Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Pierwsze operacje profilaktycznej mastektomii w Białymstoku

26.04.2019
Autor: PAP, fot. pixabay.com
kobieta z długimi blond włosami odwrócona tyłem widoczna tylko w jednej trzeciej

Dwie pierwsze pacjentki z mutacjami genów predysponującymi do zachorowania na raka piersi poddały się w Białostockim Centrum Onkologii (BCO) zabiegom tzw. profilaktycznej mastektomii, czyli usunięcia piersi. Zabiegi te są już refundowane przez NFZ.

- (...) To są zabiegi, które zmniejszają w sposób istotny ryzyko zachorowania na raka piersi – powiedział w czwartek 25 kwietnia na konferencji prasowej w BCO kierownik oddziału chirurgii onkologicznej z pododdziałem chirurgii piersi i rekonstrukcji dr Leszek Kozłowski.

BCO przypomina, że rozporządzenie ws. refundacji zabiegów (mastektomii z rekonstrukcją piersi) minister zdrowia wydał w styczniu 2019 r.

Specjalista dodał, że takie zabiegi to „bardzo dobre narzędzie” w walce z rakiem, bo obciążenie genetyczne zwłaszcza u młodych kobiet to „bardzo istotny problem” dla tych pań i ich rodzin.

- Życie ze świadomością dużego ryzyka zachorowania na raka na pewno w sposób istotny obniża komfort życia tych ludzi – mówił Kozłowski.

Dodał, że pacjentki z obciążeniem genetycznym przychodzą do lekarza z powodu dużego lęku o to, że mają większe ryzyko zachorowania.

Większe ryzyko zachorowania

Patomorfolog dr hab. Luiza Kańczuga-Koda dodała, że szacuje się, że ryzyko zachorowania na raka piersi przy obciążeniu genetycznym - zwłaszcza mutacją genów BRCA1 i BRCA2 wynosi nawet do ok. 80 proc.

- Również wzrasta ryzyko raka jajnika, raka otrzewnej i raka jajowodu – mówiła Kańczuga-Koda.

Zaznaczyła, że kobiety obciążone mutacjami BRCA1 i BRCA2 to osoby młode, przed 40. rokiem życia, nowotwór jest też agresywny.

Leszek Kozłowski podkreślił, że badaniom genetycznym poddawane są wszystkie młode pacjentki ze zdiagnozowaną chorobą. Docent Luiza Kańczuga-Koda dodała, że ogólnie coraz częściej sięga się po badania genetyczne w przypadku wielu rodzajów nowotworów, np. raka płuca, jelita grubego.

- Ponieważ wpływa to nie tylko na diagnostykę, ale i na terapię – dodała.

Zabiegowi usunięcia piersi z rekonstrukcją poddała się w BCO 35-letnia pani Katarzyna. Jest żoną, mamą trójki dzieci. Dziennikarzom opowiadała, że zanim dowiedziała się, że jest obciążona genetycznie (potwierdzono u niej mutację genu BRCA2), najpierw wykryto u niej guzek (był to nowotwór złośliwy) nie w samej piersi, a nad piersią. Poddano ją leczeniu i badaniom genetycznym, które wykazały mutację BRCA2. Nie wiedziała, że jest obciążona genetycznie, bo w jej rodzinie - przed nią - nie było zachorowań.

Walka o zdrowie

Pani Katarzyna mówiła, że zdecydowała się na usunięcie obu piersi, bo chce dalej żyć.

- Jestem osobą, która - jak widzi problem - to bardzo prężnie chce go rozwiązać. Nie zastanawiałam się nad tym zbyt długo – mówiła pani Kasia.

Zaznaczyła, że była pod bardzo dobrą opieką lekarską, „bezgranicznie” zaufała lekarzowi. Pacjentka podkreśliła, że w związku z tym, że od razu zrekonstruowano jej piersi - jak to określiła - „nawet nie ucierpiała jako kobieta”.

- Po prostu chciałam być już tylko zdrowa – podkreślała.

Pani Kasia zachęca kobiety do badań, dbania o siebie.

- Bierzmy się za siebie. Ja też jestem matką trójki dzieci. Nie miałam zbytnio dla siebie czasu i zawsze wszystko odkładałam na później, dopiero ten guz uświadomił mi, że ja też jestem ważna, że trzeba o siebie zawalczyć i naprawdę walczyłam jak tylko potrafiłam – mówiła dziennikarzom pani Kasia.

Apelowała do kobiet o to, by w swoim codziennym, zabieganym świecie „zwolniły i popatrzyły na siebie”.

BCO jest jedynym szpitalem onkologicznym w Podlaskiem, podlega samorządowi województwa podlaskiego.

Dodaj komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin

Komentarze

brak komentarzy

Prawy panel

Wspierają nas