Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Lista Mocy: Mateusz Borowski

15.12.2017
Autor: Aneta Wawrzyńczak, fot. archiwum prywatne
Źródło: Lista Mocy. 100 najbardziej wpływowych Polek i Polaków z niepełnosprawnością
Mateusz Borowski

Mateusz Borowski – mister świata i sportowiec, wyróżniony w kategorii Sztuka, moda, design w publikacji Integracji pt. „Lista Mocy. 100 najbardziej wpływowych Polek i Polaków z niepełnosprawnością”.

Lekkoatleta, student pedagogiki resocjalizacyjnej, Mister Świata Głuchych 2017, ambasador kampanii Polskiego Związku Głuchych „Wkręć się w miganie”, organizator zawodów sportowych.

Urodził się w 1995 r. w Bydgoszczy; od urodzenia jest niesłyszący. Po ukończeniu Technikum Gastronomicznego przy Instytucie Głuchoniemych w Warszawie marzyły mu się studia na warszawskiej Akademii Wychowania Fizycznego. Ze względu na brak tłumaczy języka migowego musiał jednak zrezygnować. Studiuje pedagogikę resocjalizacyjną na Uniwersytecie Przyrodniczo-Humanistycznym w Siedlcach (gdzie tłumacze są dostępni). Na co dzień – sześć razy w tygodniu – trenuje biegi w Polskim Związku Sportu Niesłyszących.

Jest sprinterem, biega na 200 i 400 m, mistrzem i rekordzistą Polski, zdobywcą srebrnego i brązowego medalu mistrzostw Europy juniorów. Kontuzja kolana uniemożliwiła mu start w XXIII Światowych Letnich Igrzyskach Olimpijskich Głuchych w Turcji. Na osłodę wystartował w wyborach Mistera Świata Głuchych.

- Udział w tym konkursie zaproponowano mi nagle, szczerze mówiąc, byłem tą propozycją zaskoczony, bo moją pasją jest sport, a nie modeling. Miałem zaledwie kilka dni na podjęcie decyzji – mówi Mateusz.

Decyzję podjął – i wygrał, pokonując 19 rywali z całego świata.

- To wyróżnienie, którego się nie spodziewałem. Cóż, miło być misterem – dodaje.

Planuje dokończenie studiów, już pisze pracę licencjacką, priorytetem dla niego jest jednak sport.

- Wciąż trenuję, biegam, bo chcę zdobywać medale, w tym ten najważniejszy: olimpijski – podkreśla.

Mateusz Borowski nie wyklucza też kariery w modelingu:

- Jeśli będą mnie chcieli, mogę spróbować – przyznaje.

Swoje życiowe motto wyniósł z domu: „Żyj tak, żeby nikt przez ciebie nie płakał”.

Dodaj komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin

Komentarze

brak komentarzy

Prawy panel

Sonda

Kiedy przede wszystkim potrzebujesz pomocy drugiej osoby w codziennym życiu – dla siebie lub członka rodziny?

Biuletyn

Wspierają nas