Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Dlaczego już nie odwiedzam forum?

07.07.2017
Autor: Agata Grzesik, autorka bloga Miniaturowa.pl
Źródło: Miniaturowa.pl
Agata Grzesik, Pani Miniaturowa

„Czy naprawdę musimy dzielić ludzi na ważnych i mniej ważnych ze względu na to, co komu jest? Odniosłam wrażenie, że jak się ma stopień lekki, to w sumie to ty popierdółka jesteś, a nie niepełnosprawny” – tak o funkcjonowaniu niektórych for internetowych dla osób z niepełnosprawnością pisze Agata Grzesik, osoba niskiego wzrostu, autorka bloga Pani Miniaturowa – miniaturowa.pl.

Jakiś czas temu jedna z czytelniczek zapytała, czy udzielam się na forum dla osób niepełnosprawnych. Odpowiedziałam, że nie. Kiedyś odwiedzałam, ale teraz już nie. Zdziwiona dopytywała, dlaczego? Szerszej odpowiedzi postanowiłam udzielić tutaj. By członkowie każdego forum dla osób niepełnosprawnych mogli przeczytać, które zachowania uważam za wyjątkowo odstręczające i zniechęcające do dalszej aktywności.

W złym miejscu, w złym czasie

Zapisując się na forum dla osób niepełnosprawnych szukałam ludzi, którzy rozumieliby, o czym mówię. Chciałam mieć kontakt ze środowiskiem, z którym chcąc-nie-chcąc jestem dość mocno związana. Sądziłam, że znajdę tam kogoś z kim mogę dzielić się wiedzą, radościami i małymi troskami. Podyskutujemy na temat podobnych doświadczeń, reakcji społeczeństwa i tego jak sobie radzimy w życiu codziennym. Będziemy się wspierać. Według mnie miało być spoko. Miało być normalnie, jak na zwykłym forum. Tymczasem ja... chyba trafiłam w złe miejsce, w złym czasie. Wytrzymałam tam rok, z dłuższymi przerwami. Wreszcie stwierdziłam, że nie ma sensu dłużej tkwić w miejscu, przez które czuję się mentalnie źle.

Nie twierdzę, że wszyscy z orzeczeniem tacy są. Nie mówię, że każde forum dla osób niepełnoprawnych takie jest, ale ja trafiłam w naprawdę specyficzne miejsce. O co mi chodzi? Ano o to, że niby był tam luz, wszystko fajnie, elegancko, a tu nagle prawym sierpowym po pysku dostajesz. Bo ktoś ma gorszy dzień, bo go boli, czy leków nie wziął, to sobie pluje jadem na wszystkich dookoła. Wtedy zbiegała się tłuszcza żądna krwi i rozpoczynała się bitwa, kto potrafi pluć jadem dalej od reszty. Później sami nawzajem się uspokajali, aż w sumie było jeszcze gorzej niż na początku. Gdy bitewny kurz opadał, nastawał jeden, dwa dni względnego spokoju.

Cóż, myślę, że na innych forach też się zdarzają takie rzeczy, jeśli admin nie zdusi ich wcześniej w zarodku. Dobra, zdarza się, że sama czasem robię się marudna na zmianę pogody, jak mnie wszystko boli, ale nie wyżywam się na bogu ducha winnych ludziach na forum!

Tylko żebyś nie miał lepiej od innych!

Lecz nie to było najbardziej upierdliwe. Do szału doprowadzały mnie festiwale użalania się i licytowania kto ma gorzej i kogo mamy żałować najbardziej, bo ma przekichane w życiu. Jakbyśmy nie mogli chociaż tam, w cyber świecie zapomnieć, że jesteśmy chorzy lub coś nam niedomaga. Czy naprawdę musimy dzielić ludzi na ważnych i mniej ważnych ze względu na to, co komu jest? Odniosłam wrażenie, że jak się ma stopień lekki, to w sumie to ty popierdółka jesteś, a nie niepełnosprawny. No udawacz normalnie i obraza majestatu.

Jak ktoś miał lepszy dzień i chciał podzielić się z ludźmi swoim szczęściem, zostawał brutalnie sprowadzany na ziemię.

  • Znalazłeś pracę? Pewnie i tak się nie nadajesz to cię zwolnią.
  • Zmieniłaś fryzurę? Beznadziejna.
  • Zapisałeś się na studia? No i po co? Nie szkoda ci czasu?

