Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Poradnik na upał: Minerały w płynie

26.07.2011
Autor: Tomasz Przybyszewski
Źródło: Integracja 3/2011, fot.: www.sxc.hu

Mówi się, że woda to życie. Zatem jakość wody przekłada się na jakość życia. Niestety, nie wszyscy mają tego świadomość. Badania dowodzą, że tylko 18 proc. konsumentów bierze pod uwagę skład wody podczas jej zakupu. A to za mało.

– Skład chemiczny naturalnej wody podziemnej pokazuje związek człowieka z przyrodą – jak ta woda jest mu nieodzowna – podkreśla dr farm. Teresa Latour, kierownik Zakładu Tworzyw Uzdrowiskowych Państwowego Zakładu Higieny. – Woda jest rozpuszczalnikiem, a w przypadku niektórych wód – także dostarczycielem składników mineralnych – najczęściej tych, które mamy w organizmie: sodu, potasu, wapnia, magnezu, żelaza, chlorków, związków siarki i węgla. Są one potrzebne, aby organizm prawidłowo funkcjonował, ale woda jest nam też potrzebna, byśmy mogli oddychać, trawić, wydalać to, czego nie przyswoimy.

Wody nisko zmineralizowane, w których zawartość składników nie przekracza 500 mg/l, ze względu na brak zanieczyszczeń znakomicie mogą zastąpić wodę z wodociągów, która czasem wciąż pozostawia wiele do życzenia. Z tego powodu doskonale nadają się do zaspokajania pragnienia, przyrządzania posiłków, np. dla niemowląt, przygotowywania napojów. Nie ma jednak co liczyć na to, że jakoś szczególnie korzystnie wpłyną na zdrowie, że uzupełnią w organizmie składniki mineralne.

Na zdjęciu: butelka wody i szklanka
Fot.: www.sxc.hu

Z tego punktu widzenia za najkorzystniejsze uważa się wody wysokozmineralizowane, o zawartości składników przekraczającej 1500 mg/l, które mogą zapewnić nawet 15 proc. dobowego zapotrzebowania na konkretny składnik mineralny. Takie wody należy jednak pić świadomie.
– Nie powinno się pić w nieograniczonych ilościach wód, które zawierają ponad 3000 mg/l składników rozpuszczonych – przestrzega dr Teresa Latour. – Jeśli jest się sportowcem lub zamierza ciężko pracować fizycznie, to tak. Ale jeśli prowadzi się umiarkowany tryb życia, to dużo wysokozminaralizowanej wody nie jest konieczne.

Oczywiście woda wysoko zmineralizowana nie zaszkodzi, ale może pogorszyć stan zdrowia w przypadku niektórych schorzeń.
– Jeśli ma się nadciśnienie, kamienie moczowe lub zastoje w nerkach, obrzęki, to lepiej nie pić wód wysokozmineralizowanych, zwłaszcza zawierających chlorek sodu, lub używać ich w ograniczonych ilościach, a zastąpić wodami średnio- i niskozmineralizowanymi – tłumaczy dr Latour.

Jak w akumulatorze
Wody mineralne to nie wody lecznicze (patrz: ramka), ale wpływ na nasze zdrowie mogą mieć niebagatelny.
– Naturalne wody mineralne są dla naszego zdrowia czynnikami wspomagającymi, ale niekoniecznie lekami – tłumaczy dr Latour. – To jest trochę tak jak w sytuacji, gdy powinnam np. przyjmować więcej witaminy C. Używam wtedy dużo cytryny. Z minerałami zawartymi w wodach jest podobnie. Nie mówimy o leczeniu, to jest tylko wspomaganie, dbanie o stan zdrowia.

Zdaniem specjalistów, konsument musi zwracać uwagę, czy w butelce wody, którą zamierza kupić, są składniki, które mogą służyć jego zdrowiu.
– Trzeba wiedzieć, co się pije – podkreśla Tadeusz Wojtaszek, ekspert w dziedzinie wód mineralnych, prowadzący kampanię edukacyjną „Woda dla zdrowia”. – Jeżeli ktoś położy się na plaży w pełnym słońcu i będzie popijał wodę źródlaną, niemal bez minerałów, to tylko rozcieńczy sobie elektrolity w organizmie i jego mięśnie staną się słabe.

