Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Czeszka urodziła dziecko po 117 dniach od orzeczenia śmierci mózgu

03.09.2019
Autor: Zbigniew Wojtasiński (PAP), fot. sxc.hu
korytarz w szpitalu

Po 117 dniach od orzeczenia śmierci mózgu 27-letniej kobiety, przyszła na świat jej córka. Nigdy wcześniej tak długo nie udało się podtrzymać funkcji życiowych tragicznie zmarłej kobiety, będącej w ciąży – informuje Reuters.

U Czeszki 15 kwietnia 2019 r. doszło do rozległego udaru mózgu. Śmierć mózgu orzeczono u niej zaraz po przewiezieniu do szpitala uniwersyteckiego w Brnie. Ponieważ była w ciąży, lekarze na życzenie najbliższej rodziny postanowili, że będą starali się podtrzymać u niej procesy życiowe tak długo, jak będzie to możliwe, żeby na świat mogło przyjść rozwijające się w jej łonie dziecko.

Nowy rekord

To bardzo trudne przedsięwzięcie, ponieważ trzeba podtrzymywać, ale i skoordynować wszystkie najważniejsze procesy życiowe. Aby płód lepiej mógł się rozwijać, jednocześnie poddawano ciało zmarłej kobiety odpowiedniej rehabilitacji, polegającej np. na wymuszonej ruchomości kończyn, szczególnie nóg.

Dziewczynka dzięki cesarskiemu cięciu urodziła się w 34. tygodniu ciąży, czyli po 15 tygodniach podtrzymywania funkcji życiowych jej matki. Nastąpiło to dokładnie po 117 dniach od orzeczenia śmierci mózgu matki, co jest nowym rekordem. Dziewczynka ważyła 2,13 kg i miała 42 cm wzrostu. Poród odbył się w otoczeniu najbliższej rodziny, w tym jej ojca. Tożsamości matki nie ujawniono.

Prof. Pavel Ventruba, szef kliniki ginekologii i położnictwa szpitala uniwersyteckiego w Brnie powiedział dziennikarzom, że sukces ten jest w znacznym stopniu zasługą rodziny, która pragnęła utrzymać ciążę i przez cały okres podtrzymywania jej funkcji życiowych pomagała lekarzom. Matkę odłączono od aparatury zaraz po porodzie.

Przypadek Salvadora

W kwietniu 2019 r. w Portugalii w podobnych okolicznościach przyszedł na świat chłopiec o imieniu Salvador, który urodził się po zabiegu cesarskiego cięcia i ważył 1,7 kg. Ciało jego matki, znanej sportsmenki, po orzeczeniu śmierci mózgu lekarze podtrzymywali przy życiu przez 56 dni.

26-letnia Catarina Sequeira, znana w Portugalii kajakarka, zmarła na skutek ostrego ataku astmy, którego nie udało się opanować. Przywieziono ją nieprzytomną do szpitala, ale po kilku dniach, 26 grudnia 2018 r., zdiagnozowano u niej śmierć mózgu.

Sequeira od dzieciństwa chorowała na astmę. Kiedy zmarła, była w 19. tygodniu ciąży. Jej mąż, Bruno Sapolo, podobnie jak najbliższa rodzina zażądali, żeby podtrzymać ciało kobiety przy życiu, tak długo jak tylko będzie to możliwe.

Przewodnicząca komitetu etycznego szpitala Filipe Almeida tłumaczyła, że bycie dawcą oznacza nie tylko zdolność do donacji serca, płuca czy wątroby, lecz również do zapewnienia warunków dalszego rozwoju płodu.

Dodaj komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin

Komentarze

brak komentarzy

Prawy panel

Sonda

Jak angażujesz się w wybory parlamentarne?

Biuletyn

Wspierają nas