Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Masz wybór – integracyjna czy zwykła?

12.05.2004
Jesteś w zasobie archiwalnym naszego portalu. Informacje z tego artykułu mogą być nieaktualne. Polecamy nowsze artykuły na ten temat na naszym portalu. Zachęcamy do skorzystania z naszej wyszukiwarki.

Jaką szkołę wybrać dla dziecka - zwykłą czy integracyjną? To trudna i ważna decyzja. Mając podstawową wiedzę o funkcjonowaniu klasy integracyjnej, rodzic będzie mógł świadomie podjąć decyzję.  A jak wygląda nauczanie integracyjne? 

..zdaniem pedagoga wspierającego
Ewa Kaźmierska, pedagog wspierający w Szkole Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi nr 342 w Warszawie:

Dla kogo są klasy integracyjne? Dla uczniów niepełnosprawnych. Ale czy tylko? Z mojego doświadczenia wynika, że wielu rodziców zdrowych dzieci szczególnie zabiega o zapisanie dziecka właśnie do klasy integracyjnej. Dlaczego? Mówią, że w klasie integracyjnej dzieci nauczą się tolerancji i szacunku dla innych, niezależnie od ich wiedzy, wyglądu i sprawności. Chcą bowiem, by ich dzieci były nie tylko asertywne, ale i pełne empatii. 

Jak wygląda zwykły dzień? Bywa, że w klasie integracyjnej dzień jest inny niż w zwykłej klasie, bo więcej się w niej dzieje - niejako - obok nauki. Bywa, że jest po prostu więcej hałasu i rozgardiaszu... Nieraz zdrowe dziecko musi poświęcić własną wygodę na rzecz osoby niepełnosprawnej. W klasie integracyjnej zawsze trzeba myśleć o potrzebach i możliwościach niepełnosprawnego kolegi czy koleżanki, chociażby planując zawody sportowe, wycieczkę za miasto czy do kina.

Dzieci niepełnosprawne są pod opieką pedagoga, ale nie znaczy to, że nie są pytane i wywoływane do tablicy przez nauczyciela prowadzącego. Dzieci zdrowe natomiast zawsze mogą liczyć na pomoc drugiej pani. Trzeba pamiętać, że w klasie integracyjnej każdy uczeń ma takie same prawa i obowiązki z zastrzeżeniem, że każdy jest indywidualnością mającą inne możliwości psychofizyczne. 

W klasach integracyjnych sporo emocji wywołuje ocenianie. Oczywiście, każdy nauczyciel analizując postępy swoich uczniów, ocenia je według indywidualnych możliwości dziecka.  I dlatego uzyskiwane przez uczniów noty nigdy nie są porównywane. Zasadę tę muszą zaakceptować zarówno uczniowie, jak i ich rodzice. Problemy "niesprawiedliwego" oceniania ujawniają się szczególnie na II etapie nauki, gdyż w młodszych klasach uczniowie otrzymują jedynie oceny opisowe. Szczegółowe zasady Wewnątrzszkolnego Systemu Oceniania powinny być zresztą przekazane do wiadomości wszystkich zainteresowanych na początku roku szkolnego. Obowiązkiem wychowawcy jest wyjaśnienie rodzicom i dzieciom wszelkich zawiłości czy wątpliwości - chociażby takich, dlaczego zarówno Olek, który ledwie czyta, jak i wzorowa ze wszystkich przedmiotów Ania, mają oceny celujące.

W zajęciach prowadzonych w klasach integracyjnych, często uczestniczą studenci pedagogiki i psychologii, odbywający swoje praktyki właśnie w takich placówkach. Nierzadko prowadzą badania związane z pracą dyplomową, przekazują dzieciom, i rodzicom różnorodne ankiety do wypełniania. Dzieci zazwyczaj przyjmują praktykantów z wielką radością.

Praca w klasie integracyjnej wymaga ścisłej współpracy pedagoga z nauczycielem. Zwykle razem układają program wychowawczy czy kulturalny dla swoich uczniów, wystawiają oceny, uczestniczą w zebraniach z rodzicami. Bywa, że wspólnie lub zamiennie prowadzą zajęcia.

Jako pedagog wspierający uważam, po porównaniu z pracą w zwykłej klasie, że klasa integracyjna jest czymś wyjątkowym. Trzeba pamiętać, że edukacja szkolna to zaledwie początek edukacji obywatelskiej. I to właśnie w szkołach widać jak pod mikroskopem, jak wiele jest jeszcze uprzedzeń w postrzeganiu i traktowaniu osób niepełnosprawnych. 