Tacy tam ludzie siedzieli, że Cthulhu broń mnie przed takimi w świecie realnym. Jedna z dziewcząt została nawet zrugana za pokazanie fotek z zakupów. Nakupowała sobie ładnych ciuszków i chciała się podzielić w babskim gronie swoimi łupami. Oczywiście trafił się koleś, któremu się to nie podobało. Wow sorry, zapomnieliśmy że jesteśmy niepełnosprawni i przez całe życie mamy ubierać się w wory po ziemniakach i płakać nad swoim losem!

Co to znaczy „niepełnosprawne” podejście?

Zmuszanie kogokolwiek i manipulowanie nim tak, aby czuł się skrępowany i miał wyrzuty sumienia, że nie jest pogrążony w smutku, tylko wiedzie w miarę spoko życie, jest chore! Tam miało być wszystko złe, niedobre, paskudne, bądźmy wszyscy smutni. Zawsze i wszędzie! Bleh! Każdy jasny promień słońca był zadeptywany.

To było forum dla osób niepełnosprawnych i ludzi bardzo nieszczęśliwych.

Na każdym kroku tylko nakręcanie się na temat chorób, schorzeń, leków, bólu, zabiegów, nieprzyjemnych doznań i wszystkiego co najgorsze. A spróbuj leciuteńko, końcem języka tylko polizać jakiś pozytywny temat to wybuchają zamieszki i masowe histerie. Nie rozumiem takich sytuacji, nie potrafię się dogadać z takimi ludźmi. Oczywiście byli tam też normalni użytkownicy. Mili, sympatyczni i dowcipni. Nie przejmujący się zanadto swoim stanem zdrowia, a pragnący być jedynie szczęśliwymi ludźmi. Pokazujący, że można być kimś więcej niż tylko „tym kaleką” z orzeczeniem. Może nawet nadal tam są i duszą się w spalinach hejtu i negatywnych myśli, jakie wyrzucają z siebie pozostali. Oby nie, bo szkoda, żeby zmienili się przez nich w takie same kupki czarnej rozpaczy.

My-niepełnosprawni bardzo dobrze pamiętamy o swoich ograniczeniach, chorobach, często tych śmiertelnych. Nie chcę być niesprawiedliwa, ale czy to znaczy, że już nigdy nie mamy być szczęśliwi? Że nie mamy prawa nosić uśmiechu na twarzy? Czy już do końca życia mamy krążyć w okół tematów bólu i choroby?

Dobrze, masz rację, to było forum dla osób niepełnosprawnych. Ale czy podejście użytkowników do życia i innych ludzi też musiało być „niepełnosprawne”?


Jeśli chcesz przeczytać więcej tekstów Pani Miniaturowej, odwiedź bloga miniaturowa.pl, zajrzyj także na Facebooka blogerki i Instagrama.

