Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Opiekunowie chcą konkretów. Prezydent obiecuje ustawę

20.04.2018
Autor: Mateusz Różański, PAP, fot. M. Różański
Prezydent rozmawia w sejmie z kobietami i osobami na wózkach

Wprowadzenie dodatku rehabilitacyjnego w kwocie 500 zł (bez kryterium dochodowego) po ukończeniu 18 lat przez osoby niezdolne do samodzielnej egzystencji oraz zrównanie kwoty renty socjalnej z kwotą najniższej renty ZUS z tytułu całkowitej niezdolności do pracy i stopniowe jej podwyższanie aż do minimum socjalnego. To dwa postulaty rodziców protestujących w Sejmie od środy, 18 kwietnia 2018 r. Oczekują wizyty premiera lub prezesa rządzącej partii. W piątek doszło do spotkania z prezydentem Andrzejem Dudą. Obiecał przygotowanie ustawy spełniającej żądania rodziców.

- Zdecydowaliśmy się walczyć o lepszy byt w momencie, gdy zostaniemy bez rodziców – mówi nam o przyczynie swojego udziału w proteście Adrian Glinka, poruszający się na wózku 19-latek z Olsztyna. – Teraz mam marną rentę i zasiłek pielęgnacyjny. To nie wystarcza na rehabilitację, zaspokajanie podstawowych potrzeb. Tymczasem osoba niepełnosprawna, która jest pełnoletnia, potrzebuje więcej sprzętu i zabiegów pielęgnacyjnych niż dziecko. Teraz ledwo udaje się na to zebrać z jednego procenta. Jest naprawdę ciężko – mówi uczestnik protestu.

Młody mężczyzna na wózku na korytarzu sejmowym, obok drugi mężczyzna na wózku rozmawia z dziennikarzem
- Zdecydowaliśmy się walczyć o lepszy byt w momencie, gdy zostaniemy bez rodziców – mówi Adrian Glinka (na zdj. z lewej)

Powrót po czterech latach

Adrian Glinka jest jedną z osób z niepełnosprawnością, które wzięły udział w trwającym od środy w gmachu Sejmu proteście opiekunów osób z niepełnosprawnością. Duża część z nich wróciła do siedziby niższej izby parlamentu po czterech latach. Jak choćby Aneta Rzepka, która brała udział w proteście wiosną 2014 roku.

- Problemy, które mieliśmy cztery lata temu, trwają nadal. Owszem, uzyskaliśmy podwyższenie świadczenia pielęgnacyjnego. Natomiast teraz chodzi nam konkretnie o pełnoletnie osoby niepełnosprawne, które muszą wyżyć za 744 zł renty i 153 zł zasiłku pielęgnacyjnego – podkreśla pani Aneta.

Rzeczywiście, na skutek protestu z 2014 r. świadczenie pielęgnacyjne wzrosło z ówczesnych 820 zł (620 zł świadczenia plus 200 zł pomocy rządowej) do obecnych 1477 zł. Rodzice nie czują jednak, by zmieniło się cokolwiek więcej. Mimo corocznej waloryzacji, renta socjalna wciąż jest bardzo niska – to obecnie 865,03 zł brutto i należy ją zawiesić, gdy dorobi się do niej więcej niż 70 proc. średniej pensji. Natomiast zasiłek pielęgnacyjny to od ponad 12 lat wciąż jedynie 153 zł netto.

Dlatego Aneta Rzepka i pozostali protestujący chcą jednego – rozmowy z decyzyjnymi politykami i możliwie szybkiej realizacji postulatów.

- My chcemy rozmawiać. Jak tylko się pojawiliśmy w Sejmie, to wystosowaliśmy list do Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego z prośbą o spotkanie. My tu jesteśmy i czekamy, bo naszym zdaniem to jest odpowiednie miejsce do rozmów. Chcemy tylko konkretnych rozwiązań – dodaje protestująca mama. – Mamy wrażenie, że strona rządowa myśli, że gdy dziecko ma 18 lat, to automatycznie zmniejszają się jego potrzeby. A jest wręcz przeciwnie. Dziecko staje się coraz starsze, większe, stan ich zdrowia może się pogarszać – podkreśla Aneta Rzepka.

