Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Etat w sklepie niemożliwy. Problemem praca w nocy?

01.10.2018
Autor: Beata Dążbłaż, fot. sxc.hu
wózki z supermarketu

Do naszej redakcji zwróciła się Czytelniczka, która pracowała przez krótki czas na umowę-zlecenie w jednym ze sklepów sieci Biedronka, a która później, ze względu na swoją niepełnosprawność, nie mogła zostać zatrudniona na umowę o pracę. Zadaliśmy zatem pytanie właścicielowi marki o politykę zatrudniania osób z niepełnosprawnością.

Nasza Czytelniczka nie chce zdradzić nazwy miejscowości, gdzie znajduje się sklep, w którym została zatrudniona na kilka dni na umowę-zlecenie. Boi się napiętnowania, a bardzo zależy jej na pracy. Podczas rozmowy kwalifikacyjnej okazała swoje orzeczenie związane z dysfunkcją słuchu, ale nie było ono problemem dla pracodawcy.

Przez kilka dni pracowała w jednej miejscowości, przez kilka w innej, ale była bardzo zadowolona, bo przede wszystkim chce pracować. Gdy niedługo potem dowiedziała się, że sklep szuka pracowników etatowych, zgłosiła się ponownie, wtedy jednak okazało się, że jej orzeczenie już stanowi problem, gdyż pracownicy są potrzebni, ale nie tacy, którzy mają orzeczoną niepełnosprawność.

350 osób z niepełnosprawnością na etatach

Zwróciliśmy się do firmy Jeronimo Martins Polska S.A., właściciela sieci Biedronka, z prośbą o informację, jaka jest ich polityka zatrudniania osób z niepełnosprawnością. Zdajemy sobie sprawę, że nie znając nazwy miejscowości i konkretnego sklepu, gdzie działa się opisana historia, nie wyjaśnimy dokładnie, czy to niewiedza kierownictwa sklepu, czy uprzedzenia, czy zwykłe niedopatrzenie sprawiły, że nasza Czytelniczka nie została zatrudniona. Tym bardziej dziękujemy, że biuro prasowe firmy szybko zareagowało na naszą prośbę o komentarz, który przytaczamy poniżej w całości.

Justyna Rysiak, menedżer ds. relacji zewnętrznych w Jeronimo Martins Polska S.A.:

„Ze względu na profil działalności firmy na bieżąco poszukujemy głównie pracowników sklepów i centrów dystrybucyjnych. Ich obowiązki w dużej mierze wiążą się z wykonywaniem pracy fizycznej. W związku z tym kandydaci muszą być gotowi do takiego typu zadań, ale również posiadać potwierdzoną zdolność do ich wykonywania.

Aktualnie w naszej sieci zatrudnionych jest ponad 350 osób niepełnosprawnych w charakterze pracowników etatowych. Osoby te pracują na różnych stanowiskach zarówno w biurach, centrach dystrybucyjnych, a największa ich grupa ponad 330 osób pracuje w sklepach.

Trudno jest nam odnieść się do konkretnego przypadku, który Pani opisała, bowiem nie znamy szczegółów dotyczących lokalizacji ani tej konkretnej kandydatki. Na bazie naszej praktyki możemy wyjaśnić, że osoby zatrudnione czasowo, w charakterze wsparcia personelu sklepu, wykonują jedynie część obowiązków, natomiast osoby zatrudnione na stanowisku sprzedawca-kasjer wykonują całość prac przewidzianych dla tego stanowiska. W zależności od placówki może to także wymagać pracy w nocy, co nie jest możliwe w przypadku osób niepełnosprawnych.

Podsumowując, nasza firma zatrudnia osoby niepełnosprawne, ale charakter pracy powoduje, że nie każda osoba będzie w stanie ją wykonywać”.


Jakie są Wasze doświadczenia z pracą w sklepach i marketach? Czy spotkaliście się kiedykolwiek z podobnym problemem? Napiszcie nam o tym w komentarzach pod artykułem.