Dodaj komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin

Komentarze

  • Brendanmob
    Brendanmob
    14.08.2018, 14:47
    Siema, korzystał ktoś z usług tej strony [url=http://tonerpoint.pl]http://tonerpoint.pl[/url]? Chciałbym dokupić dosyć sporą ilość tonerów do drukarek jako, że moja działalnośc polega głównie na przechowywaniu dokumentacji (biuro księgowe). korzystał ktoś z ich usług?
    odpowiedz na komentarz
  • Zrozumieć
    Arkadiusz
    31.07.2018, 11:13
    Próbuję zrozumieć bardziej niepełnosprawnych osób od siebie mnie też próbują zrozumieć bo i ja jestem osobą niepełnosprawną ale ja rozmawiam umięją coś przekazać ale kiedy patrzę na tych którzy niczego nie potrafią to serce mi pęka oddał bym wszystko aby byli zdrowi nie wiem jak to do końca będzie ze mną bo mam mózg uszkodzony przez wypadek i powiedziano mi bym się cieszył obecną chwilą nie mam zamiaru użalać się nad sobą współczuje tym dzieciom bo oni zasługują by mogli Żyć bo dopiero swoje Życie zaczynają życzę im zdrowia mając was za świadków i tych którz y pomagają tak jak umieją a pomagają Pozdrawiam
    odpowiedz na komentarz
  • i jeszcze
    niepełnosprawna
    10.07.2017, 11:52
    Agata w sowim blogu używa przekleństw, i m.i.n" Pokazywałam im środkowy palec" (a wiadomo wszystkim co to oznacza) , "miałam w dupie" ... i inne , normalnie lekkie pióro pisarki, lekki język. Nie dziwi mnie już, że to do Nas ciężej chorych ma za coś gorszego, że upominamy się o pomoc gdyż bez pomocy drugiej osoby nie przeżyjemy kolejnej godziny,..., kolejnego dnia. Najnormalniej Nie damy rady sami żyć. Agata tego nie rozumie, częstokroć w blogu to wspomina: kim ty jesteś żeby mówić że nie damy rady. Niestety jest tysiące ludzi chorych, którzy nie poradzą sobie bez drugiej osoby.
    odpowiedz na komentarz
  • z realiów
    niepełnosprawna
    10.07.2017, 11:23
    Agata, sama wytworzyła problem, gdyż: 1."wyrok- niska", 2. tworzenie stopnia niepełnosprawności na niski wzrost, 3. ocena innych za to że mówią jej prawdę, 4. brak oceny sytuacji wobec samej siebie i innych, chyba że chce aby była "ja" i tylko "ja"niska mam problem. 5. Wiek Agaty mówi o sytuacji że jest młoda, to takie na obecne czasy, lekko chorym dzieciom młodzieży wyrobić orzeczenie o niepełnosprawności aby korzystali z ... różnych przywilejów. Jeśli piszemy (bo widzę i odniesienia innych) że nie możesz, właśnie Ty Agato, użalać się bo niski wzrost, to dlatego że taka jest rzeczywistość. To Ty Agato musisz zmienić podejście do spraw ludzkich, do spraw trudnych, zmniejszyć swoje ego, a nawet wczuć się w sytuację Bardzo Ciężko Chorych (duże litery z racji rangi i trudności w ich muszą żyć).
    odpowiedz na komentarz
  • za
    BB
    10.07.2017, 09:41
    To jak te forum ma sprawnie działać , to zwyczajnie bierzcie udział w nim anie gderajcie. Forum zwyczajnie nie działa prężnia ale jest jak najbardziej ok
    odpowiedz na komentarz
  • tak...
    Lara
    09.07.2017, 15:32
    Agatko, bardzo wiele racji jest w tym, co napisałaś. ON same dzielą się między sobą, atakują, plują, obrażają. Nie wszyscy, oczywiście, ale...bardzo wiele osób tak ma. Swoje jęki, niedowartościowania, histerie, niepowodzenie i ból kierują na niewinne osoby. Nie możesz ufać, bo wykorzysta ktoś szczerość przeciwko tobie w złym momencie. Nie możesz mieć swojego zdania, bo musisz się ugiąć - wtedy jesteś jedną z ON - zaakceptowaną. Czasami jedna osoba potrafi tak zniszczyć atmosferę, człowieka, ludzi, że odchodzisz z forum. Nie można się licytować, kogo bardziej boli, które schorzenie ważniejsze, gorsze. Forum powinno być grupą wsparcia, a nie wyparcia. Życie jest obok, z nami każdego dnia, a forum - może dla tych, którzy mają silne nerwy, zdrowie i potrzebę walki ? Szkoda, bo myślę, dla wielu byłoby łącznikiem z innymi, w dobrym i złym dniu, potrzebnym do życia, a nie szarpania. Pozdrawiam.
    odpowiedz na komentarz
  • Komentarz
    Joanna
    09.07.2017, 14:48
    uściślający, wskazujący na forum tej strony jakoś się nie "pokazał". Nie to żeby autorka art. pisała o tym forum - nie mam takiej wiedzy, ale zgadzam się z nią w 100%. Jak widać z 2 innych komentarzy, ma rację - znaleźli się "chorsi".
    odpowiedz na komentarz
  • Na OFON chyba za bardzo nie ma tego typu hejtow
    ON znacznie optymistyczna
    07.07.2017, 22:12