Nie tylko renta i zasiłek

Protestujący stanowczo odżegnują się od pojawiającej się np. w internetowych komentarzach tezy, zgodnie z którą interesują ich tylko wysokość świadczeń, że to jest jedynym problemem rodzin z dzieckiem z niepełnosprawnością.

- Problemem nie są tylko kwestie finansowe. To też kwestia dostępu do rehabilitacji, turnusów rehabilitacyjnych, ale też do takich rzeczy, jak pieluchy, cewniki, rurki do tracheostomii i odsysania śliny, które powinny być zagwarantowane przez państwo i darmowe przede wszystkim dla osób leżących – stanowczo zaznacza organizatorka protestu, Iwona Hartwich.

Korytarz sejmowy. Trzy kobiety i dwóch młodych mężczyzn na wózkach
- Chciałabym takiego protestu, na którym pojawiłyby się wszystkie grupy opiekunów, na którym byłoby kilkaset osób na wózkach i tysiące opiekunów – mówi organizatorka protestu, Iwona Hartwich (na zdj. z lewej)

Choć wśród protestujących są przede wszystkim rodzice, również dorosłych dzieci z niepełnosprawnością, to jego organizatorka mówi wyraźnie o potrzebie wspólnego strajku różnych grup tych, którzy opiekują się innymi: emerytów, opiekunów osób starszych itd.

- Chciałabym takiego protestu, na którym pojawiłyby się wszystkie grupy opiekunów, na którym byłoby kilkaset osób na wózkach i tysiące opiekunów – podkreśla Iwona Hartwich. – Niestety, obecnie jest to niemożliwe, bo rodzice nie mogą w nich uczestniczyć – choćby dlatego, że nie mają z kim zostawić dziecka czy osoby starszej.

Prezydent obiecał ustawę

W piątek, 20 kwietnia, przed południem do protestujących przyjechał Prezydent RP Andrzej Duda. Opiekunowie i ich podopieczni mieli możliwość opowiedzieć o swoich problemach i przypomnieć postulaty. Zwrócili się do prezydenta o wsparcie przypominając, że ma on inicjatywę ustawodawczą.

- Czy pan uważa, że osoba niepełnosprawna, która skończyła 18 lat i jeden dzień, nie zalicza się do osób niepełnosprawnych? Nie mówimy o osobie chorej, tylko niepełnosprawnej od urodzenia. Ona wymaga więcej opieki teraz niż wtedy – mówiła Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych. – Panie prezydencie, czy 900 zł w portfelu takiej osoby, czyli 150 zł zasiłku rehabilitacyjnego, które jest od 13 lat i renta socjalna tak naprawdę głodowa, która wynosi 744 zł, ma wystarczyć na godne życie takich osób? – pytała.

Następnie pokazała filmik z kampanii prezydenckiej Andrzeja Dudy, gdzie mówił m.in. o tym, że spotkał mamy osób z niepełnosprawnością i „usłyszał kilka niezwykle bolesnych zdań, o tym, jak się im w Polsce żyje, o tym, że musiały protestować.

Prezydent zapowiedział, że zostanie przygotowany projekt ustawy, który zrealizuje postulaty protestujących.

- Przygotujemy projekt ustawy (...) nie mówię, że to będzie mój projekt, być może to będzie projekt pani minister Elżbiety Rafalskiej, to jest kwestia techniczna, ważne, żeby był (...). Zobaczycie go państwo, będą zrealizowane postulaty, które państwo, chcecie, żeby były zrealizowane – zapewnił prezydent i dodał, że będzie o tym rozmawiał z premierem Mateuszem Morawieckim i minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbietą Rafalską.

„Sprawa zostanie domknięta”

Andrzej Duda poprosił protestujących, żeby spisali swoje postulaty.

