Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Prokocim ma najmniejsze w Polsce „nerkoserce”

24.04.2019
Autor: PAP, fot. Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Prokocimiu
nerkoserce w szpitalu w Prokocimiu

Pierwszy w Polsce aparat Carpe diem, czyli urządzenie, która pozwala dializować niemowlęta ważące zaledwie od 2,5 do 10 kg, zostało zakupione dla najmłodszych pacjentów Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu.

Standardowe aparaty do dializ są przeznaczone dla większych dzieci. Ten, który w ostatnich dniach trafił do Prokocimia, pozwala usunąć nadmiar wody i szkodliwych substancji z organizmu dziecka bardzo powoli, w sposób bezpieczny dla niemowląt i noworodków. Atutem urządzenia jest jego miniaturyzacja i dokładność. Lekarze mogą wykonać dzięki niemu dializę, transfuzję krwi czy wymianę osocza.

- Dla naszego szpitala to duży postęp, że będziemy mogli używać tego aparatu. Będzie on służył do wsparcia czynności serca, czynności nerek, do wykonywania dializy u najmniejszych naszych pacjentów i w stanach zagrożenia życia. To maszyna przeznaczona dla naprawdę bardzo ciężko chorych dzieci – mówił w środę 24 kwietnia prof. Przemko Kwinta, kierownik Oddziału Patologii i Intensywnej Terapii Noworodka Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie.

Dla najciężej chorych dzieci

Urządzenie będzie wykorzystywane głównie do ratowania noworodków i niemowląt, u których wystąpiło ostre uszkodzenie nerek, ale także w leczeniu dzieci z ciężkimi wrodzonymi wadami serca, cierpiącym na wrodzone choroby metaboliczne oraz u pacjentów z sepsą, czyli ogólnoustrojowym zakażeniem organizmu. Do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu trafia rocznie około 10-15 dzieci w tak ciężkim stanie, że urządzenie to mogłoby być dla nich ratunkiem.

- Aparat ten będziemy wykorzystywać u dzieci w najcięższym stanie niewydolności krążenia, które źle zniosły operację albo są do takiej operacji przygotowywane. U dzieci z niewydolnością krążenia często dochodzi do dysfunkcji nerek. Do tej pory stosowaliśmy dializę otrzewnową. Mając ten aparat, możemy tych pacjentów ratować – mówił kardiochirurg prof. Janusz Skalski, kierownik Kliniki Kardiochirurgii Dziecięcej.

Urządzenie, którego konstruktorem jest prof. Claudio Ronco z Włoch, ma łacińską nazwę „Carpe Diem” - „Chwytaj dzień”, bo pozwala znacznie skrócić leczenie, „chwytać” każdy dzień życia. Po raz pierwszy zostało użyte w 2014 r. W Europie posiada je ok. 18-20 centrów medycznych.

„Wybiegane” pieniądze

Pieniądze potrzebne na zakup „nerkoserca” zostały „wybiegane” we wrześniu przez uczestników 7. Biegu Charytatywnego Fundacji Tesco. Wzięło w nim udział ponad 3,2 tys. biegaczy. W akcję włączyło się także ponad 100 partnerów.

Dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego prof. Krzysztof Fyderek mówił, że każdego roku w biegu uczestniczy personel szpitala, jego pacjenci i ich rodziny.

- Podczas dotychczasowych edycji biegu ludzie przebiegli 1,5 obwodu ziemi. Nasze dzieci korzystają z tego, że inni uczą się postępowania prozdrowotnego. Dwie instytucje: Szpital i Fundacja Tesco jednoczą się w ważnym celu: z jednej strony to promocja zdrowia, z drugiej pomoc naszym najsłabszym pacjentom – podkreślił prof. Fyderek.

- Do tej pory podczas biegu charytatywnego zebraliśmy ponad 1 mln zł na wyposażenie placówki w Prokocimiu. Udało się wyremontować oddziały oraz kupić sprzęt medyczny i rehabilitacyjny – mówił dyrektor zarządzający Tesco Polska Martin Behan.

- Ten aparat, który dziś przekazujemy, pokazuje, jaki sens mają nasze starania i nasza praca. Mam nadzieje, że to urządzenie będzie ratować zdrowie i życie noworodków i dzieci – dodał.

W tym roku 8. edycja charytatywnego biegu odbędzie się 31 sierpnia.

Dodaj komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin

Komentarze

brak komentarzy

Prawy panel

Wspierają nas