8 marca minęło 100 lat od ustanowienia Międzynarodowego Dnia Kobiet. Z okazji tej rocznicy Ogólnopolskie Stowarzyszenie Rodzin Osób Niepełnosprawnych „Razem możemy więcej” wystosowało apel o podjęcie działań przeciwko wykluczeniu społecznemu matek i opiekunek dzieci i dorosłych osób z niepełnosprawnością.
W Polsce obowiązuje wiele krajowych i międzynarodowych aktów, których zadaniem jest zapewnienie kobietom równych praw. Pomimo tego, wciąż jeszcze wiele kobiet jest dyskryminowanych; są to m.in. matki i opiekunki osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji.
Kobiety te znajdują się w szczególnie trudnej sytuacji. W polskiej rodzinie to głównie matki, nie ojcowie, podejmują się opieki nad chorym dzieckiem. Brak instytucjonalnego systemu wsparcia powoduje, że w rzeczywistości są one zamykane w domach, spychane na margines społeczny, zmuszane do rezygnacji z pracy, z rozwoju osobistego i zawodowego, utraty zarobków i przyszłej emerytury. Chodzi tu głownie o kobiety młode, stojące u progu życia i kariery. Co więcej, takie postępowanie jest akceptowane społecznie, bo wpisuje się w stereotyp kobiecego poświęcenia dla rodziny. Ten kod jest na tyle silny, że samej kobiecie trudno przyznać się do własnych potrzeb, aby w ocenie społecznej nie stać się wyrodną matką.
Zdaniem autorek apelu, kobiet skupionych w Ogólnopolskim Stowarzyszeniu Rodzin Osób Niepełnosprawnych „Razem możemy więcej”, taki stan pasuje władzom ustawodawczym i wykonawczym, które załatwiły sprawę długoterminowej opieki nad osobami chorymi i z niepełnosprawnością kosztem tysięcy kobiet, ale tanio i wygodnie. Zdają się też nie zauważać faktu, że bez prawa do pracy, bez dochodów i możliwości wypracowania emerytury matki i opiekunki dzieci i dorosłych z niepełnosprawnością stały się obywatelkami drugiej kategorii -stałymi beneficjentami pomocy społecznej.
„Nie pracujemy zawodowo, ale nie jesteśmy bezrobotne” – podkreśliły autorki apelu. Dziecko niezdolne do samodzielnej egzystencji przez całe życie wymaga pomocy osoby trzeciej. Opieka nad nim to praca trudna, odpowiedzialna, wymagająca dużej wiedzy z zakresu pielęgniarstwa, rehabilitacji, ratownictwa, obciążająca fizycznie i psychicznie. Trwa przez 356 dni w roku – bez wolnych weekendów, przerw świątecznych i urlopów. Problem w tym, że taka wykonywana w domu przez kobiety praca jest niedostrzegana i niedoceniana, a taka sama, tyle że świadczona w zakładach opieki medycznej, ma swoją wymierną wartość.
Z okazji setnej rocznicy ustanowienia Międzynarodowego Dnia Kobiet, matki i opiekunki dzieci i dorosłych osób z niepełnosprawnością apelują do polskich władz o wprowadzanie zmian ustawodawczych i wdrożenie rozwiązań zapobiegających wykluczeniu tej grupy społecznej. Chodzi m.in. o stworzenie kompleksowego systemu wsparcia osób z niepełnosprawnością i systemu pomocy (także socjalnej, doradczej, zawodowej) dla rodziców opiekujących się takimi osobami oraz zwiększenie dostępu do placówek opiekuńczo-edukacyjno-rehabilitacyjnych, do taniej, domowej opieki długoterminowej i bezpłatnej rehabilitacji w miejscu zamieszkania. Niezmiernie ważne jest również zróżnicowanie wsparcia finansowego i dopasowanie go do potrzeb dziecka lub dorosłej osoby z niepełnosprawnością oraz uznanie za pracę domowej opieki nad osobą niezdolną do samodzielnej egzystencji i docenienie jej finansowo.
„Kochamy swoje dzieci, ale nie chcemy być zakładniczkami miłości” – czytamy w dramatycznym apelu matek i opiekunek. „Nie chcemy się tylko poświęcać. Nie chcemy socjalnej jałmużny. Konstytucja gwarantuje nam prawa: do samostanowienia o sobie i wolności wyboru, do pracy i wsparcia państwa w godzeniu pracy i opieki nad osobą niepełnosprawną, do równych szans w życiu. Niepełnosprawność może być udziałem każdego – budujmy system, w którym jej skutki będą jak najmniejsze”.
Komentarze