Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Protestujący domagają się dymisji minister Rafalskiej

24.04.2018
Autor: PAP, fot. Mateusz Różański
Korytarz sejmowy. Trzy kobiety i dwóch młodych mężczyzn na wózkach

- Intensywnie pracujemy nad rozwiązaniami dla osób niepełnosprawnych, ale to wymaga czasu i przygotowania – powiedział we wtorek, 24 kwietnia, wiceminister rodziny Krzysztof Michałkiewicz. „Będziemy protestować, dopóki nie otrzymamy do rąk uchwalonej ustawy” – zapowiadają protestujący.

Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych poinformowała, że protestujący domagają się dymisji szefowej MRPiPS Elżbiety Rafalskiej.

- Ten rząd sobie nie radzi, nie chce pomóc najsłabszej grupie społecznej. Za te działania odpowiada minister Rafalska. Wciąż słyszymy, że pani minister zbuduje system, a żadnych środków na życie dla tych osób nie będzie. Nie rozumiemy takiego podejścia – powiedziała.

Hartwich zapowiedziała na środę, 25 kwietnia, „spontaniczny protest przed Sejmem” rodzin osób z niepełnosprawnościami z całej Polski. Ma się on rozpocząć o godz. 10, a na 11.00 zaplanowano konferencję prasową.

Pełnomocnik: intensywnie pracujemy nad rozwiązaniami

Rodzice i opiekunowie osób z niepełnosprawnością wraz z podopiecznymi protestują w Sejmie od 18 kwietnia. Domagają się m.in. wprowadzenia dodatku rehabilitacyjnego dla osób  z niepełnosprawnością, niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w kwocie 500 złotych miesięcznie bez kryterium dochodowego oraz zrównania renty socjalnej z minimalną rentą ZUS-owską.

- Opiekunowie osób niepełnosprawnych prosili o spotkanie z najważniejszymi osobami w kraju. Był u nich pan prezydent, pan premier, byłem ja z panią minister Rafalską. (...) Te osoby faktycznie się spotkały, wysłuchały problemów tych osób. Natomiast premier obiecał także konkretne rozwiązania – powiedział Michałkiewicz w rozmowie z TVP INFO.

Podkreślił, że przeprowadzenie zmian wymaga czasu, ponieważ „takich rozwiązań nie przygotowuje się z dnia na dzień”.

- Pracujemy intensywnie w naszym resorcie, przygotowujemy rozwiązania prawne, rozmawiamy z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych, bo to on wypłaca renty socjalne i to trzeba technicznie przygotować i przeprowadzić. Analizujemy różnego rodzaju świadczenia, które związane są z rehabilitacją dorosłych osób niepełnosprawnych. To trzeba wszystko policzyć. Rozwiązania muszą dotyczyć szerokiego grona osób z niepełnosprawnościami – tłumaczył.

Wiceminister rodziny przyznał, że ubolewa nad kontynuowaniem protestu przez osoby  z niepełnosprawnością i ich rodziców, bo - jak mówi - „korytarz sejmowy nie jest dobrym miejscem dla tych osób”.

- Nie ukrywam, że jest to dla nas powód do zmartwienia. Nie chcemy, żeby osoby niepełnosprawne i ich opiekunowie przebywali zbyt długo w takich warunkach. Patrzymy na to z niepokojem – podkreślił.

Protestujący przeciw propozycji premiera

W piątek, 20 kwietnia, premier Mateusz Morawiecki zapowiedział utworzenie specjalnego funduszu wsparcia osób  z niepełnosprawnością. Złożyłaby się na niego danina, pochodząca od osób najlepiej zarabiających.

Taka propozycja nie została jednak pozytywnie przyjęta przez protestujących.

- To nie jest dobry pomysł – oceniła jedna z protestujących matek Alicja Jachynek. – Później będziemy źle postrzegani, że zabieramy pieniądze innym. Nie chcemy, żeby tak to wyglądało – uzasadniła.

Dostępność Plus

W poniedziałek premier podpisał Pakt na rzecz Dostępności Plus 2018-2025. To wspólna deklaracja rządu, organizacji pozarządowych, także przedstawicieli firm, którzy mają działać na rzecz likwidacji barier dla osób  z niepełnosprawnością. Wcześniej Mateusz Morawiecki zadeklarował też, że rząd postara się jak najszybciej doprowadzić do wyrównania wysokości renty socjalnej z najniższą rentą ZUS z tytułu całkowitej niezdolności do pracy.

Jak zaznaczyła Alicja Jachynek to jest tylko drugi z postulatów protestujących.

- A gdzie jest ten pierwszy? One są nierozwieralne. Nie zaczyna się od końca tylko dlatego, że to jest wygodniejsze – podkreśliła.

Rodzice osób  z niepełnosprawnością zgodnie stwierdzili, że nie opuszczą budynku Sejmu, dopóki nie otrzymają do rąk uchwalonej ustawy, w której będą zawarte dwa priorytetowe dla nich postulaty.

- Na dzień dzisiejszy nie myślimy, żeby wrócić do domu. Jesteśmy bardzo zawiedzeni. To jest taki egzamin z człowieczeństwa. Jeżeli jest się rządem prorodzinnym i prospołecznym, to dlaczego tym osobom niepełnosprawnym nie chce się pomóc – powiedziała Hartwich.

Komentarz

  • Popieram Dymisję Rafalskiej
    Mistrz
    24.04.2018, 12:08
    Oni myślą jak to zrobić, żeby zatrudnić więcej urzędników do obsługi różnych programów, a nie pozawalają nam dorosłym niepełnosprawnym skorzystać z bogatego budżetu. Wstyd !

Dodaj odpowiedź na komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin
Prawy panel

Wspierają nas