Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Linia wysokiego zaufania. Wstyd – trudny temat

08.06.2018
Autor: Jan Arczewski, fot. archiwum autora, pixabay.com
Kobieta zasłania twarz dłońmi, ma długie czerwone paznokcie

Wstyd ma bardzo ścisły związek z chorobą i niepełnosprawnością. Według Patricii i Ronalda Potterów-Efronów, autorów książek dla terapeutów, „wstyd to bolesne przeświadczenie o własnej zasadniczej ułomności jako istoty ludzkiej”. Personaliści idą dalej, twierdząc, że wstyd chroni ludzką godność.

Jan ArczewskiJuż małe dziecko uczy się pewnych zachowań, gdyż chce się je uchronić przed zawstydzaniem. Najczęściej ochrania się jego nagość komunikatem, że „nie przystoi” tak pokazywać się wobec innych ludzi. O ile jednak nagość dziecka jest czymś naturalnym, o tyle osoba nastoletnia czy dorosła inaczej podchodzi do tego problemu, zwłaszcza gdy na skutek choroby czy niepełnosprawności zmuszona jest do częstego odkrywania swojej nagości przed obcymi ludźmi.

Człowiek, który nagle musi skorzystać z basenu, kaczki czy też gdy pojawi się potrzeba przebrania go albo umycia, odczuwa ogromny dyskomfort, a nawet ból psychiczny, i to dodatkowe cierpienie jest wręcz udręką. Do tej pory intymne czynności wykonywał samodzielnie, a obecna sytuacja powoduje, że ma poczucie swojej niedoskonałości, mniejszej wartości, ułomności. Nawet takie naturalne procesy, jak miesiączka, wzwód członka czy nocne wytryski wywołują zawstydzenie tych, których to dotyczy.

Ludzie, których to nie dotyczy, nie zastanawiają się nad tym, że to bolesne doświadczenia dla osób znajdujących się w trudnych momentach życia. Dlatego też często nie wykazują minimum dyskrecji, delikatności, a nawet zwykłej przyzwoitości. Łatwo to odczuć w szpitalach, domach pomocy, a niekiedy nawet w rodzinie.

Oto kilka przykładów.

Szokiem dla Kasi była wizyta w szpitalu u nieprzytomnego wujka. Kiedy weszła do sali ze swoim małym synkiem, wujek leżał w obecności innych osób całkowicie nagi, był zacewnikowany. W odpowiedzi na uwagę zwróconą pielęgniarce usłyszała: „Co, gołego chłopa pani nie widziała?”.

Kamil jest młodym, świadomym mężczyzną mieszkającym w domu pomocy społecznej. Kontroluje swoje potrzeby fizjologiczne, więc naturalne jest, że nie chce korzystać z pampersów, co nie budzi entuzjazmu personelu. Aby go zniechęcić do przewożenia na sedes, ktoś wpadł na pomysł, aby przekładać go z brudnym tyłkiem na łóżko i tam „kończyć resztę”.

Jak trudne są to sprawy dla osób wymagających pomocy, niech świadczy też przykład Maćka. Jest człowiekiem niepełnosprawnym od dziecka. Dzieciństwo spędził w domu rodzinnym, gdzie wszystkie czynności pielęgnacyjne wykonywał przy nim ojciec. Kiedy wyjechał do szkoły średniej do ośrodka, miał tak silne poczucie wstydu, że osiem dni nie oddawał stolca, bo nie potrafił poprosić o pomoc, a nikt go nie zapytał, czy takiej pomocy potrzebuje.

Aby uniknąć tak trudnych sytuacji, nie potrzeba zbyt wiele. Czasem przy tego typu czynnościach wystarczy oddzielenie parawanem osoby wymagającej pomocy. Innym razem można postarać się o coś do przykrycia czyjejś nagości albo po prostu odwrócić wzrok. Warto zaproponować umycie przetłuszczonych włosów i przepoconego ciała. Niekiedy dobrze zrobi kilka słów otuchy: „Nie masz się czego wstydzić, bo gdybyś tylko mógł, to sam byś to zrobił. A poza tym mamy przecież podobną naturę, której nie da się przeskoczyć”.

