Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Rowerowa wyprawa do Neapolu, by pomóc dziewczynce z mukowiscydozą

21.06.2019
Autor: PAP, fot. sxc.hu
znak roweru na cegle

Trzech młodych mieszkańców Jarosławia z Podkarpacia wyruszy na początku lipca rowerami do Neapolu na charytatywną wyprawę, aby pomóc 11-letniej Paulince, podopiecznej fundacji Mukohelp pomagającej osobom chorym na mukowiscydozę. Do celu mają dotrzeć po około trzech tygodniach.

W rowerowej, charytatywnej wyprawie wezmą udział trzej młodzi mężczyźni z Jarosławia: Kacper Kogut, Andrzej Kozioł, Krystian Mroziak. Jak sami mówią – mają kilka koncepcji trasy, ale zaznaczają, że po drodze wszystko może się zmienić.

Zbiórka dla Pauliny

- Niezmienny jest cel: dojechać. Za wszelką cenę dojechać o własnych mięśniach. Już wiemy, że jedziemy dla 11-letniej Paulinki z okolic Jarosławia – mówili rowerzyści.

Planują wyruszyć z Jarosławia między 5 a 7 lipca. Do pokonania mają około 2 tys. kilometrów. Powrót do kraju planują samolotem - 31 lipca.

Rowerzyści proszą o zainteresowanie i wsparcie ich wyprawy. Zastrzegają, że nie mają sponsorów, którzy by ich sponsorowali, można natomiast w zamian za reklamę przekazać pieniądze na wskazany cel.

- Ale nie na nasze konto, lecz dla danej osoby, dla której jedziemy. My nie mamy z tego nic – zaznaczali.

Rowerowe przygody

Nie będzie to ich pierwsza tak daleka charytatywna wyprawa rowerowa, w ub. roku byli w Grecji. Opisując przygotowania do tegorocznej wyprawy wskazywali, że każdy z nich miał inne zadanie, takie jak: układanie trasy, przygotowanie grafiki w internecie, ulotek, kontakt z fundacją. Każdy próbował też pozyskać jak najwięcej sponsorów.

Zaznaczyli, że starają się brać ze sobą jak najmniejszy bagaż, śpią w namiocie, który starają się rozbijać nad wodą, jedzą przeważnie bułki, chleb z serkiem, szynką, czasami fast-foody, pizzę albo – w miarę możliwości – zupę.

- Myjemy się w napotkanych zbiornikach wodnych lub rzekach. Każdy ma mydełko. Czasem jest zimno, ale zawsze jest śmiesznie. A co jeśli nie ma jeziorka lub rzeki? Tak, wtedy w namiocie jest nie do wytrzymania – opowiadali.

Wspominali także najdziwniejsze miejsca, w których rozbili namiot: nad rzeką, po której pływały statki i woda ich zalewała; na stacji benzynowej między dystrybutorami paliwa; w środku miasta, na placu zabaw; na skarpie przy autostradzie.

- Zawsze docieramy do celu. Czasem mamy awarie, wjedziemy w kolce, strzelają nam dętki, wypadają szprychy, zawsze jednak jakoś się udaje posklejać to wszystko i jechać dalej. Nie macie pojęcia jaka jest satysfakcja po dotarciu do celu. Jest to coś nie do opisania – zapewnili rowerzyści.

Fundacja Mukohelp

Honorowy patronat nad wyprawą objęli: wojewoda podkarpacki Ewa Leniart, marszałek województwa podkarpackiego Władysław Ortyl, oraz starosta jarosławski i burmistrzowie Jarosławia i Leżajska.

Fundacja Pomocy Chorym na Mukowiscydozę Mukohelp powstała w grudniu 2017 r. w Jarosławiu. Jej misją jest pomoc osobom chorym na mukowiscydozę. Obecnie podopiecznymi fundacji jest około 40 osób, nie tylko z Podkarpacia.

Jej głównym celem jest stworzenie ośrodka leczenia mukowiscydozy, gdzie będzie się to odbywało zgodnie z europejskimi standardami, by znacząco poprawić jakość i długość życia pacjentów.

Aby zbierać pieniądze fundacja organizuje Podkarpacki Bal Charytatywny na Rzecz Chorych na Mukowiscydozę, na którym prowadzona jest licytacja przedmiotów przekazanych przez darczyńców. Pod koniec ub. roku wydany został także kalendarz, w którym wystąpiło 14 kobiet, podopiecznych fundacji.

W październiku 2018 r. z podopiecznymi fundacji oraz ich rodzinami spotkała się w Jarosławiu żona prezydenta RP Agata Kornhauser-Duda.

Dodaj komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin

Komentarze

brak komentarzy

Prawy panel

Sonda

Czy popierasz przyznanie świadczenia 500 zł osobom z niepełnosprawnością?

Biuletyn

Wspierają nas