Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Papież: eutanazja nie jest wyborem wolności

03.09.2019
Autor: PAP, fot. Alfredo Borba (Own work) [CC BY-SA 4.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)], via Wikimedia Commons
Papież jadący w papamobile, tłum wyciągniętych rąk w jego kierunku

Papież Franciszek powiedział w poniedziałek, 2 września 2019 r., że eutanazja nie jest wyborem wolności. Podczas spotkania z członkami włoskiego stowarzyszenia onkologów określił tę praktykę jako przejaw „utylitarystycznej wizji” człowieka.

- Praktyka eutanazji, która stała się legalna w różnych krajach, tylko pozornie prezentuje się jako zachęta do korzystania z wolności osobistej; faktycznie jednak oparta jest na utylitarystycznej wizji osoby, która staje się nieprzydatna lub może zostać sprowadzona do kosztów, jeśli z medycznego punktu widzenia nie ma nadziei na poprawę lub nie można uniknąć bólu – oświadczył papież podczas audiencji w Watykanie.

Wyraził przekonanie, że „technologia nie jest na służbie człowieka, kiedy redukuje go do rzeczy, kiedy rozróżnia tego, kto zasługuje na dalszą kurację, od tego, kto nie, bo uważany jest tylko za ciężar czy wręcz często za odpad”.

Musimy szukać nadziei

Jako przeciwieństwo eutanazji przedstawił zaangażowanie na rzecz towarzyszenia choremu i jego bliskim na wszystkich etapach poprzez podejmowanie prób ulżenia w cierpieniu dzięki opiece paliatywnej lub oferowanie rodzinnej atmosfery w hospicjum. Takie coraz liczniejsze placówki – dodał papież – tworzą „kulturę i praktykę większej troski o godność każdej osoby”.

- Jeśli wybiera się śmierć, problemy w pewnym sensie zostają rozwiązane, ale ileż goryczy kryje się za takim rozumowaniem i do jakiego odrzucenia nadziei prowadzi wybór rezygnacji ze wszystkiego i zerwania wszystkich więzów – dodał papież Franciszek.

Zauważył następnie:

- Tyle rzeczy się wie, wszystko można rozwiązać, wszystko się zna, ale ukryta pozostała tylko jedna rzecz: nadzieja. Musimy jej szukać, musimy dawać ją także w przypadkach, gdy jest ograniczona.

Dodaj komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin

Komentarze

  • Wybór oparty na litośći.
    Edyta
    06.09.2019, 15:05
    Nawet jeśli nie jest wyborem wolności to z pewnością jest wyborem litości!! Wiarę i nadzieję to mogą mieć bliscy chorej osoby, a sami chorzy, którzy znoszą nierzadko niewyobrażalny ból, powinni móc sami zdecydować o swoim losie. Zwłaszcza kiedy medycyna nie zna już żadnego sposobu na leczenie. To jest ciężki wybór ale WYBÓR. Mówimy o humanitarnym skróceniu cierpienia śmiertelnie chorym zwierzętom, a nie rozumiemy cierpienia naszego bliźniego- człowieka. Nie życzę nikomu stać przed takim wyborem, ale często sama świadomość, że jest taka możliwość pomaga śmiertelnie chorym ludziom. Myśl, że w każdej chwili mogą się uwolnić od swojej chorej cielesności.
    odpowiedz na komentarz
  • Syty głodnego nie zrozumie
    Dynia
    05.09.2019, 14:26
    Zapraszam papieża Franciszka do Polski, to może zrozumie dlaczego ludzie chcą eutanazji. Tu nie chodzi nawet o to, że człowiek jest chory czy niepełnosprawny, tylko o walkę o dosłownie wszystko: o rehabilitację, dostęp do lekarza, środki ortopedyczne (rok pełzałam po domu na kolanach zanim jedna z poznańskich fundacji przekazała mi wózek elektryczny), życie w bólu bo lekarze nie chcą zapisywać środków przeciwbólowych (bo, ojej, umierający na raka się uzależni (!!!)). Walka z wszelkimi komisjami w sądzie przez nawet 4-5 lata, a przez ten czas nikogo nie intresuje z czego będziesz żyć. Ja jestem silną osobą, walka z lekarzami i instytucjami, niby pomagającymi niepełnosprawnym, bardzo mnie zahartowała. Ale co z ludźmi, którzy nie są silni psychicznie? Samotnymi? Albo po prostu mało kumatymi, którzy gubią się w gąszczu chorych przepisów? Jak osoba, która jest poniewierana przez własne państwo ma widzieć sens swojego życia? Kościół polski również nie dba o niepełnosprawnych, Jasna Góra - najważniejsze miejsce kultu w Polsce - jest niedostępna dla osób na wózkach i nikogo to nie obchodzi mimo, że pisałam do kilku katolickich wydawnictw i Integracji. Wiele kościołów, i to w dużych miastach, również jest niedostępnych - przekonałam się o tym gdy pojechałam na pogrzeb i ogromne schody nie pozwoliły mi wjechać do kaplicy w niby nowoczesnym kościele. Za to bardzo często polscy hierarchowie wyciągają kasę od chorych ludzi, często niewychodzących z domu, którzy w akcie desperacji myślą, że fundując witraż kupują sobie miejsce w niebie. Kościół bardzo dużo mówi o trosce i opiece nad chorymi i niepełnosprawnymi ale nie idzie to w parze z czynami.
    odpowiedz na komentarz
Prawy panel

Sonda

Jak angażujesz się w wybory parlamentarne?

Biuletyn

Wspierają nas