Starajmy się, by świat dzieci sprawnych i niepełnosprawnych był jeden - bezpieczny i kolorowy.  

..we Wronkach
Katarzyna Grzebyta, pedagog specjalny, ze Szkoły Podstawowej Nr 1 we Wronkach

Pracuję w szkole podstawowej z oddziałami klas specjalnych i ''szkoły życia'' dla uczniów z lekką i głębszą niepełnosprawnością intelektualną.
W naszej szkole całe grono pedagogiczne dokłada wszelkich starań, by tworzyć ''klimat dla integracji''. Z myślą o tym opracowałam program zajęć integracyjnych, obejmujący różne sfery działalności naszej szkoły. Są to imprezy okolicznościowe, spotkania integracyjne, zajęcia sportowe i rekreacyjne, turystyka, zajęcia artystyczne i inne.

Każda organizowana impreza, spotkanie, wycieczka mają określony cel i zadania. Biorą w nich udział zarówno uczniowie pełnosprawni, jak i niepełnosprawni. Najważniejsze, że obie strony wynoszą z tych wzajemnych kontaktów wymierne korzyści.

U uczniów niepełnosprawnych obserwujemy istotne zmiany w rozwoju emocjonalnym - wzrost poczucia własnej wartości, samooceny, pewności siebie. Ich dotychczasowa postawa wycofująca ustępuje potrzebie nawiązywania kontaktów, także z pełnosprawnymi rówieśnikami. To mobilizuje do rozbudzania ambicji i naśladowania pozytywnych wzorców. Uczniowie niepełnosprawni intelektualnie stają się bardziej komunikatywni i samodzielni. Czują się dowartościowani, gdy np. okazują się sprawniejsi fizycznie w rywalizacji sportowej. Często piękniej rysują, malują, mają większe zdolności artystyczne niż pełnosprawni rówieśnicy.

Integracji nie można rozpatrywać tylko w kategoriach jednej ze stron, tzn. dziecka niepełnosprawnego. Należy ujmować ją także jako wychowanie do integracji dzieci sprawnych. Co one mogą i powinny wynieść z kontaktów z niepełnosprawnymi kolegami?

Przede wszystkim uczą się traktowania odmienności jako czegoś naturalnego, niewzbudzającego sensacji czy zażenowania; ponadto tolerancji, opiekuńczości, solidarności, troskliwości, umiejętności współżycia z innymi. Kontakt dziecka sprawnego z niepełnosprawnym kształtuje właściwą postawę wobec innych ludzi, skłania do większej otwartości i wyrozumiałości. Możliwość porównania własnych ograniczeń i trudności z codziennymi zmaganiami dzieci niepełnosprawnych uczy pokory i cierpliwości w pokonywaniu życiowych przeszkód.

Dlatego tak istotne jest wpajanie idei integracji już od najmłodszych lat oraz nawiązywanie i pielęgnowanie kontaktów pomiędzy osobami sprawnymi i niepełnosprawnymi. Taka postawa przynosi obu stronom nie tylko wiele satysfakcji i radości, ale przyczynia się również do tego, że otaczający świat staje się bardziej przyjazny. 

 ..w Głogowie
Anna Pakosz, nauczycielka w Szkole Podstawowej nr 1 w Głogowie:

Jako nauczyciel nauczania zintegrowanego w szkole podstawowej podjęłam wraz z moimi wychowankami współpracę integracyjną ze szkołą specjalną dla uczniów upośledzonych umysłowo - Szkołą Życia.

Zanim do współpracy doszło, postanowiłam wprowadzić do świadomości moich wychowanków - uczniów klasy trzeciej - zasadę, że ''miarą kultury społeczeństwa jest między innymi stosunek do osób niepełnosprawnych''. Wyjaśniłam pojęcie integracji społecznej i przeprowadziłam rozmowę na temat niepełnosprawności dzieci, z którymi zamierzamy podjąć współpracę. Przedstawiłam im cele i korzyści, jakie wszyscy mogą osiągnąć z tej współpracy. Po uzyskaniu zgody i akceptacji dzieci oraz ich rodziców przystąpiliśmy do realizacji planu.

Ideę realizowaliśmy m.in. poprzez:
- uczestnictwo w życiu kulturalnym naszego miasta
- naukę piosenek i tańców
- wspólne wykonywanie prac plastycznych i technicznych, udział w konkursach plastycznych
- wzajemne odwiedziny i wspólne obchodzenie uroczystości
- wspólne przygotowywanie teatrzyków i inscenizacji
- wspólną naukę, zabawę, wypoczynek (wycieczki dydaktyczno-rewalidacyjne, pikniki)
- przygotowanie programu artystycznego dla rodziców z okazji obchodów Dnia Matki i Ojca
- organizowanie zabaw ruchowych i zawodów sportowych.