- Niezależnie od tego, czy panie zdecydujecie się tu zostać, czy zdecydujecie się wrócić do domu, możecie być pewne, że ja się sprawą zajmę – zapewnił prezydent.

Jak dodał, „sprawa zostanie domknięta”.

- Ja tą sprawą się już zajmuję. Jeśli ktoś z państwa chciałby wrócić do domu na weekend, to może wrócić spokojnie, bo ja się tą sprawą będę zajmował cały czas, dopóki nie będzie załatwiona – zapewnił prezydent.

Rodzice poczekają w Sejmie

W odpowiedzi protestujący podkreślili, że będą czekać „tak długo, jak będzie trzeba”.

- Poczekamy do posiedzenia Sejmu, to można naprawdę zrobić bardzo szybko i pomóc tym osobom [niepełnosprawnym – przyp. red.] – powiedziała przedstawicielka protestujących.

- Dziękujemy bardzo za to spotkanie, czekamy na tę ustawę. Nie chcemy zabierać cennego czasu. Myślę, że usłyszeliśmy bardzo wiele, teraz czekamy na konkrety – podkreśliła Iwona Hartwich.

Tuż po spotkaniu prezydent w rozmowie z dziennikarzami ocenił, że oczekiwania protestujących „nie są wygórowane”.

- Mam nadzieję, że wspólnie z rządem będziemy w stanie znaleźć te środki, żeby to jakoś zrealizować. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że państwo są rzeczywiście w bardzo trudnej sytuacji i życiowej, i bardzo często finansowej – powiedział Andrzej Duda.

Spisano postulaty

Po tym, gdy prezydent opuścił Sejm, prezydencki minister Wojciech Kolarski spotkał się z protestującymi w prezydenckim gabinecie w Sejmie, gdzie spisano wspólnie ich postulaty.

- W imieniu pana prezydenta spotkałem się osobami protestującymi w Sejmie. Zostały spisane postulaty, w dwóch egzemplarzach. Z jednym z tych egzemplarzy udaję się do Kancelarii Prezydenta RP i te postulaty będą przedmiotem pracy Kancelarii – mówił Wojciech Kolarski po zakończeniu spotkania.

Priorytetowe są dwa postulaty.

  1. Pierwszy z nich to wprowadzenie dodatku rehabilitacyjnego dla osób z niepełnosprawnością, niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w kwocie 500 złotych miesięcznie bez kryterium dochodowego; dodatek miałby nie być wliczany do dochodu osoby z niepełnosprawnością.
  2. Drugi postulat to zrównanie kwoty renty socjalnej z najniższą rentą z ZUS z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, wraz ze stopniowym podwyższaniem tej kwoty do równowartości minimum socjalnego obliczonego dla gospodarstwa domowego z osobą z niepełnosprawnością.

- Prezydent zapowiedział, że na podstawie tych postulatów będą prowadzone prace w Kancelarii, konsultacje, oczywiście we współpracy z Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Pan prezydent jest gotów w tej sprawie rozmawiać z panem premierem Mateuszem Morawieckim – powiedział minister Kolarski.

Pytany, czy zapowiedziany projekt będzie inicjatywą prezydencką, minister odparł, że przede wszystkim ważne jest tu osiągniecie celu, czyli spełnienie postulatów protestujących.

Pięć dodatkowych postulatów

Oprócz dwóch priorytetowych postulatów spisano jeszcze pięć dodatkowych.

  1. Rodzice osób z niepełnosprawnością domagają się aby zasiłek pielęgnacyjny, który obecnie wynosi 153 zł został zrównany z dodatkiem pielęgnacyjnym w kwocie 215,84 zł z ZUS, który jest co roku waloryzowany.
  2. Rodzice wnoszą także o darmowe pieluchy, rurki, cewniki, leki oraz inne środki niezbędne do pielęgnacji osoby leżącej.
  3. Chcą też zniesienia ubezwłasnowolnienia i zastąpienie tego opiekunem medycznym w osobie rodzica lub innej osoby bliskiej.
  4. Rodzice chcą też powrotu nauczania indywidualnego do szkoły dla osób z niepełnosprawnością, które realizują obowiązek szkolny.
  5. Protestujący domagają się też darmowego korzystania z rehabilitacji, turnusów rehabilitacyjnych i sanatoriów dla dzieci z niepełnosprawnoscią od urodzenia i od wczesnego dzieciństwa, bez względu na wiek.

Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych po spotkaniu z prezydentem i spisaniu postulatów protestujących powiedziała, że rodzice są bardzo zadowoleni.

- My tutaj jesteśmy bardzo zadowoleni. Czekaliśmy tak długo na osobę decyzyjną i przyszła. Wywalczyliśmy po prostu kolejny kamyczek pomocy dla tych osób niepełnosprawnych – powiedziała dziennikarzom.

Dodała, że rodzice czekają, aż zapowiadany przez prezydenta projekt trafi pod obrady Sejmu. Na uwagę dziennikarza, że najbliższe posiedzenie Sejmu odbędzie się dopiero 8 maja, Hartwich odpowiedziała:

- Ja nie znam grafiku [posiedzeń Sejmu – przyp. red.], ale wiem, że jest taka możliwość zebrania Sejmu wcześniej.

Dodaj komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin

Komentarze

  • Co z głosami czytelnikow robi Redakcja?
    w gorącej wodzie kąpana
    27.04.2018, 14:42
    Czytam bardzo zróżnicowane głosy w dyskusji. Na uwagę zasługuje głos Marka. Tylko kto z rządowych kręgów decydujących na ten głos zwróci uwagę i przemyśli, ile słusznych racji jest tam zawarte? Spokojna, bez agresji wyważona wypowiedź. Czy w nowym orzecznictwie też tak kompleksowo podejdą do wszystkich grup niepełnosprawnych? Podziwiam, pozdrawiam autora.
    odpowiedz na komentarz
  • WO
    xxx
    23.04.2018, 12:48
    Co matkom brakuje na wczasy pod palmami, ludzie zobaczcie profil na FB p. Iwony, w jaki luksusie żyje, apartament, drogie zagraniczne wycieczki, syn pracuje w fundacji, za co ona bierze te 1500 zł, jeśli syn pracuje? A co mają powiedzieć opiekunowie żyjący za 500 zł, lub ci którzy nie mają nic??? Te roszczeniowe baby wstydu nie mają, powinni ich z sejmu wyrzucić, bo zachowują się jak przekupy na targu, wstyd!!!!
    odpowiedz na komentarz
  • Pomoc najsłabszym i sprawiedliwość
    niepełnosprawny
    22.04.2018, 21:00
    Kochana redakcjo! Proszę wspomnieć o osobach niepełnosprawnych dorosłych które korzystają z zasiłku stałego z MOPSu który wynosi 481 zł na miesiąc ze znacznym stopniem i samotnie gospodarującej To jest dopiero afera Z góry dziękuję i pozdrawiam.
    odpowiedz na komentarz
  • Pomoc jak najbardziej tak - ale sprawiedliwie!
    Obywatel - podatnik
    22.04.2018, 16:50
    Nic się nie mówi o tym, że ci rodzice dostają w związku z posiadaniem niepełnosprawnego dziecka ok. 2 tysięcy złotych miesięcznie. Pokazują jakieś 150 zł, a jest to tylko wycinek tego co dostają. Jestem za tym żeby niepełnosprawnym państwo pomagało, ale rozsądnie. Pomoc powinna być kierowana do tych, którzy jej rzeczywiście potrzebują, czyli tych, którzy sami nie mają możliwości się utrzymać. Ktoś relacjonował, że tam w Sejmie protestują m.in. osoby, które w rodzinie mają dochody rzędu 10 tysięcy złotych miesięcznie - rozumiem, że dlatego chcą dostawać pomoc bez kryterium dochodowego. Mnie nikt nie pomaga w utrzymywaniu mojego dziecka, a zarabiam mniej niż ci protestujący dzisiaj dostają od państwa - czyli m.in. z moich podatków. Pytam z jakiej racji? Dlaczego kładą spać na kamiennych posadzkach niepełnosprawne dzieci, narażając ich