Najważniejszym z nich jest serce, dlatego zbyt mało minerałów w wodzie może dać się szczególnie we znaki w upale lub przy dużym wysiłku. – To jest dosłownie tak, jak w akumulatorze: jak jest słaby elektrolit, to nie poruszy silnika – tłumaczy Tadeusz Wojtaszek. – Jak ma się słabe elektrolity w mięśniach, to po prostu się słabnie, bo te mięśnie nie będą mogły kurczyć się i rozprężać. Kolorowe pisma robią więcej szkody niż pożytku, bo ludzie czytają w nich, że trzeba pić wody niskosodowe, bo to zdrowe. A to nieprawda.

Zdaniem Tadeusza Wojtaszka, jeśli ze względu na nadciśnienie chce się obniżyć zawartość sodu w organizmie, to lepiej nie solić zupy albo nie zjeść kawałka kiełbasy, bo jest w tym więcej sodu niż w pięciu litrach wody. Natomiast wodą o bardzo małej zawartości składników mineralnych można wręcz rozcieńczyć te składniki, które już mamy w organizmie i je wypłukać.

Tadeusz Wojtaszek podaje przykład górników z Jastrzębskiej Spółki Węglowej. 10 lat temu zwrócili się do niego jej włodarze z problemem mdlejących pod ziemią pracowników. Co miesiąc przytrafiało się to 4-5 górnikom, których trzeba było wywozić na powierzchnię. Sekret tkwił w wodzie. Ciężko pracujący ludzie, w panującej pod ziemią wysokiej temperaturze, dostawali zwykłą wodę. Okazało się, że wystarczyło przygotować napój wzmocniony o sole mineralne (m.in. było w nim 100 mg magnezu, 200 mg wapnia i 400 mg sodu) oraz witaminy, by problem zasłabnięć znikł.
– To jest dowód na to, jak istotne jest wzmocnienie elektrolitów – podkreśla Tadeusz Wojtaszek.


Kto leje wodę

Dużo ważniejsze od ogólnego poziomu mineralizacji wody jest to, jakie minerały zawiera i w jakim stężeniu. Poszczególne składniki mogą mieć wpływ na organizm dopiero wtedy, gdy ich zawartość w wodzie będzie znacząca dla dziennego  zapotrzebowania na dany składnik mineralny. Każdy z nich uczestniczy w innym procesie fizjologicznym.
– Wody, która zawiera więcej chlorków, sodu, potasu, szukać powinni ludzie pracujący fizycznie, sportowcy i każdy z nas w czasie upałów lub gdy idzie na daleką wycieczkę, albo pracuje intensywnie w ogrodzie – tłumaczy dr Latour. – Jeśli jestem osobą w sile wieku albo kobietą w ciąży lub karmiącą, to szukam wody, która dostarczy mi trochę więcej wapnia i magnezu. Jeśli mam kłopoty z trawieniem, to dobre są wody, w których więcej będzie chlorku sodu i chlorku wapnia. Jeśli mam problemy z perystaltyką jelit, to szukam wód siarczanowych. Przy nadciśnieniu nie piję wody wysoko zmineralizowanej, lecz źródlaną lub mineralną nisko zmineralizowaną, z niską zawartością sodu, poniżej 20 mg/l. Z kolei przy niskim ciśnieniu krwi – odwrotnie, dobre będą te wody, które pijemy przy wysiłku fizycznym.

Na zdjęciu: woda w butelkach
Fot.: www.sxc.hu

Dzienne zapotrzebowanie na magnez to ok. 300 mg, na wapń: 800–1200 mg. Niedobór wapnia jest przyczyną wielu schorzeń, głównie osteoporozy. Warto zatem wybierać wody, które mają go co najmniej 150 mg/l, a magnezu 50 mg/l albo i więcej, bo zdaniem Tadeusza Wojtaszka, który jest też członkiem Prezydium Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Magnezologicznego im. prof. Juliana Aleksandrowicza, generalnie tego składnika nam brakuje, a przedawkować go nie można.
– No, chyba żeby ktoś zjadł paczkę tabletek – śmieje się Tadeusz Wojtaszek.