Dodaj komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin

Komentarze

  • Pracodawcy - wstydzcie sie
    ON znacznie optymistyczna
    04.10.2018, 11:09
    Lepiej nie ujawniać niepelnosprawnosci i pracować na um cywilnoprawne. Masakra, sama ostatnio się spotkałam z tym jakopotencjalny pracownik (ostatecznie na zlecenie i tak zarabiam więcej w krotszym czasie, nikogo nie obchodzi czy 7 czy 8 h, praca ma być zrobiona-pracuję zdalnie)
    odpowiedz na komentarz
  • Dyskryminacja
    Laska
    02.10.2018, 18:40
    Przecież to jest dyskryminacja osoby niepełnosprawnej.najpierw przyjmują do pracy orzeczenie nie przeszkadza a później jak etat to wynocha.napisane jest w artykule ze to tylko niedosluch. Skoro ta osoba ma chęci do pracy tam ze ręce i nogi ma sprawne
    odpowiedz na komentarz
  • Smutne
    niepełnosprawna
    02.10.2018, 15:09
    Niby brakuje rąk do pracy , mamy rekordowo niskie bezrobocie , ale sytuacja osób niepełnosprawnych bez zmian .Jeszcze pracę na umowę zlecenie łatwo znaleźć , ale już na etat trudno .A tu pani Uścińska zapowiada ,że w przyszłości trzeba będzie mieć 10 lat stażu ,żeby otrzymać niepełną emeryturę , bo tzw groszowych emerytur nie będzie. Jest dużo seniorów z takimi emeryturami .Dostają np 20 zł lub 300 zł miesięcznie .Dobre i to ,ale tego w przyszłości nie będzie ,więc tacy seniorzy nic nie dostaną.Myślę ,że dużo takich emerytów to niepełnosprawni , którym odebrano rentę i pracy nie znaleźli.Nie mam takiego stażu , a już go nie wypracuję , bo jestem stara, więc to mnie będzie dotyczyło . Ze statusem emeryta jest taka korzyść ,że ma darmową opiekę zdrowotną , ale jak te niepełne emerytury Uścińska zlikwiduje , to taki senior zostanie bez ubezpieczenia zdrowotnego?Czyli kto będzie płacił za pobyt niepełnosprawnego w szpitalu? RODZINA , CZY GMINA ?Jak niepełnosprawny senior mieszka kątem u rodziny , gdzie wszyscy pracują i mają dochody ? Gmina , która zapłaci za leczenie takiego seniora może domagać się od rodziny zwrotu kosztów .To skomplikowane i tego się niepełnosprawni obawiają .Skoro ON ma trudności z znalezieniem etatu to najrozsądniejszą rzeczą byłoby ozusowienie wszystkich , bez wyjątku umów -zleceń . Trzeba ten rynek pracy ucywilizować . Dzięki temu łatwiej byłoby inwalidom uzbierać potrzebny staż, do emerytury .W Polsce nie jest dobrze , bo nie ma pracy na etat dla osób z dysfunkcjami .
    odpowiedz na komentarz
  • Pisanie po ścianie
    Edek
    02.10.2018, 10:58
    Zachęcam do lektury Ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej - art. 15 ust. 3 co prawda stanowi, że osoba niepełnosprawna nie może być zatrudniona w porze nocnej i w godzinach nadliczbowych, ale art. 16 ust. 1 pkt 2) stanowi, że przepisów art. 15 nie stosuje się, gdy, na wniosek osoby zatrudnionej, lekarz przeprowadzający badania profilaktyczne pracowników lub w razie jego braku lekarz sprawujący opiekę nad tą osobą wyrazi na to zgodę. Odpowiedź Biedronki jasno i wyraźnie wskazuje, że ktoś, kto jej udzielił nie zajmuje się jak należy przepisami, dziwi też brak stosownego komentarza ze strony autora artykułu, że jednak jak ktoś chce, to się da.
    odpowiedz na komentarz
  • ON
    s
    01.10.2018, 20:10
    No i jaki wniosek? 90%+ ON trafiło na magazynierów/kasjerów. Zamiast pisać o problemie jednego, to do p. Rafalskiej pytanie: czy tak kariera ON w "rozwijającej się" RP ma wyglądać?
    odpowiedz na komentarz
Prawy panel

Wspierają nas