Moi uczniowie z własnej inicjatywy zebrali odzież, bajki i zabawki dla swoich kolegów ze Szkoły Życia. Dzieci stały się bardziej wrażliwe na potrzeby innych, opiekuńcze, troskliwe. Doskonale współpracowały z kolegami nie tylko podczas zabawy, ale również podczas pracy. Same czuły się niejako nauczycielami wspierającymi rozwój psychospołeczny swoich kolegów. 

Uczniowie ze Szkoły Życia poprzez kontakt z dziećmi pełnosprawnymi wzbogacili swoje doświadczenia, poznali nowe pojęcia, mieli okazję nawiązać kontakty, uczyli się współdziałania w grupie. Podczas zajęć dzieci czuły się bezpieczne, akceptowane i pewne siebie. 

Wszystkie dzieci polubiły te spotkania i zajęcia. Szczególnie przypadło im do gustu wykonywanie wspólnych prac plastycznych i technicznych. Lubiły również razem tańczyć i śpiewać. Niepotrzebny był specjalista, aby stwierdzić, że doskonale się bawią i razem pracują.

Wielokrotnie podczas spotkań z rodzicami rozmawiałam na temat "naszej małej integracji". Rodzice dużo dowiadywali się od swoich dzieci o niepełnosprawności innych, uczniowie sami inicjowali rozmowy na ten temat.

Cieszę się, że nie jest to temat tabu, że dzieci chętnie dzieliły się z rodzicami i rówieśnikami swoimi spostrzeżeniami powstałymi w wyniku kontaktów z dziećmi upośledzonymi.  

..w Bolesławcu
Renata Sobko, doradca metodyczny i nauczyciel nauczania zintegrowanego w Szkole Podstawowej nr 2 w Bolesławcu:

Nasza szkoła jest: przystosowana do przyjęcia osób niepełnosprawnych i w pełni otwarta na potrzeby i rozwój dzieci.



Mamy windę osobową w klatce schodowej wjeżdżającą na I piętro; pokój pielęgnacyjny i rehabilitacyjny - wyposażony w odpowiedni sprzęt do ćwiczeń dla uczniów; poręcze, uchwyty - urządzenia pomocnicze i ułatwiające poruszanie się dzieci niepełnosprawnych (umocowane na ścianie z zachowaniem odpowiedniej wysokości), poręcze wykorzystywane są w celu odpoczynku lub chwilowego wsparcia się osób niepełnosprawnych; toaletę dla osób niepełnosprawnych - wyposażenie zaprojektowano według katalogu urządzeń "Przyjazny świat" firmy Koło.

W szkole pracują pedagodzy, psycholog, logopeda, rehabilitantka i pielęgniarka. Z pomocy specjalistów mogą korzystać nie tylko dzieci chore, ale i zdrowe, a także ich rodzice. 

Psycholog pracuje z dziećmi w ramach terapii psychologicznej, rehabilitantka indywidualnie z dziećmi niepełnosprawnymi ruchowo, logopeda dwa razy w tygodniu pracuje z dziećmi z wadami wymowy. 

Nauczyciele korzystają z porad specjalistów, a swoje umiejętności i kwalifikacje podnoszą na kursach i studiach podyplomowych. W każdej klasie integracyjnej pracuje dwóch nauczycieli - prowadzący i wspomagający. W klasach uczy się do 20 uczniów, w tym 3-4 uczniów niepełnosprawnych. Pomieszczenia znajdują się na parterze szkoły. Każda klasa integracyjna ma indywidualny wystrój i charakter.

Uczniowie niepełnosprawni siedzą przy stoliku z uczniami zdrowymi. W każdej sali znajduje się miejsce relaksacyjne, gdzie odbywają się psychozabawy, psychodramy, a także indywidualne spotkania nauczyciela z uczniem. Można tam też odpocząć.

W procesie kształcenia nauczyciel i uczniowie wchodzą w kontakty interpersonalne. Tylko ustawiczne włączanie uczniów w życie klasy, szkoły i innych społeczności, w podejmowanie różnych zadań edukacyjnych, pobudza motywację i gotowość do określonej aktywności z własnego wyboru, własnych potrzeb, zgodnie z indywidualnymi możliwościami. 