zdrowie? Niech jedna z drugą pani jak chce to sama naraża swoje zdrowie i leży na kamieniach, ale niepełnosprawnego dziecka nie wolno jej tak traktować. Tym powinien zająć się sąd rodzinny. Ci, co protestują w Sejmie to przecież te same osoby, które kilka lat temu protestowały jako „rodzice dzieci niepełnosprawnych” - tylko im te dzieci wyrosły z wieku dziecięcego i teraz przemianowali się na "rodziców osób niepełnosprawnych". Zastrzegają jednak, żeby dawać tylko rodzicom niepełnosprawnych, choć już dostają ponad 2 tysiące miesięcznie, a córkom osób niepełnosprawnych już nie. Rozumiem, że według nich opiekunowie starszych niepełnosprawnych ludzi się w ogóle nie liczą i niech się utrzymają za 520 zł miesięcznie – albo „zdychają” z głodu. Od iluś lat blokują próby wprowadzenia kompleksowych rozwiązań dotyczących pomocy wszystkim osobom niepełnosprawnym. Wystarczy posłuchać ich wypowiedzi, ich przywódczyni powiedziała jasno i wyraźnie, że inne grupy niepełnosprawnych ją nie interesują. Pytam jak długo jeszcze ta grupka stanowiąca ułamek osób niepełnosprawnych będzie terroryzowała kolejne rządy i całe środowisko osób niepełnosprawnych? Jak długo jeszcze będzie się liczyło tylko ich „dawać nam, a całą resztę niepełnosprawnych mamy gdzieś?” Czy np. opiekunowie dorosłych osób niepełnosprawnych, którzy dostają zaledwie 520 zł miesięcznie i którzy często naprawdę głodują to jakaś gorsza kategoria? Rząd powinien wprowadzić sprawiedliwe rozwiązania systemowe i nie ulegać szantażom znikomej grupki tylko dlatego, że blokują korytarz w Sejmie, a inni niepełnosprawni zachowują się w sposób odpowiedzialny i starają się wspólnie z władzami wypracować właśnie sprawiedliwe rozwiązania systemowe.
    odpowiedz na komentarz
  • Co za kraj
    Jacek
    22.04.2018, 07:31
    Nie widzę w śród protestujących obrońców życia poczętego, teraz macie pełne pole do popisu i co ? Siedzicie cicho.
    odpowiedz na komentarz
  • terroryzm cwaniaków .....
    waldi ORYGINAŁ
    21.04.2018, 15:19
    Jak ta Iwona Hartwich może rano spojżeć w lustro ......A jak wieczorem usnąć z brzemieniem grzechów .....Jak ktoś dobrze wsłuchuje się w to , co te terrorystki mówią , to zrozumie o co chodzi i o kogo ......Jak do tej pory nie zauważyłem postulatów które mówiłyby o pomocy dla wszystkich niepełnosprawnych i ich opiekunów , raczej ta pani porusza tylko temat dorastającej młodzierzy (N). Cwaniaki wyczuli że kończy im się dodatek 1400zł /m. i przechodzić będą na 520zł które biorą opiekunowie dorosłych niepełnosprawnych , to pomyślały aby odnowić ataki na młody Rząd i demokrację , i chroniąc się za plecami i wózkami swoich pociech , czując się bezpiecznie i komfortowo , domaga się teraz i natychmiast , naszych wspólnych pieniędzy które powinny być rożdzielone po równo na wszystkich niepełnosprawnych i ich opiekunów . Nie tylko politycy walczą między sobą , ale w ślad za nimi idą grupy cwaniaków którzy wydzierają wszystko z gardzieli tym słabszym i mniej zorganizowaych .............Cały czas mowa o tych co się swoimi dziecmi zastawiają ......
