Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Wicemarszałek Terlecki: protestujący w Sejmie nie chcą kompromisu

21.05.2018
Autor: PAP, fot. Philippe Ramakers/sxc.hu
kobieta i mężvzyzna podają sobie dłoń do uściśnięcia

Protestujący w Sejmie opiekunowie osób z niepełnosprawnością nie chcą kompromisu powiedział w niedzielę, 20 maja, w Wąbrzeźnie (Kujawsko-Pomorskie) wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki. Dodał, że rząd nie może zadeklarować wydatku, na który później nie będzie go stać.

- Mamy problem w parlamencie - w Sejmie jest grupa opiekunów osób niepełnosprawnych i samych niepełnosprawnych, którzy okupują hol. To trwa już od miesiąca i to bardzo trudna sytuacja. Ci ludzie rzeczywiście potrzebują wsparcia. Co do tego nikt nie ma możliwości. Był plan, jak działać w tym kierunku. Premier Morawiecki wśród pięciu punktów, które zostały niedawno ogłoszone, wymienił i ten - pomocy dla niepełnosprawnych. To było jeszcze przed strajkiem, ale okazało się, że to za mało – mówił w Wąbrzeźnie Terlecki.

„Chodzi o to, żeby jak najdłużej trwała okupacja Sejmu”

Wicemarszałek Sejmu podkreślił, że gdy tylko ten protest się zaczął, to rząd spełnił pierwszy z postulatów opiekunów osób z niepełnosprawnością, czyli zrównanie zasiłków opiekuńczych z najniższą emeryturą.

- To nie jest dużo, ale to był krok naprzód. Teraz już wszyscy widzimy, że ten strajk ma charakter polityczny. Nie chodzi o środowisko, wsparcie dla ludzi, którzy są w bardzo trudnej sytuacji, z czego zdajemy sobie sprawę, tylko chodzi o to, żeby jak najdłużej trwała okupacja Sejmu. Mamy przed sobą za tydzień parlamentarny szczyt państw NATO. Przyjedzie 600 parlamentarzystów z całej Europy i z Ameryki. Oni będą w tym Sejmie, w którym trwa protest. Panie się szykują i malują po angielsku ulotki oraz banery. Jasne jest, że chodzi tutaj o obniżenie pozycji Polski na arenie międzynarodowej – wskazał w niedzielę Terlecki.

Jego zdaniem chodzi o to, żeby szczyt się nie udał.

- My zrobimy tak, że on się uda. Mimo tego strajku – mówił Terlecki.

Polski rząd nieużywa siły

Wicemarszałek dodał, że problem jest trudny do rozwiązania. Przywołał przykłady Francji i Niemiec, gdzie osoby okupujące parlament zostałyby natychmiast usunięte.

- My mówimy: to są chorzy oraz ich opiekunowie i musimy się z nimi dogadać, rozwiązać jakoś ten problem. Oni nie chcą kompromisu i rozmów oraz odrzucają propozycje. Mówią - żywa gotówka do ręki albo będziemy tu siedzieć, jak długo się tylko da – ocenił wicemarszałek Sejmu.

Wspomniał, że 500 zł, których domagają się protestujący, nie można dać tylko tej grupie, gdyż są też inne poziomy niepełnosprawności oraz osoby starsze - podobnie poszkodowane przez los i będące często w jeszcze trudniejszej sytuacji, jeszcze bardziej niepełnosprawne.

- To już 1,5 mln osób albo więcej. My musimy cały czas bardzo starannie liczyć pieniądze, żeby na wszystko wystarczyło, żebyśmy się gdzieś nie potknęli i nie wywrócili na wydatku, na który nas nie stać. W tym przypadku też liczymy. Jesteśmy gotowi na ustępstwa, ale 500 zł dla wszystkich co miesiąc to wydatek gigantyczny, którego państwo może nie wytrzymać – podkreślił Terlecki.

Komentarz

  • To nieprawda!!!
    Wojtek
    21.05.2018, 15:10
    To nieprawda. Protestujący przedstawili kilka kompromisów dojścia do tych 500 złotych. Oj nieładnie Panie Marszałku. Wstyd!!!

Dodaj odpowiedź na komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin
Prawy panel

Wspierają nas