Jeśli jest to możliwe, to niech tego typu pomoc świadczą osoby tej samej płci. Najważniejsze jednak to okazywać dużo empatii i życzliwości, a używać jak najmniej słów – zwłaszcza nieprzemyślanych, mogących nawet nieświadomie zranić. Tylko wtedy trudny wstyd stanie się łatwiejszy do pokonania, a osobom, których dotyczy, będzie lżej żyć, bo ochronią swoją godność, i nie będą tak bardzo odczuwać swojej ułomności.


Jan Arczewski – od dzieciństwa choruje na rdzeniowy zanik mięśni i porusza się na wózku. W Domu Pomocy Społecznej Kalina w Lublinie, w którym od 32 lat mieszka i pracuje jako psycholog, stworzył Telefon Zaufania dla Niepełnosprawnych (81 747 98 21). Odbył tysiące rozmów. Problemy, z którymi zwracają się do niego ludzie, dotyczą wszystkich sfer życia, nie tylko psychologicznej czy egzystencjalnej. Jest finalistą konkursu „Człowiek bez barier 2004” i pierwszym laureatem Nagrody Prezydenta RP „Dla dobra wspólnego” (2016). W 2017 r. znalazł się w Liście Mocy, publikacji wydanej przez Integrację, z sylwetkami 100 najbardziej wpływowych Polek i Polaków z niepełnosprawnością.

Dodaj komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin

Komentarze

  • piękny temat
    maria pomorzanka
    09.06.2018, 15:41
    też znam ten ból i dziękuję (AUTOROWI) Panu Janowi za Jego bardzo trafne wybory tematów drażliwych opublikowanych na łamach INTEGRACJI. Bardzo lubię Pana art. i podziwiam za wytrwałość . Życzę Panu dużo zdrowia i wszelkiej pomyślności w życiu.
    odpowiedz na komentarz
  • No właśnie! Tylko czemu...
    ?q
    09.06.2018, 15:30
    niektórzy wtryniają się w najbardziej prywatne sfery ON z ich rodziny? Nie musi chodzić o oglądanie ON nago. Przykładowo dana ON chce gdzieś wyjść bez rodziców/opiekunów i już wszystko sobie obcykała kto jej pomoże, itd.. Tak kilka razy i zawsze wracała cała i zdrowa. Mimo to Tamci nie tyle zadają pytania gdzie z kim i w jakim celu, ale marudzą "ale po co? ktoś cię porwie i zgwałci".
    odpowiedz na komentarz
  • trudny temat
    senior
    08.06.2018, 21:09
    W szpitalach i innych zakładach mycie i zmiana pampersów odbywa się często w obecności innych pacjentów i osób odwiedzających.Ale przecież są parawany i dziwię się ,że pielęgniarki ich nie używają.Pacjent miałby chociaż trochę intymności i nie wstydziłby się tak jak teraz.Druga sprawa to golenie głów kobiet w zakładach opiekuńczych. Rozumiem ,że są pacjentki po ciężkich operacjach , po chemii, ale są takie po udarach , wylewach , wypadkach i te kobiety czują dyskomfort psychiczny, skarżą się na to i płaczą. Czy nie można tym pacjentkom zostawic trochę włosów?W szpitalach , różnych zakładach potrzeba więcej personelu niekoniecznie pielęgniarek, który pracowałby przy obsłudze obłożnie chorych.A może zrezygnujmy z bezsensownych i drogich programów typu senior wigor , senior plus , a te pieniądze przeznaczmy, na dodatkowych opiekunów dla najbardziej potrzebujących.
    odpowiedz na komentarz
  • Ważny temat
    Janek
    08.06.2018, 17:02
    Niestety...
    odpowiedz na komentarz
Prawy panel

Sonda

W jaką działalność na rzecz innych najchętniej się angażujesz?

Biuletyn

Wspierają nas