Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Protestujący w Sejmie: kontynuujemy protest, będziemy walczyć o godne życie naszych dzieci

25.04.2018
Autor: PAP, fot. Piotr Stanisławski
obok kół wózka inwalidzkiego jest przytwierdzona taśmą klejącą kartka A4 z napisem "równość"

Kontynuujemy protest w Sejmie, będziemy z naszymi dziećmi walczyć dalej o ich godne życie – zadeklarowali w środę rodzice i opiekunowie osób z niepełnosprawnością, którzy od ponad tygodnia przebywają w gmachu parlamentu. Zaapelowali też o wsparcie poprzez pikietę przed Sejmem.

- Czujemy się bardzo rozgoryczone dzisiejszą konferencją pani minister Rafalskiej – powiedziała na konferencji prasowej jedna z protestujących Aneta Rzepka. – Miałyśmy nadzieję, że po tym spotkaniu rzeczywiście problemy naszych dzieci, osób pełnoletnich, niepełnosprawnych od urodzenia, zostaną zrozumiane i te podstawowe potrzeby zrealizowane, te głodowe świadczenia wzrosną. Chodzi o dodatek 500 zł. Niestety tak się nie stało, protest trwa dalej – dodała.

Pikieta w piątek

Aneta Rzepka powiedziała, że protestujący mają „propozycję dla polityków PiS, dla pana premiera, pani minister Rafalskiej”.

- Niedługo majówka, niech spokojnie sobie jadą na majówkę, niech sobie grillują, kiełbaski i tak dalej, a my będziemy z naszymi dziećmi walczyć dalej o ich godne życie – powiedziała Rzepka.

Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych zaapelowała do rodziców dzieci z niepełnosprawnością i do osób popierających ich postulaty, by w piątek o godz. 10 zgromadzili się przed Sejmem i poprzez pikietę wspólnie wsparli ich protest.

Sprawa z posłem Terleckim

Swój briefing protestujący rozpoczęli przypomnieniem wypowiedzi polityków PiS z czasów kampanii wyborczej o potrzebie wspierania przez państwo osób z niepełnosprawnościami. Zaprezentowano nagrania przemówień Arkadiusza Mularczyka, Andrzeja Dudy, Beaty Szydło i Jarosława Kaczyńskiego.

- W tym momencie obnażyłyśmy cynizm polityków Prawa i Sprawiedliwości – komentowała Rzepka.

Protestujący byli proszeni o skomentowanie słów szefa klubu PiS Ryszarda Terleckiego na temat przebywania osób niepełnosprawnych w Sejmie.

- Myślę z wielkim smutkiem o tym, że niepełnosprawni są przez tyle dni w Sejmie i dziwię się, że można tak bardzo nie mieć serc, żeby ich tu tyle trzymać – powiedział Terlecki w środę.

Protestujący podkreślili, że osoby z niepełnosprawnością są tu z własnej woli, by wspólnie z opiekunami walczyć o godne życie, rehabilitację i leczenie.

- Chcemy walczyć o swoją godność, która nam jest odbierana, my się nie poddamy, my stąd nie wyjdziemy – powiedział jeden z protestujących z niepełnosprawnością Jakub Hartwich.

Pragnienie równości

Inny protestujący z niepełnosprawnością Adrian Glinka wskazywał, że osoby te walczą o to, by mieć środki wystarczające na opłacenie np. opiekunki lub mieszkania.

- Żądamy w końcu rozwiązania tego problemu. My też chcemy się już spotkać z rodziną, z najbliższymi, chcemy załatwić parę swoich spraw, wyjść na powietrze (…). Ale my tu wytrzymamy, my damy radę – powiedział Glinka.

W środę przed południem protestujący w Sejmie rozmawiali na zamkniętym spotkaniu z minister rodziny i pracy Elżbietą Rafalską. Przedstawili wówczas propozycję kompromisu, przewidującą modyfikację swoich postulatów. Domagają się stopniowego wprowadzenia - od maja dodatku „na życie” dla osób z niepełnosprawnością – najpierw w wysokości 300 zł miesięcznie, od stycznia 2019 r. – 400 zł i od czerwca 2019 r. – 500 zł. Chcą też, by wysokość renty socjalnej została zrównana z minimalną rentą z tytułu całkowitej niezdolności do pracy już od maja tego roku. Po spotkaniu protestujący ocenili, że „jest nadzieja” na porozumienie i wskazywali, że oczekują na decyzję rządu.

Kilka godzin później szefowa MRPiPS, podczas konferencji w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” powiedziała m.in., że propozycja środowisk protestujących w Sejmie „nie jest odmienna od wcześniejszej, tylko trochę zmodyfikowana”, a realizacja wszystkich postulatów „dalej różnicowałaby sytuację osób niepełnosprawnych”.

Komentarz

  • konkretne cięcie
    zbulwersowana
    27.04.2018, 12:58
    Dlaczego okupujących Sejm nie usunie policja? Przecież oni działają na szkodę osób niepełnosprawnych i blokują budynek. Czy podczas tej okupacji Sejm nadal mogą zwiedzać wycieczki, np. szkolne?

Dodaj odpowiedź na komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin
Prawy panel

Sonda

Które działanie Integracji w czasie 25 lat jej istnienia było lub jest dla Ciebie najważniejsze?

Biuletyn

Wspierają nas