Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Pacjentka po ciężkim udarze, która urodziła zdrową córkę, wkrótce opuści szpital

02.10.2019
Autor: PAP, fot. pixabay.com
noworodek widoczne tylko nogi

21-letnia pacjentka, która w marcu tego roku, będąc w ciąży, doznała ciężkiego udaru, przed paroma dniami urodziła zdrową córkę i wkrótce opuści szpital. Spędziła w nim ostatnie pół roku. - Czuję się dobrze – powiedziała we wtorek, 1 października, dziennikarzom pani Paulina.

Prawdopodobnie wraz z małą Polą wróci w środę do domu, gdzie czeka na nich starsza córka. Partner kobiety powiedział, że szczęśliwe narodziny dziewczynki przyjął z niedowierzaniem, ale też z ogromną radością.

W nocy z 10 na 11 marca Paulina Kot trafiła do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Szpitala Powiatowego w Zawierciu, będąc w drugim miesiącu ciąży, uskarżając się na ból głowy, trudności z mówieniem i z utrzymaniem równowagi. Po kilku godzinach pobytu na SOR jej stan się znacznie pogorszył, po kilkunastu przewieziono ją do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego im. prof. K. Gibińskiego w Katowicach.

- Pacjentka była przyjęta w stanie krytycznym, ze wszystkim konsekwencjami udaru, który się u niej dokonał i musieliśmy stawić temu czoło. Stawiliśmy czoło dosyć typowej sytuacji klinicznej, ale w nietypowym wydaniu – bardzo młodej dziewczyny w ciąży. Z medycznego punktu widzenia o tyle trudnej, że dobierając leczenie, musimy zawsze pamiętać, że leczymy nie jedną, lecz dwie osoby i dobór jakichkolwiek leków musi być bardzo precyzyjny, bo leki mogą destrukcyjnie wpływać na rozwój płodu, a przecież chodziło nam o to, by nie tylko pomóc Paulinie, ale też rozwijającej się ciąży. Dlatego mieliśmy do wyboru jedną piątą tego, czym dysponuje współczesna medycyna – powiedział podczas wtorkowej konferencji prasowej w Katowicach kierujący oddziałem anestezjologii i intensywnej terapii prof. Łukasz Krzych.

Po 56 dniach na oddziale intensywnej opieki medycznej pani Paulina trafiła na oddział rehabilitacji neurologicznej, gdzie spędziła kolejne 142 dni.

- Kiedy trafiła na nasz oddział, była pacjentką leżącą, z porażeniem wszystkich kończyn. Miała porażone mięśnie twarzy, gardła, języka, nie mogła mówić, połykać, porozumiewała się, otwierając i zamykając oczy. Zdawaliśmy sobie sprawę, jak poważny jest to stan, bo tego typu deficyty neurologiczne, określane przez neurologów jako zespół zamknięcia, u wielu pacjentów stają się zmianami trwałymi – pozostają oni w izolacji od świata zewnętrznego przez wiele lat – powiedziała neurolog dr Elżbieta Zych-Twardowska.

Wytrwała rehabilitacja

Wytrwała rehabilitacja z pomocą specjalistów Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego i dzięki zaangażowaniu samej pacjentki przyniosła jednak wspaniałe owoce.

- Stopniowo zaczęła ruszać kończynami, uczyła się siedzieć, wstawać, wreszcie zaczęła chodzić o własnych siłach, z pomocą balkonika, zaczęła też mówić i połykać. Uważam, że to ogromny sukces, którego się nawet nie spodziewaliśmy – dodała dr Zych-Twardowska.

Mała Pola urodziła się 25 września przez cesarskie cięcie, w 37. tygodniu ciąży. Lekarze nie chcieli dłużej czekać ze względu na ryzyko rozwoju zakrzepicy w późnej ciąży. Dziewczynka jest zdrowa.

- Baliśmy się o tę ciążę ze względu na powikłania, jakie mogły wystąpić – infekcja, bardzo niebezpieczne w ciąży problemy z nerkami, przedwczesny poród. Nie zapomnę wzroku Pauliny, kiedy miała z nami tylko kontakt wzrokowy. Teraz mówi, że pamięta urywkowo naszą rozmowę. Pamięta, jak mówiłam, że z dzieckiem OK – opowiadała ginekolog dr Mirosława Mackiewicz.

Kontrola przeprowadzona później przez śląski oddział NFZ w szpitalu w Zawierciu wykazała, że diagnostyka w przypadku tej chorej była bardzo powolna, brakowało też dokumentacji medycznej, choć akurat tej nocy na izbie przyjęć zawierciańskiego szpitala było zaledwie kilku pacjentów. Na ten szpital nałożono karę w wysokości 154 tys. zł. Dyrekcja szpitala złożyła zażalenie na tę decyzję do prezesa NFZ.

Postępowanie w sprawie ewentualnego narażenia kobiety na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez personel zawierciańskiego szpitala podjął też Rzecznik Praw Pacjenta i prokuratura.

Jak poinformowała we wtorek prokurator Katarzyna Żołna z Prokuratury Regionalnej w Katowicach, w ramach tego postępowania planowane jest przesłuchanie kobiety w charakterze pokrzywdzonej. Ma być przeprowadzone po wypisaniu pacjentki ze szpitala.

- Następnie konieczne będzie zasięgnięcie opinii biegłych celem ustalenia, czy proces leczniczy pacjentki był przeprowadzony w sposób prawidłowy – dodała prok. Żołna.

Dodaj komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin

Komentarze

brak komentarzy

Prawy panel

Sonda

Jak oceniasz wynik wyborów?

Biuletyn

Wspierają nas