Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Módl się o wyzdrowienie

08.01.2020
Autor: Hanna Pasterny, fot. pixabay.com
Źródło: Integracja 6/2019
ksiądz czyta Pismo, widać na dole zdjęcia głowy dwóch wiernych

Kościół parafialny ma służyć pogłębianiu wiary. Każdy powinien znaleźć tu swoje miejsce. Idealnie byłoby, gdyby proboszcz znał wszystkie owieczki, ich problemy, dbał o ich rozwój duchowy, a zagubionym pomógł odnaleźć się we wspólnocie. Jednak to zadanie bywa bardzo trudne.

Strach przed innością jest czymś naturalnym. Od tematu niepełnosprawności uciekają też niektórzy księża. Nie wiedzą, jak się zachować i jak o niej rozmawiać. Mężczyzna, który po utracie wzroku prosi księdza o rozmowę, słyszy, że ma się modlić, a poruszająca się na wózku kobieta z wykształceniem wyższym – że nie może uczestniczyć w wyjazdowych rekolekcjach, bo treści będą dla niej za trudne. Ksiądz informuje liderów wspólnoty, że pani X odeszła i tak jest lepiej, bo ma zaburzenia psychiczne i nie da się z nią dogadać.

Czasem księża są też skrępowani, przychodząc na kolędę do osoby niewidomej. Nie podejrzewam ich o złą wolę. Problemem jest strach wynikający z niewiedzy. Spotkałam także księży, którzy prosili mnie o radę w sprawie przygotowania dziecka z niepełnosprawnością intelektualną do pierwszej komunii św., rozmowy z klasą chłopaka z zespołem Aspergera, włączenia do liturgii osoby głuchoniewidomej. Zaobserwowałam również, że niektóre osoby niepełnosprawne mają zbyt wygórowane oczekiwania wobec duchownych i wymagają od nich wszechstronnego wsparcia.

Różne problemy

Te doświadczenia zainspirowały mnie do zaproponowania kurii warsztatów dla księży pt. „Osoba niepełnosprawna w Kościele”. Do mojego pomysłu z entuzjazmem odniósł się biskup Marek Szkudło. Zajęcia prowadziłam dla dwóch grup księży z archidiecezji katowickiej. Odkryliśmy, że osoby z daną niepełnosprawnością mogą mieć różne potrzeby. Niektórzy głusi chcieliby brać udział we mszy dla wszystkich, gdyby teksty części stałych były wyświetlane tak jak pieśni w wielu kościołach, a kazanie było tłumaczone na język migowy. Są jednak i tacy, którzy wstydzą się migać w obecności słyszących, wolą, by cała msza była w języku migowym, odprawiana w kameralnym gronie.

Wyzwaniem dla uczestników okazało się zdefiniowanie problemów, z jakimi osoba niepełnosprawna może się spotkać w budynku kościoła. Zwrócili uwagę tylko na brak podjazdu i akustykę. Tymczasem problemów jest dużo więcej. Dla niewidomych problemem może być dotarcie do kościoła, zwłaszcza w nieznanym miejscu i gdy jest śnieg zakrywający punkty orientacyjne, znalezienie konfesjonału i zorientowanie się, czy jest w nim ksiądz, nieznajomość tekstów pieśni, zlokalizowanie osoby zbierającej kolektę, przekazanie znaku pokoju (nie wiadomo, czy osoba obok wyciąga rękę), przyjęcie komunii św., następnie odnalezienie swojego miejsca. Osoba z autyzmem może mieć trudności ze względu na intensywny zapach kadzidła, tłok, głośne dźwięki dzwonów i organów.

Nieoczywiste rozwiązania

Wspólnie szukaliśmy rozwiązań. Padło wiele propozycji, w tym niewymagających nakładów finansowych, m.in.: zamieszczanie na stronie parafii informacji w formacie tekstowym, znalezienie za pośrednictwem grup parafialnych wolontariuszy, którzy pomogliby niepełnosprawnym w dotarciu do kościoła, angażowanie niepełnosprawnych do czynnego udziału w liturgii nie tylko na przeznaczonych dla nich mszach, organizowanie mszy z audiodeskrypcją, ćwiczenie przed mszą nowych pieśni, wysyłanie tekstów pieśni e-mailem, zasygnalizowanie osobie niewidomej podania komunii św. przez dotknięcie lub wypowiedzenie jej imienia, a także cierpliwe wysłuchanie w konfesjonale penitenta z zaburzeniami psychicznymi.

Przygotowując się do tych zajęć, rozmawiałam z osobami z niepełnosprawnościami, ich rodzicami, psychoterapeutami oraz duchownymi. Dzielili się swoimi doświadczeniami, pozytywnymi i negatywnymi. Kobieta chorująca psychicznie i matka autystycznego dziecka usłyszały od księży radę: „Módl się o wyzdrowienie”. Obie wpędziło to w poczucie winy. Mężczyzna z zespołem Aspergera apeluje do księży, by podczas mszy dyscyplinowali głośno zachowujące się dzieci i ich rodziców. Rozmówcy sugerowali też, by księża na kazaniach poruszali temat dbania o zdrowie psychiczne, zachęcali do leczenia psychiatrycznego i psychoterapii. To ważne, bo wielu ludzi chorujących psychicznie uważa, że ich trudności nie wynikają z choroby, lecz zbyt słabej wiary i niewystarczająco gorliwej modlitwy. W Kościele często czują się samotni i niezrozumiani. Najbardziej poruszyły mnie słowa kobiety chorującej na schizofrenię: „Powiedz im, żeby się mnie nie bali”.


Hanna PasternyHanna Pasterny – konsultantka ds. osób niepełnosprawnych w Centrum Rozwoju Inicjatyw Społecznych CRIS w Rybniku, osoba niewidoma, finalistka Konkursu „Człowiek bez barier 2011”, autorka książek: Jak z białą laską zdobywałam Belgię, Tandem w szkocką kratkę i  Moje podróże w ciemno. W 2017 r. znalazła się w Liście Mocy, publikacji wydanej przez Integrację, z sylwetkami 100 najbardziej wpływowych Polek i Polaków z niepełnosprawnością. Więcej na hannapasterny.pl.


okładka numer 6/2019 magazynu Integracja z Dorotą Ziental i jej psem przewodnikiemArtykuł pochodzi z numeru 6/2019 magazynu „Integracja”.

Zobacz, jak możesz otrzymać magazyn Integracja.

Sprawdź, jakie tematy poruszaliśmy w poprzednich numerach (w dostępnych PDF-ach).

Komentarz

  • Arka/Wiara i Światło
    Asia
    08.01.2020, 19:19
    Od lat wspólnoty Wiara i Światło działają w Polsce. Są tam osoby z różną niepełnosprawnością oraz ich opiekunowie. Często przy parafiach. Można podpytać jak Jean Vaniera zainspirował Polaków.

Dodaj odpowiedź na komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin
Prawy panel

Wspierają nas