Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

W tym roku większe wsparcie dla warsztatów terapii zajęciowej

24.04.2019
Autor: PAP, fot. pixabay.com
dziewczynak tka z nitek obok leżą inne nici i materiały do pracy

Blisko 492 mln złotych zaplanowano w tym roku na wsparcie warsztatów terapii zajęciowej ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych poinformowało we wtorek 23 kwietnia ministerstwo rodziny. To o ponad 105 mln złotych więcej niż przed czterema laty dodano.

Resort rodziny zapewnił w komunikacie, że w kolejnych latach finansowe wsparcie warsztatów terapii zajęciowych będzie jeszcze większe.

Jak wskazano, w 2020 roku kwota dofinansowania tego typu placówek ze środków Funduszu wyniesie ponad 531,7 mln złotych, a w 2023 roku – ponad 551,6 mln złotych. Dzięki warsztatom, osoby z niepełnosprawnością niezdolne do podjęcia pracy, mają możliwość rehabilitacji społecznej i zawodowej.

- Udział w warsztatach wiąże się z poczuciem przynależności, umożliwia nawiązanie relacji społecznych, wzmacnia poczucie wartości i umożliwia realizację talentów, które każdy człowiek nosi w sobie bez względu na to z jakimi trudnościami się boryka. Biorąc to pod uwagę, nie mieliśmy żadnych wątpliwości, że warsztaty terapii zajęciowej potrzebują większego dofinansowania – podkreśliła cytowana w komunikacie szefowa MRPiPS Elżbieta Rafalska.

Minister przypomniała, że systematycznie rośnie kwota dofinansowania rocznego pobytu jednego uczestnika w warsztatach terapii zajęciowej. Jak wskazała – w bieżącym roku jest to 17 796 złotych, dokładnie 3 tys. złotych więcej niż jeszcze było to przed czterema laty.

Wzrost dofinansowania

- W 2020 roku i w latach następnych kwota ta wzrośnie o kolejne 1,2 tys. złotych do poziomu 18 996 złotych. Będzie to 4,2 tys. złotych więcej niż w 2015 roku. Wierzymy, że dzięki zwiększonemu dofinansowaniu warsztaty będą lepiej służyły potrzebom osób niepełnosprawnych – dodała Rafalska.

Warsztaty terapii zajęciowej to placówki oferujące osobom z niepełnosprawnością, niezdolnym do podjęcia pracy, możliwość rehabilitacji społecznej i zawodowej w zakresie pozyskania lub przywracania umiejętności niezbędnych do podjęcia zatrudnienia. Podczas pobytu osoby z niepełnosprawnością mają zajęcia terapeutyczne i warsztatowe.

MRPiPS przypomniało, że od zeszłego roku uczestnicy warsztatów mają możliwość odbywania praktyk zawodowych, mogą zapoznać się z pracą w konkretnym zakładzie pracy. W ten sposób są lepiej przygotowani do rozpoczęcia aktywności zawodowej.

Warsztaty terapii zajęciowej mogą być organizowane m.in. przez fundacje i stowarzyszenia. Współfinansowane są ze środków PFRON. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, ze środków Funduszu można dofinansować maksymalnie 70 proc. kosztów utworzenia warsztatu i 90 proc. kosztów jego działalności.

Według danych przekazanych przez resort rodziny, w 2018 roku w całej Polsce działało blisko 720 warsztatów terapii zajęciowej, w których uczestniczyło niemal 27,5 tys. osób.

Dodaj komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin

Komentarze

  • Warsztaty , warsztatom nierówne
    Bollo 2
    25.04.2019, 00:47
    Nie wiem jak funkcjonują inne warsztaty. Nie wiem co opowiadają uczęszczający doń beneficjenci (nie każdy uczestnik bowiem jest wstanie ocenić sytuację i zaangażowanie terapeutów czy składnie opisać po zajęciach rodzinie co się tam dzieje). Ale gdy uczestnik jest w normie intelektualnej i do uczestnictwa na WTZ predysponuje go tylko szereg schorzeń somatycznych, które przeszkadzają w podjęciu normalnej pełnowymiarowej pracy a chce czegoś się nauczyć by stać się przydatnym i przynajmniej zaradnym w życiu codziennym na WTZ-ach przynajmniej tych które opisuję tego nie osiągnie. Jedna z największych aglomeracji w kraju. Warsztaty w centrum miasta. Każdy dociera sam. Liczna kadra - każdy w założeniu ma swój zakres obowiązków. Ale tylko w założeniu bo nic się nie dzieje. Jako tako funkcjonuje tylko pracownia komputerowa i stolarska Inne zajęcia żenada. Są albo nie Czy jednak można nazwać przygotowaniem do pracy i życia wykonywanie okolicznościowych choinek lub pisanek, względnie kolorowanie malowanek ? Pracownia gospodarstwa raz w tygodniu zrobi kisiel lub naleśniki i to uczestnicy dostaną jak sobie kupią . Raz na jakiś czas zrobią figurkę lub obrazek bo tłumaczy się uczestnikom, że muszą zarobić na farby czy kredki, poza tym na dorocznym kiermaszu trzeba wykazać się ,że coś w ogóle się robi i dzieje. A jest tego niewiele toteż uczestnicy snują się znużeni po korytarzach. wyjścia raz w tygodniu do nieciekawych muzeów, byle za darmo. O rehabilitacji zapomnij nie ma środków, miejsca i specjalistów. O kołach zainteresowań cisza jeśli nie liczyc rozgrywek piłkarskich dla chłopców. O przystosowywaniu do życia codziennego nikt nie słyszał, bo skoro sami na zajęcia przychodzą to widać radzą sobie - nic bardziej mylnego. Gro z nich nie umie zrobić zakupów, ugotować zupy nie mówiąc już o współżyciu i funkcjonowaniu w grupie czy rodzinie. Pogawędki lekarza specjalisty raz w miesiącu jeśli ma czas i w ogóle dotrze. Z tym wolnym czasem to też dziwna sprawa. Stale jakiś terapeuta "wziął wolne" , ma urlop czy coś załatwia. Wtedy naprawdę są nudy, bo żywcem nie ma co robić. A przecież jest miesiąc wakacji, więc ile urlopu może mieć terapeuta? Nie ma żadnych ciekawych wyjść, ciekawych pouczających i kształcących zajęć , imprez integracyjnych. Każdy chodzi własnymi ścieżkami, robi co chce nikt tego nie ogarnia. Najgorsze jest to, że młoda w większości kadra ma wygodne posadki, niewiele wkłada wysiłku by to jakoś funkcjonowało , i nie przejmując się niczym ani nikim zupełnie nie reaguje na sugestie czy oczekiwania rodziców. Swoją abnegację tłumaczy procedurami, które rzekomo na nic nie pozwalają. I tak upływa dzień po dniu a beneficjenci zamiast się rozwijać cofają się w rozwoju i schorzeniach. Pytam więc na co idą te niemałe dotacje?? Czy nikt tego nie kontroluje ani zauważa? Ludzie zabijają się często aby ich (dorosłe już dzieci) mogły uczestniczyć w WTZ nie wiedząc jednak, że nie wszystko złoto co się świeci. Chyba jednak pora przyjrzeć się dokładniej na co idą tak wydzielane dla OzN środki? Za te podwyższone obecnie dotacje można by na prawdę czegoś nauczyć , usamodzielniać i ukierunkować tych ludzi. Tylko trzeba chcieć i mieć dobrą wolę.
    odpowiedz na komentarz
Prawy panel

Wspierają nas