    odpowiedz na komentarz
  • NIEPEŁNOSPRAWNI ŁĄCZCIE SIĘ
    Marek
    21.04.2018, 12:22
    Szanowni Państwo. Problematyka osób niepełnosprawnych jest sferą bardzo skomplikowaną. Niestety obecny system prawny podzielił dość mocno środowisko osób niepełnosprawnych na gorszych i lepszych, w szczególności gdy chodzi o opiekunów osób, których niepełnosprawność powstała po 18 roku życia. To wymaga radykalnej zmiany i mam nadzieję, że o taką zmianę walczą rodzice dzieci dorosłych już osób niepełnosprawnych, cytując słowa Iwony Hartwich: Chciałabym takiego protestu, na którym pojawiłyby się wszystkie grupy opiekunów, na którym byłoby kilkaset osób na wózkach i tysiące opiekunów. Tak, osoby które opiekują się 24 h swoimi dziećmi, rodzicami, bratem, siostrą wymagają szczególnego podejścia, wsparcia finansowego, lecz nie zapominajmy o innych niepełnosprawnych. Skoro utrzymanie osoby niepełnosprawnej w hospicjum to 3 000 zł, to… rozwiązanie nasuwa się samo. Ale, sprawa jest poważna w innych aspektach niepełnosprawności. Chciałbym, aby wypracowane rozwiązania dotyczące wsparcia dotyczyły wszystkich niepełnosprawnych – także osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności, ale które w miarę chodzą np. o kulach, niewidomych, niesłyszących z chorobą narządu ruchu, po wylewach, udarach, zawałach – a więc osoby, które wydaje się, że są w miarę samodzielne w samoobsłudze np. pójdą do łazienki, ale wymagają jednak pomocy w innych aspektach swojego życia jak w ubraniu skarpetek, podniesienia przedmiotu z podłogi, podanie leku, zakupów itp. Należy pomyśleć przede wszystkim o osobach, których niepełnosprawność powstała po 18 roku życia, a także tych którzy nie mają już rodziców, a w życiu pomaga im żona, mąż, siostra, brat czy też nawet osoba z poza rodziny. Dzisiaj kwota zasiłku 520 zł jest porażająca i to jeszcze jest przyznawana, gdy nie osiąga się dochodów większych niż 500 zł na członka rodziny. To jest dramat. Nie wspomnę też o tym, że część tych osób (orzeczenie z PZON) nie dostaje renty z ZUS, albo dostaje z częściowej niezdolności do pracy. Wreszcie – a co z osobami które mają tylko umiarkowany stopień niepełnosprawności. Są to osoby np. bez jednej nogi, bez ręki, niedowidzące, głuche/niedosłyszące, także po przeszczepach, niedowładach itp. Nie mają nic, bo ZUS ich uzna za zdrowych do renty, a PZON przyznał umiarkowany stopień, by chociaż mogli pracować. Takie osoby często nie posiadają nawet zasiłku pielęgnacyjnego, gdy choroba ujawniła się po 18 roku życia. Są praktycznie całkowicie wyłączone z systemu pomocy państwa, oprócz dofinansowania do ich zatrudnienia. Są to osoby totalnie odizolowane od jakiegokolwiek wsparcia. Ba, w swoim życiu spotykam takie osoby, które mają stopień umiarkowany, mimo, że kwalifikują się do znacznego stopnia, ale nie został im przyznany, gdyż za bardzo się starają w swoim życiu i nie chcą narzekać (także na komisji), że są pokrzywdzeni przez los: skończyli studia, pracują w supermarkecie, na zapleczach, czy zdalnie w domu – radzą sobie jakoś, bo muszą! Karanie za pragnienie bycia jak najbardziej samodzielnym, zaradnym życiowo. Takich osób ze stopniem znacznym i umiarkowanym jest bardzo dużo. Za pragnienie samodzielności, zaradności dostają przysłowiowe „baty” po plecach. Marzę, aby wypracowany został taki model pomocy osobom niepełnosprawnym, który obejmie wszystkie grupy niepełnosprawnych. Obejmie opiekunów dzieci niepełnosprawnych, opiekunów dorosłych niepełnosprawnych oraz osoby w znacznym, umiarkowanym czy lekkim stopniu niepełnosprawności. Obecnie rząd pracuje nad zmianami z systemie orzekania – czy okaże się on zbawienny dla osób niepełnosprawnych, czy też będzie dodatkową kłodą pod nogi, szczególnie dla tych niepełnosprawnych ze znacznym czy umiarkowanym stopniem niepełnosprawności, które chcą i jakoś sobie w życiu radzą. Po prostu boję się, że wielu niepełnosprawnych zostanie wykluczona komisyjnie na mocy nowych rozwiązań prawnych. Na koniec chciałbym też zauważyć jedną rzecz o której się nie mówi. Otóż, wiele osób niepełnosprawnych jest rodzicami. Tak, rodzicami!!! Przecież rodzice którzy są niepełnosprawni także martwią się o swoje często małe dzieci. Przeżywają to ogromnie i stawiają pytania: Czy zapewnią im wykształcenie oraz dadzą swojemu dziecku taką pomoc jak pełnosprawne rodziny? Czy nie będą ciężarem dla swoich dzieci. Każdy z Nas spotyka na spacerze rodziców/ rodzica niepełnosprawnego z dzieckiem, które wesoło biega. Jest to zapewne wielka radość, ale także poczucie odpowiedzialności. Może tutaj też warto pochylić się i pomoc takim rodzicom np. którzy mają jedno dziecko, bo niepełnosprawność nie pozwala na więcej i dać 500+ na pierwsze dziecko bez limitu dochodu. Taka prosta rzecz, ale jak bardzo by pomogła rodzicom z niepełnosprawnościom.
    odpowiedz na komentarz
  • Bez odziców
    Dorocia
    20.04.2018, 21:49
    bez sensu to jest wszystko, żeby to wszystko wyprostować i opisać niedopatrzenia w ustawach to chyba musiałabym książkę napisać. Ale i tak nie wiadomo czy to by coś dało, bo NIGDY taki zdrowy nie zrozumie osoby niepełnosprawnej, nie poczuje jej bólu nie zrozumie potrzeb. Też jestem niepełnosprawna od dziecka, nie mam już rodziców i mam przes....ne. Najgorsza jest samotność, brak opieki, pomocy, bo kto pomoże. Świadczenie pielęgnacyjne nie przysługuje, bo jest mąż, ale mąż cały dzień w pracy, dochodów nie starcza na opłacenie opiekuna, sprzątaczki, kucharki hahaha TAAAKKKK bo samotna osoba niepełnosprawna takich rzeczy potrzebuje. Sama zakupów nie zrobi no chyba że ma furę, komórę i dużo siły w rękach żeby wózek do auta wrzucić, okien nie umyje, podłogę może maźnie mopem, a z gotowaniem róznie bywa, po pierwsze trzeba mieć składniki żeby coś ugotować, a tu jeszcze w niedziele sklepy zamknięte a był to jedyny dzień wolny zeby mąż zrobił zakupy na cały tydzień. Bo w tygodniu kiedy jak od świtu do zmierzchu praca a w domu osoba niepełnosprawna. A co będzie jak mąż odejdzie, takiego pytanie Pan Glinka nie jest w stanie zadać? Każda osoba niepełnosprawna w szczególności na wózku potrzebuje całodobowej opieki, niema znaczenia czy na ręce sprawne czy nie, nie ma znaczenia czy siedzi czy leży, nie ma znaczenia czy niepełnosprawność powstała za dziecka czy 1 dzień po ukończeniu 18 roku życia czy 1 dzień po ukończeniu studiów, wystarczy że NIE CHODZI!
