie. Jednakże stuacja ta nie miała wpływu na wynik wyborów prezydenckich. Kilkadziesiąt oddanych dodatkowo głosów nie zmieniłoby go. Sąd Najwyższy uznał wybory za ważne.

Mimo wciąż wielu kontrowersji wokół tematu głosowania przez osoby z niepełnosprawnościami protesty wyborcze od tej grupy społecznej wpływają do Sądu Najwyższego bardzo rzadko. A wyroki w takiej sprawie, jak wyżej opisana, mogą być bardzo ważnym argumentem w dyskusji parlamentarnej o zmianie ordynacji wyborczej. Niedostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami lokale wyborcze, karty do głosowania skonstruawane tak, że osoby niewidome lub niedowidzące nie są w stanie oddać głosu bez pomocy osoby trzeciej, nie tylko zniechęcają do wzięcia udziału w wyborach, ale także naruszają takie podstawowe zasady, jak powszechność i tajność głosowania.
Wyborca, który doświadcza łamania prawa w przebiegu wyborów, nie ryzykuje właściwie niczym, składając protest wyborczy. We wnoszonym wniosku powinien sformułować swoje zarzuty i przedstawić dowody, na których je opiera. Musi się też zmieścić w terminie 7 dni od ogoszenia wyników wyborów przez Państwową Komisję Wyborczą. Krótki czas na złożenie protestu to właściwie jedyna trudność. Ale składanie protestów wyborczych jest zjawiskiem marginalnym. Wynika to nie tyle z rzadkiego łamania prawa wyborczego, co z niskiej świadomości prawnej obywateli. Przywykliśmy do tego, że do lokalu wyborczego wiodą często wysokie, strome schody i nie widzimy możliwości osobistego wpłynięcia na zmianę tej sytuacji. Tymczasem protest wyborczy może być instrumentem takiego wpływu.
- Jest to ważny znak dla ustawodawcy, że powinien dokonać pewnych zmian – mówi Mirosław Wróblewski, dyrektor Zespołu Prawa Konstytucyjnego i Międzynarodowego w Biurze Rzecznika Praw Obywateskich – W ten sposób obywatele dają wyraz swemu niezadowoleniu z danej sytuacji.
Przy okazji eurowyborów z czerwca 2004 roku do Sądu Najwyższego wpłynęło 27 protestów wyborczych. Po wyborach do Sejmu i Senatu RP z października 2007 roku protestów było 112. Tylko niektóre z nich okazały się uzasadnione. Część nie spełniała wymogów formalnych, więc zostawiono je bez rozpatrzenia.
- Protest wyborczy nie jest może najskuteczniejszym instrumentem i ważniejsze wydają się działania prewencyjne – mówi Mirosław Wróblewski. – O niedostosowanych lokalach warto pomyśleć jeszcze przed wyborami. Ale mamy świadomość, że zmiana adresów lokali wyborczych nie rozwiąże w pełni problemów osób niepełnosprawnych. Jest jeszcze wiele do zrobienia w tej sprawie.
Wszystkie akty prawne dotyczące ordynacji wyborczej znajdują się na stronie Państwowej Komisji Wyborczej: www.pkw.gov.pl. Są także udostępniane w urzędach gminy.
Komentarze