Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Kasia strzela, Pan Bóg kule nosi

11.03.2010
Autor: Tomasz Przybyszewski. Fot.: Marcin Morawski

Tomasz Przybyszewski: Czy w ciągu ostatnich czterech lat - od igrzysk w Turynie - świat poszedł do przodu?
Katarzyna Rogowiec:
Trudno mi to określić. To zależy od bogactwa danego kraju. Różnie się to kształtuje, ale bez względu na to my to odczuwamy. Mamy informacje od naszych koleżanek i kolegów sportowców, jak wyglądają ich przygotowania, gdzie i jak trenują, jak wygląda cały okres przygotowawczy. Rzeczywiście, wygląda to bardziej profesjonalnie; warunki, w których się przygotowują do występów, są inne. Bardzo ważne jest, czy przygotowania skupiają się tylko na jednym roku, kiedy minister na ostatni rok przed igrzyskami wykłada większą pulę pieniędzy. Pozostaje pytanie, co się dzieje w międzyczasie, bo sporty wytrzymałościowe, takie jak ten, który uprawiam, wymagają podtrzymywania formy przez cały okres między igrzyskami. Raz słabsza raz mocniejsza, ale to powinna być kontynuacja.

Czyli potrzebne jest większe wsparcie ze strony państwa?
Ja nie nazywam tego wsparciem ze strony państwa. Daleka jestem od myślenia, że to państwo powinno wykładać z budżetu jakieś gigantyczne pieniądze. Już bez tego, w sferze przygotowań, które były w ostatnim roku, budżet państwa był odpowiedni. Ja zastanawiałabym się, jak ulepszyć przygotowania dzięki środkom prywatnym.  Nie wiem, nie znam dokładnie tych spraw, więc nie chcę czegoś wymyślać. Ale jako zawodnik odczuwam, że te cztery lata pomiędzy igrzyskami nie są porównywalne.

Czy wobec tego przywiezie Pani z Igrzysk Paraolimpijskich dwa złote medale, jak przed czterema laty?
Kto wie coś więcej na temat narciarstwa biegowego i biatlonu, ten ma świadomość, że tutaj czynników jest bardzo dużo, o czym mówiła Justyna Kowalczyk, kiedy robiono z niej faworytkę i rozpalano nadzieje na cztery złote medale. To nie jest zamknięta hala, w której się biegnie i jest się w formie albo nie. Tutaj są źle przygotowane trasy, tutaj są te warunki śniegowe. Mam informacje z pierwszej ręki od człowieka, który dopiero co przyleciał z Vancouver, że warunki są bardzo złe, szczególnie na trasach biegowych. Cały czas są dodatnie temperatury, opady deszczu, a zarazem słońce. Leży więc śnieg, który jest trudny dla zawodnika z moją niepełnosprawnością, nie mającego żadnego oparcia na rękach. Ten miękki śnieg powoduje, że mięśnie nóg są dodatkowo zmęczone. Zdaję więc sobie sprawę z tego, że to będzie trochę większe wyzwanie niż na trasach, gdzie jest twardo, gdzie można się odbić i długimi pociągnięciami wędrować po trasie.

W których konkurencjach czuje się Pani najpewniej?
W tym roku już nie mamy tych samych dystansów, które były w roku 2006, w związku z tym, że biega się różnymi stylami, a jest określona liczba dystansów, na których się biega w danym roku olimpijskim. Są też wprowadzone nowe dyscypliny; mamy teraz więcej sprintów – biatlonowy i biegowy. To będą dla mnie trudne biegi, bo przy mojej niepełnosprawności sprinty nie są dyscypliną dla mnie. Wezmę w nich udział, ale nie spodziewam się jakichś szczególnych wyników. Większe nadzieje pokładam w biatlonie. Mój krok łyżwowy jest dosyć dobry technicznie. Wprawdzie przy mojej niepełnosprawności oddając strzały, spędzam więcej czasu niż zawodnicy, którzy nie muszą korzystać z dostosowanej wiatrówki. Jest im więc łatwiej, pracują po prostu rękami. Mam jednak nadzieję, że nie będę miała kłopotów z wiatrówką, a co się stanie i czy oddam celne strzały, to... ponoć Pan Bóg kule nosi.

Ale człowiek strzela.
Tak jest, więc będę się starała. Będę robiła wszystko, żeby strzelać celnie, a co z tego wyjdzie, to się okaże po 13 marca.

Rozmawiał 5 marca 2010 r. Tomasz Przybyszewski


Katarzyna Rogowiec - urodziła się 14 października 1977 r. w Rabce-Zdroju. W wieku 3 lat podczas żniw straciła ręce. Na Zimowe Igrzyska Paraolimpijskie jedzie po raz trzeci. W 2006 r. na paraolimpiadzie w Turynie zdobyła dwa złote medale w biegach na 5 i 15 km. Jest też mistrzynią świata z 2005 r. w biegu biatlonowym na 12,5 km oraz trzykrotną wicemistrzynią świata z 2003 r. w biegach narciarskich. W 2005 r. została zwyciężczynią plebiscytu Człowiek bez barier. W następnym roku została odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Z wykształcenia jest ekonomistką, mieszka i pracuje w Krakowie.

Na Igrzyskach Paraolimpijskich w Vancouver Katarzyna Rogowiec wystartuje w biegach i biatlonie. W biegach wystąpi w sprincie i na dystansie 5 km techniką klasyczną, na 15 km techniką dowolną oraz w sztafecie 3x2,5 km. W biatlonie weźmie udział w biegu na dystansie 12,5 km oraz w biegu pościgowym 2x3 km.

Dodaj komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin

Komentarze

brak komentarzy

Prawy panel

Sonda

Jak w tym roku spędzisz wakacje?

Biuletyn

Wspierają nas