..we Włocławku
Elżbieta Tyter, nauczycielka klasy integracyjnej SzkołyPodstawowej Nr 20 we Włocławku:

Wśród moich uczniów są dzieci niepełnosprawne umysłowo, przewlekle chore oraz z dysfunkcją ruchu. Wraz z nauczycielem wspomagającym mamy pełne kwalifikacje do prowadzenia takiej klasy.

Codziennie obserwujemy, jak obie strony korzystają na wzajemnych kontaktach. Zdarzają się jednak i chwile trudne. Dzieci pochodzą z różnych środowisk. Czasami do klasy integracyjnej trafiają "z przypadku". Nikt z nimi nie rozmawiał, nikt nie nauczył wrażliwości. Bardzo trudno jest integrować dzieci, gdy "te zdrowe" są nieczułe, złośliwe, czasami wręcz agresywne.

Przykład: wiążemy krąg - chłopiec odsuwa się od dziewczynki, która nie ma rączki i mówi przy tym brzydkie słowo. Jak wtedy czuje się dziewczynka? Takie chwile naprawdę się zdarzają... takie jest przecież życie.

Praca w klasie integracyjnej to dla nauczyciela wyzwanie. Oprócz pracy wychowawczej, należy przecież realizować normalny program nauczania.
Zaczęłam od zebrania z rodzicami - usiedliśmy w kręgu i porozmawialiśmy. Jakie rodzice mają oczekiwania, dlaczego wybrali dla swoich dzieci właśnie klasę integracyjną, jak pracuje się w takiej klasie, jak mogą pomóc.

Integrujemy dzieci w czasie codziennych zajęć. Podstawą naszej pracy są zabawy integracyjne i rozmowy w kręgu, praca w grupie.

W nauce stawiamy na współpracę, nie na rywalizację. Nie organizujemy wystawy pięknych zeszytów, bo wiemy, że kolegom trudno jest pisać, jeśli ręka jest bezwładna lub jej brak. Prace plastyczne i techniczne związane z wycinaniem, lepieniem, organizujemy w parach (niepełnosprawny i zdrowy uczeń), tak by dzieci nie poczuły się słabsze czy inne.

Poprzez zabawę uczymy współodczuwania i wrażliwości - dzieci pakują plecak, ubierają się w strój gimnastyczny, próbują wiązać but, tak jak Marysia - za pomocą jednej ręki. Z podziwem patrzą wtedy na Marysię, bo ona robi to migiem.

W naszej klasie stawiamy na imprezy klasowe, wycieczki i spotkania pozaszkolne. Podczas swobodnych zajęć łatwiej jest dzieciom dotrzeć do siebie i zrozumieć ograniczenia drugiego człowieka. Obserwujemy wtedy, jak pomagają sobie wiązać buty, noszą chorym dzieciom plecaki.

Odwiedzamy inne klasy integracyjne, również inne szkoły. Uczniowie dostrzegają, że takich klas jest więcej, że obecność niepełnosprawnych to normalność. Widok osoby upośledzonej nie budzi zdziwienia ani obaw.

Staramy się pokazać wszystkim dzieciom, szczególnie tym zdrowym, jak prowadzi się rehabilitację dzieci niepełnosprawnych. Jeździmy na zajęcia dogoterapii, hipoterapii, planujemy zajęcia w sali doświadczenia życia.

Pomysłów mamy dużo. Każdy dzień z naszymi uczniami to niespodzianka. 

Uczą się pomagać, nie współczuć
''Uważam, że dzieci i młodzież powinny edukować się w warunkach normalnych. Bez względu na to, czy mają jakieś deficyty rozwojowe, czy nie. Najważniejsze jest dobro dziecka, ono powinno decydować o tym, czy dziecko zostanie przekazane do szkoły specjalnej czy nie. Jestem zwolenniczką klas integracyjnych. Dzięki takim szkołom dzieci niepełnosprawne mogą uczyć się w typowej grupie rówieśniczej i nie są izolowane od innych dzieci. I w takich, typowych warunkach przygotowują się do życia. Poza tym dzieci sprawne mają możliwość nauczenia się okazywania umiejętnie pomocy. Pomocy a nie współczucia.''
Anna Zawisza, Dyrektor Departamentu Kształcenia Ogólnego, Specjalnego i Profilaktyki Społecznej Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu 