Wodorowęglany mają znaczenie dla organizmu, jeśli jest ich w wodzie więcej niż 600 mg/l. Neutralizują kwasy żołądka, dlatego dobrze jest pić wody bogate w wodorowęglany przy nadkwasocie. Unikać ich z kolei przy niedokwasocie. Przy schorzeniach żołądka i strun głosowych nie powinno się pić wody gazowanej (z zawartością dwutlenku węgla). Potasu w wodach mineralnych jest zazwyczaj niezwykle mało: 15–20 mg/l, co przy dziennym zapotrzebowaniu na poziomie kilku gramów nie ma praktycznie znaczenia. Zawartość jodu, fluoru i żelaza także nie jest w tych wodach na tyle wysoka, by miała znaczenie dla organizmu.

Warto być świadomym konsumentem. Zdarza się, że producenci w reklamach leją wodę, licząc na naszą niewiedzę. – Woda na pewno zdrowia doda, a doda go więcej, jeżeli będziemy oglądali etykietę, patrzyli, która woda jest dla nas – podkreśla dr Latour.


Skład najpopularniejszych butelkowanych wód źródlanych i mineralnych

Wody butelkowane

Suma składników
mineralnych w mg/l

Kation
sodowy
w mg/l

Kation
wapniowy
w mg/l

Kation
magnezowy
w mg/l

Kation
potasowy
w mg/l

Anion
wodoro-węglanowy
w mg/l

Anion
siarczanowy
w mg/l

Anion
chlorkowy
w mg/l

Anion
fluorkowy
w mg/l

Aleksandria niegaz. **

263,69

4,17

46,09

8,51

1,83

171,20

15,12

2,97

0,15

Aquarel niegaz. **

679,30

13,00

112,20

24,30

4,00

482,30

b.d.

7,09
 

0,30

Arctic niegaz.**

413,52

8,12

74,15

13,37

1,35

260,10

26,54

19,50

0,27

Cisowianka niegaz.*
 

714,00

10,00

128,26

21,26

2,50

518,70

b.d.

<5,00

b.d.

Dąbrowianka niegaz.**
 

402,00

1,20

55,20

29,60

b.d.

286,80

b.d.

b.d.

0,10

Galicjanka gaz.*

b.d.

96,80

415,30

87,67

12,80

1705,16

13,55

5,60

b.d.

Górska Natura niegaz.*

132,00
 

1,04
 

25,20
 

6,47
 

1,93

104,00

<25,00

<5,00

<0,10

Kinga Pienińska ng.**

512,56
 

4,59
 

97,80
 

13,13
 

2,31

335,60

28,50

7,09

0,05

Kropla Beskidu niegaz.*

320,30
 

8,90
 

38,10
 

22,50
 

1,00

196,00

37,20

3,50

b.d.

Kropla Minerałów**

1255,00
 

80,60
 

159,30
 

50,40
 

6,00

918,20

17,50

6,40

0,20

Kryniczanka*

2459,535
 

43,33
 

436,87
 

68,64
 

5,01

1818,34

19,58

8,86

0,13

Krystynka*

3416,58
 

950,00
 

174,11
 

62,61
 

14,80

470,44

55,00

1659,20

0,86

Multivita gaz.*

1325,90
 

102,50
 

142,40
 

62,70
 

8,40

949,00

20,70

10,20

b.d.

Muszynianka gaz.*

1786,90
 

64,70
 

180,00
 

134,70
 

7,20

1357,80

31,00

11,50

b.d.

Nałęczowianka niegaz.

650,00
 

11,00
 

110,20
 

23,10
 

2,80

453,70

b.d.

9,20

0,3

Piwniczanka*

1729,40
 

133,00
 

180,00
 

87,00
 

13,00

1260,00

25,60

b.d.

0,20

Primavera niegaz.*

262,69
 

2,50
 

52,10
 

4,86
 

1,00

173,00

14,00

3,20

0,08

Staropolanka*

894,90
 

37,47
 

149,30
 

16,16
 

25,22

628,00

31,30

6,72

0,33

Ustronianka biała ng.**

507,00

6,44

91,18

16,52

1,21

299,00

41,60

21,17

0,23

Żywiec Zdrój niegaz.*

232,00

9,73

42,62

5,52

b.d.

136,24

b.d.

b.d.

0,07

* Informacje ze stron internetowych producentów wód
** Informacje z etykiet na butelkach
 

 

Jak pić wodę

Dr Teresa Latour z PZH przestrzega przed piciem wody z butelki, chyba że podczas podróży lub gdy wody jest na tyle mało, że szybko się skończy. Na pewno nie powinno się pić wody z takiej butelki następnego dnia.