    odpowiedz na komentarz
  • Dodatek
    ja
    20.04.2018, 20:42
    Dodatek wynosi coś ok 150 zł nie ZASIŁEK a to też grosze bo tylko 50 zł więcej!
    odpowiedz na komentarz
  • CWANIAKI
    waldi ORYGINAŁ
    20.04.2018, 17:36
    Tu żadnej mowy nie ma i nie było o osobach ogólnie zwanymi niepełnosprawnymi , tylko grupa cwanych rodziców , tych co przed dwu laty też terroryzowała Rząd , znowu się uaktywniła , jak przed oczyma zobaczyli listonosza który im przynosi co miesiąc 520zł tak samo jak i opiekunom osób niepełnosprawnych dorosłych .A gdzie delegacja opiekunów osób niepełnosprawnych dorosłych ? Założyli jakieś stowarzyszenia itp społeczne instytucje , a teraz siedzą na swoich dupskach i czekają jak wściekłym rodzicom opiekunom DZIE/NIEPEŁ. WYPADNIE COŚ Z GARDZIELI JAKIŚ OCHŁAP....NA CO ZAKŁADA SIĘ JAKIEŚ KOMITETY STRAJKOWE A POTEM PATRZYĆ SIĘ JAK SFORA/ HIEN / SZAKALI / SĘPÓW / ZGARNIA WSZYSTKO DLA SWOICH DOROSŁYCH POCIECH . SŁUCHAŁEM CO TE BABSKO- RODZIĆ WYGADYWAŁO W SEJMIE JESZCZE RAZ POWTÓRZĘ ,TAM NIE CHODZIŁO O OSOBY NIEPEŁNOSPRAWNE TYLKO O SAMĄ DZIATWĘ JUŻ DOROSŁĄ , A OSOBY NIEPEŁNOSPRAWNE DOROSŁE MAJĄ SWOJE DZIECI I RODZINY KTÓRE POWINNY IM POMÓC TO TAKA TEMATYKA PANI KTÓRA NAKAZYWAŁA PREMIEROWI DZIŚ / TERAZ / NATYCHMIAST / ZATWIERDZIĆ ICH POSTULATY NIE ZWAŻAJĄC NA INNE GRUPY NIEPEŁNOSPRAWNYCH . KREW MNIE ZALEWA NA ICH PAZERNOŚĆ I SŁOWA TEGO BABSZTYLA CO SIĘ WYPOWIADAŁ . PYTAM SIĘ GDZIE PRZEDSTAWICIELE TYCH GRUP DOROS/ NIEPEŁ. CZEMU SIEDZĄ CICHO.....
    odpowiedz na komentarz
  • Zasiłek Stały MOPR a Zasiłek pielęgnacyjny 153 zł
    Bolek
    20.04.2018, 16:01
    Mam znaczy, nie zdolny do samodzielnej egzystencji. Nie dostaje renty tylko 481 zł zasiłku stałego z MOPR i zasiłek pielęgnacyjny 153 zł. Gdy wcześniej miałem tylko z zasiłek z MOPR 604 zł ale że mam Znaczny od niedawna MOPR kazał mi iść do MCŚ po zasiłek pielęgnacyjny 153 zł. Otrzymałem ten zasiłek ale MOPR pomniejszyl mi o tą kwotę. I moje pytanie brzmi czy tak to ma wyglądać? Bo wyjdzie na to że będę mieć jeszcze mniej pieniędzy?
    odpowiedz na komentarz
  • 500 zł dla osób niepełnosprawnych bez rent
    Bogusia
    20.04.2018, 14:28
    Są jeszcze osoby niepełnosprawne, które nie otrzymują od państwa polskiego żadnej pomocy,lub 153 zł , jeśli ich kalectwo powstało w dzieciństwie.Mieszkają u rodziców , bądź rodzeństwa. Pracodawcy to nie Matka Teresa , nie zatrudnią , bo taka osoba jest mało wydajna , zbyt chora lub stara. Nie mają rent , bo ZUS odebrał.A gdyby takim osobom państwo dało chociaż 500zł ,miesięcznie, bez kryteriów dochodowych.bo dochód rodziny , to nie są pieniądze niepełnosprawnego . ON przecież nie ma nic.
    odpowiedz na komentarz
Prawy panel

Sonda

Jak w tym roku spędzisz wakacje?

Biuletyn

Wspierają nas