Nie zawsze jest dobrze
"Nie jestem zachwycona tworzeniem specjalnych szkół integracyjnych, nie wszystkie takie powinny być. Lepszym rozwiązaniem jest edukacja włączająca, ponieważ każde dziecko, nie tylko niepełnosprawne, wymaga indywidualnego podejścia. Warunkiem zastosowania jednak takiej metody nauczania jest zmiana sposobu kształcenia kadry pedagogicznej tak, by każdy pedagog i nauczyciel wiedział, jak powinien zajmować się dzieckiem niepełnosprawnym.  Umiejętność pracy z dzieckiem niepełnosprawnym często jest elementem weryfikującym zdolności pedagogiczne nauczyciela. Część nauczycieli w ogóle nie nadaje się do tego zawodu, a żaden z nich nie przechodzi testów psychologicznych, Sytuacja taka świadczy o słabości systemu edukacji. Znam szkoły integracyjne, które działają dobrze i takie, które działają źle. Mamy modę na integrację.  W jednej z gmin władze samorządowe doszły do wniosku, że dobrze jest mieć szkołę integracyjną i taka placówka powstała. Niestety, nauczyciele byli zupełnie nieprzygotowani do kontaktu z niepełnosprawnymi dziećmi, a w konsekwencji były one izolowane. Sama chodziłam do liceum z niewidomą dziewczynką. Dyrekcja nie widziała problemu, żeby mogła uczęszczać do tej szkoły. Stworzono jej właściwe warunki. Jedyne dodatkowe zajęcia, jakich potrzebowała, to geometria. Oczywiście, gdyby takie sytuacje zdarzały się powszechnie, powinien być stworzony odpowiedni system wsparcia dla uczniów i nauczycieli. To, co w edukacji jest najważniejsze, to nauczenie bycia człowiekiem, a nie kilku przedmiotów i pięciu języków. Uczniowie niepełnosprawni powinni być przez każda szkołę postrzegani jako dar."
Alina Bałdyga-Kozińska, prezes Federacji Inicjatyw Oświatowych.
Więcej o edukacji włączającej: www.fio.interklasa.pl  

Bolesna kontrola NIK
W roku szkolnym 2002/2003 w szkołach podstawowych i gimnazjach kształciło się 166 399 uczniów niepełnosprawnych, co stanowiło 3,6 proc. ogółu uczniów, w tym w oddziałach integracyjnych 11 651, tj. 15,4 proc. 
NIK od 1 kwietnia do 7 lipca 2003 r. przeprowadziła kontrole kuratoriów oświaty, poradni psychologiczno-pedagogicznych, ośrodków szkolno-wychowawczych oraz szkół gminnych lub powiatowych.
Kontrola wykazała, że:
- w 36,7 proc. szkół prowadzących klasy integracyjne lub specjalne stwierdzono zbyt dużą liczbę uczniów w klasie
- w 26,6 proc. szkół zajęcia kumulowano, odbywały się tylko częściowo albo się nie odbywały
- w 18 spośród 19 szkół zatrudniano nauczycieli wspomagających, jednak z powodu ograniczeń finansowych nie byli obecni na wszystkich lekcjach
- w 1/3 skontrolowanych szkół stwierdzono niewystarczającą aktywność w zakresie rewalidacji indywidualnej uczniów.

Przyczyniała się do tego m.in. ogólnikowość niektórych zaleceń i brak praktycznych wskazówek, które wynikały z niedostatecznej rzetelności komisji orzekających o potrzebie kształcenia specjalnego,
- w 23,3 proc. stwierdzono braki w przygotowaniu zawodowym nauczycieli w stosunku do wymagań określonych przez MENiS lub nieprawidłowości dotyczące sposobu ich zatrudnienia,
- w 2/3 kontrolowanych szkół do wielu przedmiotów brakowało aktualnych podręczników i zeszytów ćwiczeń przystosowanych do potrzeb uczniów niepełnosprawnych, gdyż MENiS nie dał wystarczających środków finansowych na zakup,
- tylko w 26,7 proc. badanych szkół zlikwidowano bariery architektoniczne, w pozostałych szkołach wykonano tylko część niezbędnych prac lub nie podjęto żadnych działań w celu likwidacji barier,
- w 42,8 proc. placówek stwierdzono ponad 2-miesięczny czas oczekiwania przez dzieci na badania, w 2 poradniach okres oczekiwania dochodził nawet do roku,
- Minister Edukacji Narodowej i Sportu nie wywiązał się w pełni z obowiązku wydania aktów wykonawczych do ustawy o systemie oświaty dotyczących kształcenia osób niepełnosprawnych. Nie wydano 3 rozporządzeń, a 3 inne ukazały się z opóźnieniem. 

Więcej informacji na stronie www.nik.gov.pl 

Źródło: "Integracja" 3/2004

Dodaj komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin

Komentarze

brak komentarzy

Prawy panel

Sonda

Czy popierasz przyznanie świadczenia 500 zł osobom z niepełnosprawnością?

Biuletyn

Wspierają nas