Na zdjęciu: kobieta pijąca wodę
Fot.: www.sxc.hu

– W czasie nocnej przerwy coś niedobrego może się w wodzie rozwinąć – mówi.
Bakterie przenosimy na butelkę przez kontakt z otoczeniem lub ustami. Namnożą się jeszcze szybciej, jeśli butelka będzie stała na słońcu. Nie zaleca się też
przegotowywania wody wysokozmineralizowanej. Zawarte w niej związki wytrącą się jako osad i woda straci to, co jest w niej najbardziej wartościowe. Zaleca się natomiast gotowanie wody niskozmineralizowanej, sprzedawanej w dużych,
zwykle 5-litrowych butlach.

– W warunkach domowych takiej butli nie można przechować w lodówce, stoi więc w temperaturze pokojowej – tłumaczy dr Latour. – Pojemnik jest wielokrotnie otwierany, następuje kontakt z powietrzem, w którym mogą być pewne mikroorganizmy.
Trzeciego dnia może być już dość duże namnożenie mikroflory. Warto tę wodę wtedy przegotować.


Mieszanie w wodach
W Polsce jeszcze do niedawna określenie „woda mineralna” oznaczało, że jest to pierwotnie czysta woda podziemna, mająca właściwości odżywcze, dietetyczne lub profilaktyczno-zdrowotne. By takie właściwości mieć, musiała zawierać powyżej 1000 miligramów na litr rozpuszczonych składników mineralnych, takich jak: wapń, sód, magnez, wodorowęglany, chlorki, siarczany, czasem także jod, fluor i żelazo. Określenie „mineralna” mogła mieć też woda, w której jeden z tych składników był w takim stężeniu, że miał znaczenie dla pijącego. Jeśli ogólna zawartość minerałów była niższa, woda określana była jako źródlana. Od ubiegłego roku te zasady zostały postawione na głowie.
– Dostosowujemy się do przepisów Unii Europejskiej – tłumaczy Tadeusz Wojtaszek. – Oni tam uważają, że każda woda spod ziemi jest z pokładów mineralnych i dlatego ma się nazywać mineralna. A w tych przepisach, na których Polska się opierała, było napisane, że woda mineralna ma co najmniej 1000 miligramów składników mineralnych na litr, a poniżej tego są to wody zwykłe.

Na zdjęciu: butelka z wodą
Fot.: www.sxc.hu

Po zmianie przepisów, w zasadzie każda woda podziemna, bez zanieczyszczeń z zewnątrz, rozlewana do butelek, może być nazwana „naturalną wodą mineralną”. A część z nich będzie zawierać składniki mineralne jedynie w śladowych ilościach, które nie mają znaczenia fizjologicznego. Dlatego warto czytać na etykietach, ile i czego ta woda zawiera.


Woda zdrowia doda
Wody mineralne i źródlane są środkami spożywczymi. Czymś zupełnie innym są wody lecznicze, które przeważnie mają dużo większą zawartość minerałów (np. woda „Zuber” – aż 26 tys. mg/l). 
– Wód leczniczych nie powinno się używać bez wskazań lekarskich – przestrzega dr Latour.

Nie powinno się ich pić ot, tak, dla orzeźwienia, bo można sobie w pewnych przypadkach zaszkodzić. Mimo że są dostępne w zwykłych sklepach, nie tylko w aptekach. Tutaj trochę jednak dba o nas sama natura. – Taki „Zuber” ma nieprzyjemny, alkaliczny smak, więc nikt nie będzie go pił dla przyjemności czy orzeźwienia – stwierdza dr Latour. – Tu jakby sama natura sygnalizuje, czy mogę tej wody pić więcej, czy nie. Wody o niższej mineralizacji mają smak zachęcający do picia, zwłaszcza nasycone CO2.

Dodaj komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin

Komentarze

  • NIE STAĆ NAS
    Alina
    13.07.2013, 10:52
    Problem nie w naszej niewiedzy, ale w cenie, a właściwie w tym , że na dobrą wodę i tyle ile jej potrzeba nas NIE STAĆ. To kosztuje, ale renty sa jakie są. Nawet podczas pobytu w uzdrowisku można nabyć wode z mikroelementami, ale ona kosztuje.
    odpowiedz na komentarz
Prawy panel

Sonda

Kiedy przede wszystkim potrzebujesz pomocy drugiej osoby w codziennym życiu – dla siebie lub członka rodziny?

Biuletyn

Wspierają nas