Przejdź do treści głównej
Lewy panel

Wersja do druku

Tenis stołowy - Dodatek Paraolimpijski 2004

24.11.2004

Tenis stołowy wymyślili Chińczycy około XVII wieku. W 100 lat później trafił do Europy za pośrednictwem żeglarzy.

Pierwszy turniej rozegrano w Londynie pod koniec XIX wieku, pierwsza zaś (angielska) federacja powstała w 1902 roku. Pierwsze mistrzostwa świata rozegrano również w Londynie w 1926 roku. W tym samym roku powstała Międzynarodowa Federacja Tenisa Stołowego.

W tej dyscyplinie sportu jest tylko kilka niewielkich różnic w zasadach gry osób niepełnosprawnych - wynikają one z siedziska zawodników na wózkach. Gracze nie mogą dotykać nogami podłogi i dla zachowania wyrównanych szans muszą siedzieć na wózkach.Zawodnicy sklasyfikowani są w 10 grupach w zależności od niepełnosprawności. W grupach 1-5 znajdują się tetraplegicy i paraplegicy, w pozostałych zaś osoby, które, siedzą na wózkach, grają nie poruszając wózkiem. We wszystkich grupach gra się single i deble.

Tenis stołowy we wszystkich swych odmianach jest grą ciekawą i dynamiczną. Rzadka w sporcie zdarza się, by o jeden zaledwie punkt zawodnicy walczyli ponad 2 godziny (!), jak to się stało w 1936 roku, podczas gry pomiędzy Polakiem Alexem Erlichem a Rumunem Ferencem Panethem. Światowymi potęgami sportowymi w tenis stołowy osób niepełnosprawnych są Koreańczycy (Kyoung Sik Choi), Chińczycy (Gui Xiang Ren), Norwegowie (Tommy Urhaug), Austriacy (Stanislaw Fraczyk), Czesi (Jolanta Matouskova), Niemcy (Monika Sikora Weinmann), Hiszpanie (Jose Manuel Ruiz) i Polacy (Natalia Partyka, Małgorzata Grzelak). Do czołówki należą też Francuzi i Szwedzi.

Polacy wystąpią w Atenach w 9-osobowym składzie. Na paraolimpiadę Ateny 2004 przyjedzie 240 tenisistów.

Małgorzata Grzelak - zdobywczyni brązowego medalu (drużynowo) na Mistrzostwach Europy, w 2004 roku w ekipie paraolimpijczyków do Aten:
Grać w tenisa stołowego może naprawdę każdy. Wystarczy przecież wziąć rakietę do ręki i już można trenować!
Bardzo często gram w tenisa na dodatkowych zajęciach na SGGW, gdzie studiuję technologię żywienia człowieka. Moi przeciwnicy zazwyczaj wiedza, kim jestem. A tak na poważnie - trenuje w IKS Warszawa, 2 razy w tygodniu. W tenisa gram od 12 lat. Tym sportem zaraził mnie tata. Gdy byłam mała, chodziłam z nim na jego treningi, no i tak się zaczęło.
Tenis, tak jak pewnie każdy sport, trzeba po prostu lubić, by można było marzyć o wielkich nagrodach. Moim największym osiągnięciem jest oczywiście zakwalifikowanie się na paraolimpiadę - mam nadzieję, że zdobędziemy drużynowo złoto.
Dla każdego człowieka zwycięstwo może mieć inny wymiar. Czasami wielkim sukcesem będzie już samo przełamanie się i po prostu chodzenie na treningi, gdzie spotyka się innych ludzi niż w swojej kamienicy czy w okolicy.
Szkoda, że tak mało sportu dla niepełnosprawnych - a już szczególnie tenisa stołowego - pokazują w Polsce media. To naprawdę mogłyby być inspirujące, szczególnie dla młodych ludzi.

Wygrać seta
Gracz lub drużyna, która pierwsza zbierze 11 punktów, wygrywa set. W przypadku remisu, gra toczy się dalej i wygrywa drużyna, która pierwsza osiągnie 2-punktową przewagę. Każda gra składa się z 5, 7 lub 9 setów. Zawodnik, który wygra odpowiednio 3, 4 lub 5 setów, wygrywa grę. Zawodnicy zamieniają się miejscami przy każdym nowym secie.

www.tenis-stołowy.pl
Polski Związek Tenisa Stołowego
www.pingpong.pl
Magazyn o tenisie stołowym
Międzynarodowy Paraolimpijski Komitet Tenisa Stołowego
www.ittf.com
Międzynarodowa Federacja Tenisa Stołowego
www.ettu.org
Europejska Federacja Tenisa Stołowego

Autor opracowania: Artur Kowalczyk
Źródło: Paraolimpiada 2004; Dodatek specjalny magazynu "Integracja"
Foto: Piotr Stanisławski

Więcej informacji znajdziesz w specjalnym dodatku "Paraolimpiada 2004", który będzie dołączony do wrześniowego numeru magazynu "Integracja".

Dodaj komentarz

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora | regulamin

Komentarze

brak komentarzy

Prawy panel

Sonda

Które z kluczowych rozwiązań ustawy o dostępności uważasz za najważniejsze?

Biuletyn

Wspierają nas