    Piszę o aktualnej sytuacji, ale też rzadko się udzielam na forach. Bloga znam i czytam - totalnie nie podejrzewalabym autorki o takie czarnobiale wizje. Że niby osoby niepełnosprawne z pozytywnym podejściem do życia to taaaka rzadkość, jak kolczasty jednorożec w kropki. Autorko, jeśli zajrzysz w komentarze, zrozumiesz ironię;)
    odpowiedz na komentarz
  • Masz 100% racji
    Joanna
    07.07.2017, 19:06
    To o czym piszesz to "wypisz, wymaluj" forum.niepelnosprawni.pl tej strony. Jednak tutaj admin sobie nie radzi, sam nie rozumie regulaminu :( Nastąpiła "wielka" zmiana i o.k. Niestety admin/moderator zwyczajnie boi się ,nie rozumie, a może ma problem z interpretacją? Tylko co w regulaminie interpretować? Chyba było ustalenie, że 3 usunięte posty i ban. Co się okazuje? User nagminnie łamiący regulamin (nawoływanie do nienawiści rasowej), mający usuwane posty (ok. 10) nadal pisze - nie dostał bana. Towarzystwo wzajemnej adoracji, o których piszesz, nie mogło zboleć i truło admina, a ten co? Usunął posty nie łamiące w żadnym stopniu regulaminu i prawa, tylko po to żeby zbanować osobę, która jest o.k. i nie łamie regulaminu. Na mój gust to naciągając można było usunąć jej 1 post, ale to nie daje bana. Poza tym brak kontaktu z adminem/Moderatorem. Wstyd! Sporo osób tam pisze, że ta strona propaguje dezintegracje - mają rację? Chyba tak :(
    odpowiedz na komentarz
  • Nie przejmuj się :)
    Marzena
    07.07.2017, 18:21
    Tendencja do marudzenia, niezadowolenia i często zazdrości jest bardzo częstym zjawiskiem zarówno na forach dla osób niepełnosprawnych jak sprawnych więc to wspólny mianownik naszych czasów: ludzie czują się nieszczęśliwi. Zamiast szukać tego co jest pozytywne w ich życiu , szukają dziur o których mogą rozmawiać, wyładować swoją frustrację i wtedy wydaje im się, że mają rację, że cały świat jest taki sam więcej musi być taki bo oni tak czują i o tym ...mówią. Nie chcą wzajemnie się motywować, wspierać . Wszystko ma odbywać się jednostronnie. Wszechobecne ja, moje, mnie. Teza zostaje poparta, wszystko jest do niczego. Szkoda, że wiele osób nie chce dać się pozytywnie unieść na fali, wtedy łatwiej byłoby im żyć i bez stresu, który nie pomaga w chorobach. Nie przejmuj się :) Szukaj pozytywnie nastawionych, z nimi łatwiej się żyje. Pozdrawiam i przekazuję uśmiech ;)
    odpowiedz na komentarz
  • Brak słów.
    as
    07.07.2017, 17:11
    Ja mam czasem wrażenie, że niektórzy ludzie lubią się określać mianem osoby niepełnosprawnej , co mi akurat jako on od urodzenia trudno przychodzi. Aż nie mogę w to uwierzyć co czytam, nieprawdopodobne. Zdaję sobie sprawę z tego, że niski wzrost może nieco utrudniać życie jak otyłość? ale tym razem jestem mega zaskoczona, nawet nie wiem czy to nie promocja bloga. Wydaje mi się, że powinna pani nie określać się jako on i mieć to za coś szczególnego, bo nie jeden z nas by się z panią zamienił. A co do forum, to może i jest miejsce do ponarzekania sobie jak ktoś chce....to niech sobie po narzeka :) Tak to już jest, jedni są szczęśliwi a inni mniej . No ręce opadają. pozdrawiam i życzę duuuużo zdrowia!
    odpowiedz na komentarz
  • z innego artykułu
    niepełnosprawna
    07.07.2017, 14:46
    dla Agaty, miniaturowa.pl m.i.n. też z tego forum artykuł "Dramat rodziców nieuleczalnie chorego chłopca" Poddaję pod myślenie.
    odpowiedz na komentarz
  • odp
    niepełnosprawna
    07.07.2017, 14:40
    Agato. Przeczytał Twój blog. Odpowiadam, Te Twoje teksty"wyrok : niska" To naprawdę kropla w morzu w temacie choroby ciężkie choroby bardzo bardzo ciężkie. Obrażasz się, trochę marszczysz czoło, gdy Twój niski wzrost to anomalia podobnie jak gigantyzm, lecz naprawdę nie zdajesz sobie chyba sprawy że gigantyzm ma większe konsekwencje dla funkcjonowania organizmu i odnajdywanie się w społeczeństwie, pochylanie głowy na każdym kroku, specjalne zamówienia ubrań, itd... No cóż ale tak właśnie to wygląda, że Twoje słowa : "niski wzrost wyrok" naprawdę daje Ci żyć. życzę Ci obyś nie doczekała się gorszego wyroku np. ciężkiej choroby która nie da Ci żyć, pozostawi wegetacji. Tego właśnie lekko leciutko chorzy nie rozumiecie i dlatego się obrażacie.
    odpowiedz na komentarz
Prawy panel

Sonda

Ile w tym roku wydasz na Święta Bożego Narodzenia?

Biuletyn

Wspierają nas